Rak ma wielkie oczy

Rak ma wielkie oczy

Danka wybrała dr. Bogusława Staniula, konsultanta w Diagnostyku, który kieruje oddziałem chirurgii w szpitalu powiatowym w Sulechowie. Przeniósł się tam z Zielonej Góry w 2000 r. W zielonogórskim szpitalu było mu za ciasno, zapragnął większej samodzielności. Zresztą już wtedy zrobił dwie specjalizacje – z chirurgii ogólnej i onkologicznej – oraz doktorat.

Gdy Danka weszła do jego gabinetu w Diagnostyku, zobaczyła ciepłego, życzliwego jej człowieka. – Guzek jest mały, na razie nie ma się czym przejmować. Tu ma pani skierowanie do szpitala w Sulechowie, a tu telefon do Zakładu Medycyny Nuklearnej w Żarach – powiedział.

Dr Staniul zazwyczaj mówi pacjentkom: – Wyleczymy, będziemy się starać wyleczyć. Wyjaśnia, na czym polega zabieg, niczego nie ubarwia, ale daje im nadzieję.

Oddział, którym kieruje (30 łóżek), jest nowoczesny, sale chorych dwuosobowe z węzłem sanitarnym. W szpitalu czterech chirurgów specjalistów, w tym dwóch onkologów, i jedna rezydentka wykonuje rocznie 1,2 tys. zabiegów. W tej liczbie jest 150 nowotworów piersi.

Dr Staniul chciałby, aby szpital zatrudnił jeszcze co najmniej dwóch chirurgów. Bardzo przydałby się chirurg plastyk, wtedy można by po amputacji piersi natychmiast przystąpić do jej rekonstrukcji. Należałoby na ten temat porozmawiać ze starostwem, gospodarzem szpitala. Ale czy starostwo w ogóle ma ochotę na takie rozmowy?

Izotop szuka wartownika

Zakład Medycyny Nuklearnej w 105. Szpitalu Wojskowym z Przychodnią w Żarach, do którego Danka zatelefonowała, obrósł w legendę za sprawą jego twórcy dr. Henryka Śmiłowskiego. Złośliwi mówią, że dr Śmiłowski utworzył ten zakład z nudów. On sam narodziny pomysłu wyjaśnia tak: – Jeśli w wojsku nie miało się chodów, człowiek szedł tam, gdzie go wrzucili. Mnie wrzucili do laboratorium, więc chciałem tam zrobić coś sensownego. Najpierw zrobiłem I i II stopień z diagnostyki laboratoryjnej, potem doktorat z interny, potem specjalizację II stopnia z medycyny nuklearnej.

Obok interny jego pasją stała się medycyna nuklearna. Zakład zaczął tworzyć w latach 70., sprowadzając do Żar niewykorzystywany sprzęt z placówek wojskowych z całej Polski. Wtedy medycyna nuklearna wielu osobom kojarzyła się z kosmosem i bronią jądrową, mało komu z przydatnymi w medycynie izotopami.

Strony: 1 2 3 4

Wydanie: 39/2015

Kategorie: Zdrowie

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy