Polacy za mało oszczędzają

Polacy za mało oszczędzają

Dorota Okseniuk – starszy ekonomista w Zespole Analiz Niekredytowych Instytucji Finansowych w Departamencie Stabilności Finansowej NBP

Mimo spadających stóp procentowych systematycznie rosną oszczędności Polaków. Czy tempo tego wzrostu jest zadowalające? Jak wypadamy na tle innych krajów?

– Rzeczywiście, aktywa finansowe krajowych gospodarstw domowych zwiększają się systematycznie od 2009 r. Na koniec czerwca 2014 r. Polacy zgromadzili ponad 900 mld zł. Najwięcej oszczędności wciąż mamy na depozytach w bankach i SKOK-ach. Wartość zgromadzonych tam środków rośnie mimo spadku stóp procentowych. Dość dużą część oszczędności Polacy trzymają również w gotówce. Wspomniane obniżki stóp procentowych skłaniają jednak część gospodarstw domowych do poszukiwania atrakcyjniejszych od depozytów form lokowania oszczędności, co może tłumaczyć coraz większą popularność tytułów uczestnictwa funduszy inwestycyjnych.

Z drugiej strony dane Eurostatu wskazują, że Polacy mają niższą skłonność do oszczędzania niż przeciętna w Unii Europejskiej, a nawet na Słowacji czy Węgrzech. Na niski poziom oszczędności w Polsce zwraca także uwagę opublikowany niedawno raport Banku Światowego. Jego autorzy podkreś­lają konieczność oszczędzania w celu utrzymania tempa wzrostu gospodarczego, a także w związku ze starzeniem się społeczeństwa i koniecznością zapewnienia odpowiedniego poziomu dochodów na emeryturze.

Na co oszczędzają Polacy?

– Z badań dotyczących tej kwestii (np. Diagnozy Społecznej, badań ankietowych prowadzonych przez Fundację Kronenberga oraz Deutsche Bank) wynika, że Polacy zwykle nie gromadzą oszczędności z myślą o ich konkretnym przeznaczeniu. Pieniądze odkładamy przede wszystkim jako rezerwę na nieprzewidziane wydatki, na tzw. czarną godzinę. Z tego względu preferujemy utrzymywanie oszczędności w bezpiecznej formie, która jednocześnie umożliwi nam łatwe wycofanie środków oraz ich rozdysponowanie.

Niestety, wciąż zdecydowanie zbyt mało osób gromadzi oszczędności długoterminowe, w szczególności dodatkowe oszczędności emerytalne. Wprowadzone w ostatnim czasie zmiany w systemie emerytalnym przyczyniły się do wzrostu zainteresowania oszczędzaniem na emeryturę, jednak wciąż większość z nas nie do końca zdaje sobie sprawę, jakimi dochodami będzie dysponować po zakończeniu aktywności zawodowej. Emerytury z obowiązkowej części systemu emerytalnego będą przecież znacznie niższe niż nasze obecne zarobki. Jeśli chcemy zapewnić sobie na emeryturze poziom dochodów zbliżony do tego z okresu aktywności zawodowej, już teraz musimy ograniczyć wydatki i przeznaczyć je na oszczędności emerytalne. Im wcześniej zaczniemy, tym lepiej. W dłuższym okresie bardziej widoczna jest siła procentu składanego, czyli procentu od wpłaconego kapitału i wypracowanego już zysku.

Jak wybierać produkty oszczędnościowe i inwestycyjne?

– Produkty oszczędnościowe i inwestycyjne są coraz bardziej różnorodne i złożone. Dokonując wyboru, przeciętny klient instytucji finansowej może mieć więc znaczne trudności. Często decyduje się też na produkt, który nie jest dla niego odpowiedni pod względem profilu ryzyka, potencjalnego zysku lub horyzontu inwestycyjnego.

Powinniśmy przede wszystkim upewnić się, że ulokowany przez nas kapitał będzie bezpieczny. W tym celu wystarczy pamiętać o czterech zasadach. Po pierwsze, sprawdzamy, czy firma, której chcemy powierzyć pieniądze, podlega nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego. Po drugie, czy zyski, które nam obiecuje, nie odbiegają znacznie od innych oferowanych na rynku. Pamiętajmy, że każda inwestycja wiąże się z ryzykiem. Jeśli ktoś obiecuje nam wysoki dochód, to wysokie musi być również ryzyko. W skrajnym przypadku możemy nie tylko nie osiągnąć zysku, ale też stracić zainwestowane środki. Po trzecie, uważnie czytajmy umowę oraz wszelkie dołączone do niej dokumenty. Jeśli jakiekolwiek zapisy są niezrozumiałe, prośmy o wyjaśnienie. Jeżeli zasady korzystania z danego produktu nie są dla nas jasne, najrozsądniej będzie z niego zrezygnować. Tak więc, po czwarte, nie podpisujemy umów, których nie rozumiemy.

A czy nie powinniśmy wziąć pod uwagę także własnych potrzeb?

– Oczywiście wiele zależy od indywidualnej sytuacji i preferencji, m.in. od tego, jak duże ryzyko jesteśmy w stanie podjąć, jak długo mamy zamiar oszczędzać i jak duże środki mamy do dyspozycji. Wyniki badań pokazują, że wybierając produkty oszczędnościowe czy inwestycyjne, zwykle kierujemy się rekomendacjami innych, najczęściej pracowników instytucji finansowych. Do wskazówek doradców wynagradzanych przez instytucje finansowe warto jednak podchodzić z ostrożnością. Może się zdarzyć, że nie będą oni działać w naszym najlepszym interesie. Często dokonujemy również wyboru produktu na podstawie jego historycznych stóp zwrotu. Nie jest to dobre kryterium, gdyż nie ma żadnej gwarancji, że wysokie stopy zwrotu uda się powtórzyć i utrzymać je w dłuższym okresie. Najważniejszym kryterium wyboru długoterminowego produktu oszczędnościowego powinny być związane z nim koszty.

Na co powinniśmy zwracać szczególną uwagę?

– Przede wszystkim na to, jak duże ryzyko wiąże się z danym produktem, w jakie instrumenty finansowe lokowane są nasze oszczędności. Zastanówmy się, jaki poziom ryzyka jesteśmy w stanie zaakceptować, jak dużą stratę jesteśmy gotowi ponieść. Warto pamiętać też o dywersyfikacji. Ryzyko jest nieodłącznym elementem każdej inwestycji. Aby je ograniczyć, dobrze jest posiadać w portfelu inwestycyjnym różne instrumenty finansowe. Wtedy ewentualny spadek wartości jednych instrumentów będzie mógł zostać zrekompensowany wzrostem wartości innych.

Koniecznie sprawdźmy też, jakie opłaty musimy ponieść, decydując się na zakup danego produktu. Jest to szczególnie ważne, ponieważ koszty potrafią „zjeść” znaczną część gromadzonego kapitału. W oszczędzaniu i inwestowaniu procent składany dotyczy niestety nie tylko dochodów, ale również kosztów. Z tego względu należy starać się je ograniczyć. Warto porównać ceny podobnych produktów w różnych instytucjach finansowych i wybrać tańszą ofertę.

Foto: archiwum prywatne


Jak długo byliby Państwo w stanie żyć ze zgromadzonych zasobów finansowych, nie obniżając dotychczasowego poziomu życia?”

Najwyżej kilka dni             2%

Mniej więcej tydzień         2%

2-3 tygodnie                       3%

Około miesiąca                  15%

2-3 miesiące                      20%

4-6 miesięcy                      26%

Jeszcze dłużej                    19%

Trudno powiedzieć          12%

Źródło: CBOS, kwiecień 2014 r.

Wydanie: 3/2015

Kategorie: ABC BANKOWOŚCI, część VI

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy