Prezes na Wilno!

Prezes na Wilno!

O tej porze roku już wiadomo, co nowego pokażą telewizje na wiosnę. Mamy za sobą styczniowe puszenie się nadawców i kuszenie publiczności podczas prezentacji nowych ramówek. Widzowie pewnie wybrali, czym w najbliższych miesiącach będą się odżywiać codziennie przez cztery godziny i jeszcze trochę. W ubiegłym roku to było dokładnie 4 godziny, 17 minut i 8 sekund dobowego spoczywania każdego Polaka przed włączonym telewizorem. Ale, uwaga, ten imponujący czas był o całą minutę i 24 sekundy krótszy od wyniku osiągniętego wspólnym wysiłkiem Polek i Polaków w roku 2017. Gdy poznamy tegoroczną długość zalegania przed ekranem, może trzeba będzie pomówić o zdrowiu narodu, ale nie teraz.

Prezentacje nowych ramówek są w niektórych stacjach ciekawsze od pokazów kolekcji najbardziej ekstrawaganckich projektantów mody. Wybiły się na samodzielność programową, są już na tyle dojrzałymi formatami, że warto pomyśleć o jakichś konkursach albo od razu o festiwalu na rozpoczęcie nowej pory roku. Ze startem imprezy trzeba jednak zaczekać do zejścia TVPiS z polskiego rynku telewizyjnego i pojawienia się odnowionej telewizji publicznej, bo pod dzisiejszym kierownictwem (to jest Jacka Kurskiego, według stanu na 30 stycznia 2019 r.) konkurencja nie ma szans. Ten kawaler Pierścienia „Inki” jest z góry skazany na wygraną, jak niegdyś Jens Weissflog, skoczek z Niemieckiej Republiki Demokratycznej.

Co było do przewidzenia, także w tym roku TVPiS może się czuć zwycięzcą nieformalnego jeszcze konkursu na najlepszą wiosnę w ofercie programowej. Jej propozycja jest zdecydowanie najdalej idąca, bo przekroczyła wschodnią granicę Polski.

Projekt przewiduje, że powstanie redakcja zamiejscowa TVP z siedzibą w Wilnie, czyli mniej więcej taka organizacja jak któryś z mniejszych oddziałów terenowych, np. TVP Kielce albo Gorzów. Zespół ma tworzyć kilkudziesięciu dziennikarzy oraz ludzi innych fachów niezbędnych do produkcji telewizyjnej.

Przedsięwzięcie jest odważne i wymagające. A wytłumaczenie, jak może być skomplikowane, warto zacząć od informacji, że Wilno nie leży w granicach Polski. Trzeba więc będzie najpierw pogadać jak Polak z Litwinem na odpowiednio wysokim szczeblu, a od czasów prezydenta Lecha Kaczyńskiego nikt tam już nie jeździ na winko w weekendy. Z wyimaginowaną wspólnotą europejską jest nie po drodze dzisiejszemu prezydentowi. Pierwszy minister spraw zagranicznych PiS Waszczykowski dbał o dobre stosunki tylko z San Escobarem. Jego następca, eksperyment personalny Jarosława Kaczyńskiego, zajmuje się stosunkami USA z Iranem i wytycza granicę między Irlandią Północną a Irlandią, z czym dotąd sobie nie poradziła pani premier Wielkiej Brytanii. Z Litwą nie pójdzie nam tak łatwo jak z USA i Anglią. No więc, jeśli stacja TVP Wilno ma ruszyć w tym roku, wiosnę trzeba już spisać na straty, to znaczy poświęcić na mitręgę dyplomatyczną. To musi potrwać, bo na ogół mało kto lubi obce instalacje telewizyjne u siebie. I tłumaczenie władzom innego państwa, że tu przecież chodzi o TVPiS, która w tej części Europy najlepiej opisuje rzeczywistość, może napotkać niewiarę.

TVP Wilno będzie produkować codzienny program informacyjny oraz audycje publicystyczne, które mają zainteresować Polaków mieszkających na Litwie. Chciałoby się powiedzieć: no, nareszcie!, ale nie wiem, jak to zabrzmi po litewsku.

Plan wyprawy TVPiS na wschód referował dziennikarzom członek zarządu firmy, Maciej Stanecki (cały zarząd składa się z prezesa i tego właśnie członka). Nie zdarzyło się wcześniej, by Kurski komukolwiek odstąpił honor informowania o światowych zamiarach. Sam patronował wielkim projektom międzynarodowym – TV Wyszehrad i TV Międzymorze. Tyle narobił wtedy hałasu o nic, że do tej pory partyjne kierownictwo państwa żyje w przeświadczeniu, że coś takiego hula i dlatego prestiż Polski rośnie, zwłaszcza w oczach i ustach premiera.

Najprawdopodobniej stało się tak, że podział Polski na pół dotknął także dwuosobowy zarząd TVPiS. Stanecki się zorientował, że najszybciej pozbędzie się prezesa, wysyłając go na ważną placówkę zagraniczną.

Fot. Demotywatory

Wydanie: 6/2019

Kategorie: SZOŁKEJS

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy