Przygotuj się na kredyt

Przygotuj się na kredyt

Kredyt mieszkaniowy to jedna z najważniejszych decyzji życiowych

Przede wszystkim wysokość zobowiązania zaciągniętego w banku, ale także okres kredytowania obejmujący większą część aktywności zawodowej wskazują, że decyzja o wzięciu kredytu mieszkaniowego nie może być pochopna. Za błędy można zbyt dużo zapłacić. Ale najpierw trzeba uporządkować swoje finanse, aby wypaść wiarygodnie.

Popraw zdolność kredytową

Przed decyzją o udzieleniu każdej pożyczki lub kredytu instytucja finansowa bada zdolność kredytową klienta. Sumuje wszystkie jego zobowiązania kredytowe, w tym raty zaciągniętych kredytów, limity przyznane na karty kredytowe, dostępne saldo rachunku osobistego. Dodaje koszty utrzymania gospodarstwa domowego (m.in. czynsz, opłaty za energię elektryczną, telefon itp.) i sprawdza, jakie są możliwości udźwignięcia następnego zobowiązania, aby łączna miesięczna kwota rat nie przekroczyła pewnej części dochodów (szczegóły znajdują się w Rekomendacji S KNF, Rekomendacja 9). W lepszej sytuacji są małżeństwa czy związki partnerskie niż single – podsumowanie dochodów obojga kredytobiorców może poprawić ich zdolność kredytową.

Warto przy tym dokonać przeglądu swoich zobowiązań, przede wszystkim spłacić i zlikwidować kartę kredytową albo zmniejszyć limit kredytowy w rachunku osobistym. Można skonsolidować pozostałe zobowiązania, co sprawi, że jedna rata będzie niższa niż kilka. Dopiero wtedy można myśleć o zaciągnięciu kolejnego, najpoważniejszego zobowiązania finansowego.

Niezależnie od oceny zdolności kredytowej przez bank warto zrobić własny rachunek możliwości. Na przykład mamy małe dziecko, które wkrótce pójdzie do przedszkola, ale w naszej okolicy trudno o miejsce w przedszkolu publicznym, być może trzeba będzie więc umieścić dziecko w placówce prywatnej. A to już dodatkowy koszt. Czy wystarczy na to po spłaceniu wszystkich rat, w tym raty kredytu mieszkaniowego?

Zgromadź wkład własny

Jeszcze kilka lat temu banki nie wymagały od kredytobiorców wkładu własnego na zakup mieszkania czy budowę domu. Zmieniło się to od 1 stycznia 2014 r., od kiedy trzeba było mieć pieniądze na pokrycie przynajmniej 5% kosztu kupna/budowy. Co roku ta kwota rośnie, w 2016 r. wynosi 15%, a w 2017 r. będzie wynosić 20%. Oczywiście im wyższym wkładem własnym dysponujemy, tym lepiej nas potraktuje bank, a i ciężar naszych zobowiązań będzie mniejszy. Jednak nie jest rozsądne zaciągnięcie w innej instytucji finansowej pożyczki na wkład własny. Jeżeli przewidujemy zaciągnięcie kredytu mieszkaniowego, jak najwcześ­niej powinniśmy zacząć oszczędzać, aby odłożyć własne pieniądze. Systematyczne oszczędzanie pokazuje też, jaką część dochodów kredytobiorca może stale odkładać – jest to dobry wskaźnik wielkości raty, którą później udźwignie przy spłacaniu kredytu.

Dobrze wybierz

Kredyty hipoteczne dostępne są w wielu bankach, ale nie każdy kredyt jest taki sam. Zanim wybierzemy konkretną ofertę, trzeba porównać ją z kredytami konkurencji. Nie jest to łatwe zadanie. Oprócz oprocentowania, marży i prowizji należy wziąć pod uwagę inne koszty, np. wycenę nieruchomości, ubezpieczenie niskiego wkładu własnego, prowizję za wcześniejszą spłatę kredytu, koszty obsługi produktów dodatkowych zaoferowanych przez kredytodawcę, np. konta osobistego, karty kredytowej czy ubezpieczenia zakupionego w zamian za niższą marżę. Banki uznały bowiem, że tzw. sprzedaż pakietowa jest doskonałym sposobem na utrzymanie klienta na dłużej. Kiedy przychodzi on do banku po kredyt hipoteczny, otrzymuje np. ofertę marży w wysokości 2%, ale jednocześnie bank proponuje mu obniżenie marży o 0,2 pkt proc. za otwarcie konta w banku. Dodatkową obniżkę marży o 0,1 pkt proc. za zakup karty kredytowej i np. 0,3 pkt proc. za zakup ubezpieczenia na życie.

Parametrem, który najlepiej oddaje realny koszt kredytu, jest RRSO, czyli roczna rzeczywista stopa oprocentowania. RRSO sprowadza wszystkie oferty banków do wspólnego mianownika, klient nie musi się zastanawiać, co jest ważniejsze: niższa marża czy prowizja. Porównuje ze sobą RRSO kredytów oferowanych przez poszczególne banki i wie, która oferta jest lepsza. Im niższa RRSO, tym niższe całkowite koszty związane z obsługą zobowiązania. Może się jednak okazać, że choć RRSO w banku, z którego usług do tej pory nie korzystaliśmy, jest niższa, lepszą ofertę zaproponuje nam bank, w którym od lat mamy rachunek osobisty. Mogą to być np. zniżki w opłatach dla lojalnych klientów albo korzystniejszy dla nas sposób obliczania zdolności kredytowej.

Foto: fotolia

Wydanie: 12/2016

Kategorie: ABC BANKOWOŚCI, część VII
Tagi: NBP

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy