Problemy z dialogiem społecznym

Problemy z dialogiem społecznym

Rozmowy często toczą się w atmosferze podejrzeń, wzajemnych oskarżeń i niechęci do wypracowania kompromisowego rozwiązania

Od ponad 30 lat budujemy w Polsce dialog społeczny, który jest kluczową instytucją systemu politycznego i prawnego. Pojęcie to generalnie oznacza wspólną identyfikację problemów, wymianę myśli i poglądów oraz wypracowanie najlepszego możliwego rozwiązania.

Tworząc własny model dialogu, analizujemy najlepsze europejskie rozwiązania i dobre praktyki, zmieniamy przepisy prawa, a z upływem kolejnych lat zyskujemy niezwykle ważne doświadczenie. Chwile sukcesów i konstruktywnych rozmów przeplatane są dotkliwymi porażkami i zniechęceniem stron do dalszego współdziałania. Nie ulega wątpliwości, że w obszarze dialogu społecznego w Polsce, zarówno trójstronnego, jak i dwustronnego, nadal występuje wiele problemów, które skutecznie hamują jego rozwój.

Wśród największych bolączek w pierwszej kolejności należy wymienić brak zaufania oraz poszanowania praw i interesów stron. To bardzo charakterystyczne dla naszego dialogu, że rozmowy często toczą się w atmosferze podejrzeń, wzajemnych oskarżeń oraz niechęci do wypracowania wspólnego i kompromisowego rozwiązania.

Brakuje również woli prowadzenia merytorycznych i partnerskich rozmów, a także kultury dialogu i kultury politycznej. Nagminne staje się to, że część projektów trafia do Rady Dialogu Społecznego z naruszeniem terminów lub zasad konsultacji. Coraz więcej ważnych regulacji prawnych w ogóle nie jest konsultowanych z partnerami społecznymi. Strona rządowa w wielu przypadkach prowadzi pozorne dyskusje, w których opinie i stanowiska organizacji związkowych nie mają żadnego znaczenia dla decyzji, które mają wejść w życie.

Negatywnie na jakości dialogu społecznego odbija się też poziom uzwiązkowienia w Polsce. Należy pamiętać, że siła dialogu zależy od siły jego uczestników. Słabością naszego ruchu związkowego jest niewielka liczba zrzeszonych osób oraz wysoce niezadowalająca reprezentacja związkowa w sektorze prywatnym. W ten sposób zachwiana jest względna równowaga negocjacyjna, co w szczególności przekłada się na efekty prowadzonych rozmów.

Brakuje dialogu na poziomie branżowym/ponadzakładowym, gdyż związkowcy nie mają partnera do rozmów z uwagi na niski poziom zorganizowania pracodawców. Niezadowalająca jest również sytuacja na poziomie zakładowym, zwłaszcza w obszarze zawierania zakładowych układów zbiorowych pracy.

Problemem jest także niski stopień aktywności obywatelskiej Polaków. Naszą obecną cechą narodową jest to, że niechętnie angażujemy się w działalność organizacji społecznych i z oporami przyjmujemy jakiekolwiek społeczne funkcje i obowiązki.

W świetle powyższego jest oczywiste, że dialog społeczny w Polsce wymaga reanimacji. Potrzebne do tego są czynniki pozaprawne, takie jak dobra wiara, konsensus, empatia, zaufanie, chęć współpracy oraz budowanie kultury dialogu. Poza tym widzę konieczność dokonania stosownej analizy regulacji prawnych dotyczących dialogu społecznego. Przede wszystkim należy rozważyć, jakiego rodzaju zmiany czy zachęty dla stron zastosować w krajowym ustawodawstwie, aby poprawić jakość i efekty dialogu na każdym możliwym poziomie. Trzeba szukać dobrych rozwiązań i wspólnej drogi, gdyż tylko w ten sposób uda nam się stworzyć „nową formułę dialogu społecznego”, o której mówimy od 2014 r.

Niniejszy artykuł jest efektem dyskusji podjętych na kilku warsztatach organizowanych w ramach projektu „Learning from the Nordic Model – One level up in Social Dialogue”, poświęconych dialogowi społecznemu w Polsce i konfrontowaniu naszych doświadczeń z efektami osiąganymi w Norwegii. Liderem projektu, realizowanego wraz z partnerem norweskim, jest Związek Zawodowy Przemysłu Elektromaszynowego – branżowa struktura OPZZ, skupiająca organizacje związkowe głównie z przemysłu lotniczego i obronnego.


Paweł Śmigielski jest prawnikiem, ekspertem dialogu społecznego w projekcie

Wydanie: 52/2021

Kategorie: Przegląd związkowy

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy