Prosto w Szczenę

Prosto w Szczenę

Mnie też się nie podoba taki tytuł. Ale mam usprawiedliwienie. Nie ja go wymyśliłem, ja go tylko ukradłem i właśnie zwracam.
Tak ma się nazywać nowy program na portalu Onet, więc sprawa jest jak najbardziej poważna. Co będzie w środku, zobaczymy dopiero 16 października. O co chodzi, nie wiadomo. Rzuciłem się do słowników, żeby namierzyć szczenę, i nie mam dobrej wiadomości dla czytelników. Jest szczenię, owszem, są szczyny, ale szczeny nie ma ani pisanej małą, ani wielką literą.

Znam jednego trenera piłki nożnej, który miał taką ksywę, ale nie wydaje się prawdopodobne, aby tego człowieka autorzy mieli zamiar ustawić sobie na strzelnicy i co tydzień przeszywać seriami. Nikt by tego nie wytrzymał, a zwłaszcza bohater programu, i już po pierwszej odsłonie internauta nie miałby w co kliknąć.

Zaglądam do encyklopedii. Jest dwóch Szczeniowskich, Szczepan i Tytus, ludzi mądrych i uczonych, od dawna niestety nieżyjących. Szczeny ani jednej, ani jednego. Ciągle nie wiadomo, kogo chcą ugodzić autorzy tak elegancko zatytułowanego programu. Czy celują w kogoś lub w coś, czy wprost przeciwnie, sygnalizują zamiar ucieczki na oślep albo biegu na zatracenie w szczenie? Z pewnością chcą wykonać dobrą robotę, zrobić coś raz, a dobrze, skutecznie rozprawić się z nieszczęsną szczeną albo ze sobą.

„Prosto w Szczenę” jako tytuł tak właśnie brzmi: dwuznacznie i radykalnie. Zapowiada, że nie będzie żadnego cackania się. Gdyby przyjąć, że może nie o szczenę, ale o szczękę w nim chodzi, należałoby się spodziewać nowego programu o boksie. Niestety, to narzucające się przypuszczenie zaraz zniknie, kiedy poznamy personalia twórców audycji. Otóż obok dziennikarza sportowego Łukasza Wiśniowskiego wystąpi przed kamerą Wojciech Szczęsny, bramkarz Juventusu Turyn i naszej reprezentacji, co oznacza, że wystąpi on nie tyle obok kogokolwiek, ile przede wszystkim.

Więc może ta Szczena w tytule jest jakąś odmianą zniekształconego dźwiękowo Szczęsnego? Nazwisko Wojtka (tak mówimy my, kibice) akurat świetnie pasuje do dyktanda w każdym kraju. Teraz je przekręcają Włosi, a do niedawna robili to Anglicy, którzy mają chyba największy w Europie talent do poniewierania. Może więc główkując nad tytułem nowego programu, autorzy postanowili sięgnąć do słownika jakiejś obcojęzycznej szatni piłkarskiej albo do niewyczerpanych zasobów fonetycznych jakiegoś sprawozdawcy lub spikera stadionowego? Ale, sorry, to chyba już zbyt idiotyczne przypuszczenia, bo co niby taki Szczena miałby robić w programie jako prowadzący, skoro w tytule obiecuje widzowi, że raczej będzie przyjmował, niż wyprowadzał ciosy?! Poza tym wiadomo, że program ma być realizowany w mieszkaniu Wojciecha Szczęsnego w Turynie, więc paru rzeczy nie wypada robić w takim miejscu, nawet przed kamerą wideo.

Są jeszcze inne okoliczności, które unieważniają dotychczasowe domysły i każą snuć nowe. Twórcy programu (Wiśniowski i w nowej roli Szczęsny) nie będą mieli wahań, żeby pojechać nawet do Paryża. „Prosto w Szczenę” będzie zatem produkcyjnie bardzo blisko Wersalu.

Według zapowiedzi, które opublikowała Wirtualna Polska, program Onetu będzie komentować bieżące wydarzenia „ze świata piłki”, ale sam format będzie „bliższy rozrywce niż poważnym, eksperckim analizom”. Przy tym założeniu należałoby na stałe zainstalować, mówiąc fachowo: zafiksować, kamerę w jakiejś szatni klubowej w Polsce, a nie pakować się do cudzego mieszkania. Będzie inaczej: rozrywka będzie polska, ale przykłady światowe.

Program ma też przynieść odpowiedź na fundamentalne w piłce pytanie – kto najlepiej kiwa. I może w tej zapowiedzi kryje się najwłaściwszy trop do rozwiązania zagadki związanej z tytułową Szczeną. Sportowe dziennikarstwo może iść w zawody z bredniami polityków w radiowych i telewizyjnych formatach rozrywkowych. Poseł Kłopotek (TVN 24, „Kawa na ławę”, 23 września) powiedział, że gdyby dzisiejsze niedorzeczności prezydenta na Twitterze podpisywał np. minister Dera, to PAL PIES. Za rok powie już całym zdaniem, co ten pies ma robić, żeby publiczność zechciała kliknąć.

Wydanie: 40/2018

Kategorie: SZOŁKEJS

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy