2007

Powrót na stronę główną
Kraj

Świadectwo religii

Biskupi pokazali ministrowi Legutce, gdzie jest jego miejsce Nie wiadomo, kto w tym państwie rządzi. W każdym razie nie rząd, w którego strukturze są ministrowie kierujący poszczególnymi resortami. Raczej już Centrum Informacyjne Rządu. Kto jednak rządzi Centrum Informacyjnym? Kościół katolicki? Chyba nie, bo jest ostatnio mocno osłabiony przez PiS i o. Rydzyka. Może więc wszystkim rządzi Tadeusz Rydzyk? Sprawa wliczania ocen z religii do średniej oceny uczniów pokazuje, że tu rządem rządzi chyba Kościół. A

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Media

Wojna pod widza

Jesienne nowości w telewizyjnych ramówkach Jak co roku jesienią stacje telewizyjne, zarówno te komercyjne, jak i publiczna, ruszają w krwawy bój o widza. No, może nie dosłownie krwawy, ale z pewnością ostry. Stawka jest wysoka – oglądalność, mocniejsza pozycja na rynku, a co za tym idzie, większe przychody z reklam. Najwięksi rozgrywający na naszym telewizyjnym rynku, a więc Polsat, TVN oraz Jedynka i Dwójka TVP, bić się będą głównie na nowe formaty, coraz popularniejsze programy taneczne, telenowele i seriale, a także publicystykę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Pamiętnik IV Rzepy

19.08 Dzisiaj o godzinie czternastej czasu warszawskiego miało w stolicy zagrzmieć i błysnąć, bo konferencję prasową zwołał pan minister Kaczmarek. A jakie suporty przed nim występowały, jacy harcownicy – i Andrzej Lepper bez tytułu, i Wojciech Olejniczak wicemarszałek, i Aleksander Kwaśniewski prezydent… ale najważniejsza ta czternasta… Patrzę nerwowo na zegarek, a tu dopiero dwunasta, muszę jechać do miasta, ale nie jadę, bo przecież zaraz jak huknie, to z IV Rzeczypospolitej zostaną tylko kurz i kapcie… Godzina 13. Zaczynam sprzątać, a to oznacza, że już siadają

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Z psychopatologii władzy

Zdarza się, że do władzy dorywają się szaleńcy. Czasem dziedzicząc tron, jak Neron albo Vlad Tepes (bardziej znany jako Drakula) czy Iwan Groźny. Czasem jednak władzę zdobywają w sposób demokratyczny (jak np. Adolf Hitler). Zawsze łączy ich jedno. Są owładnięci jakąś ideą i czują wewnętrzny przymus, by ją realizować. Mają, jak pisał kiedyś nasz znakomity psychiatra Antoni Kępiński, „awersję do tego, co z tą ideą niezgodne, przede wszystkim do tych, którzy nie są jej wyznawcami. Obraz świata upraszcza

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Nauka

Eureka

MEDYCYNA Centymetr prawdę ci powie Centymetr jest bardziej wiarygodnym wskaźnikiem zagrożenia atakiem serca niż waga. Naukowcy z University of Texas Southwestern Medical Center w Dallas stwierdzili, że ludzie, którzy nie mają nadwagi, ale mają większy obwód w talii, są bardziej narażeni na atak serca niż ludzie z nadwagą, ale smuklejsi. Naukowcy przeprowadzili długookresowe badania 2744 osób w wieku ok. 45 lat. Używali rezonansu magnetycznego i tomografii komputerowej dla wykrycia wczesnych oznak zatkania tętnic i odkryli

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Geniusz czy grafoman

Naszpikowany wulgaryzmami bełkot blokersa to kwintesencja literackiej maestrii? Ćpun, nieudacznik, blokers, cham. Oto czterej współcześni muszkieterowie, główni bohaterowie czegoś, co nieco na wyrost zwykło się nazywać „współczesną prozą polską”. Przemyślenia przy bejsbolowej pale i narkotyczne wizje wypełniają stronę za stroną, zastępując niemodną już dzisiaj akcję, fabułę i dialogi. Wbrew dzisiejszym krytykom, zachwycającym się kolejnymi dziełami rodem z wielkiej płyty, nie uważam grupki pijących pod blokiem dresiarzy za obiekt godny literackiego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Okiem byłego wicepremiera

Jerzy Hausner jest świadom swej porażki zarówno jako autor pakietu reform, jak i polityk dialogu Do normalnych trudności pisania obiektywnie o książce tak mocno naładowanej polityką dołącza się także próba pozostania wiernym starej zasadzie: Amicus Plato… czyli że przyjaźń powinna ustąpić prawdzie. Nie ułatwia też zadania fakt, że autor recenzowanej książki jest postacią wielowymiarową, wyłamującą się ze stereotypu polityka polskiej transformacji. Hausner cały czas powtarza, że czuje się bardziej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Przed czym Hitler ratował Polaków

W audycji o polskim antysemityzmie (Program I Polskiego Radia, 13 sierpnia) Konstanty Gebert powiedział, że Polska przed wojną pogrążała się w szaleństwie antysemityzmu, przed którym uratowała ją inwazja niemiecka. Stwierdził także, że ciężko pracujemy na opinię najbardziej antysemickiego kraju, a ci Polacy, którzy ratowali Żydów w czasie wojny, boją się do tego przyznać z obawy przed agresją rodaków. Wszystko święta prawda. Wiadomo przecież, że wojska hitlerowskie zaatakowały nasz kraj tylko dlatego, by siłą powstrzymać Polaków przed wysyłaniem Żydów do, oczywiście polskich, obozów

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Zgryz(oty) Skowrońskiego

Czystka w Polskim Radiu dokonana: „stare baby” Targalskiego wyrzucone, „komuniści” odeszli, a Marka Niedźwieckiego od września usłyszymy w rozgłośni komercyjnej. Ale huzarzy PiS trzymają oko i ucho na pulsie. Na jesieni – z audycją „Zgryz reaktywacja” – po długiej przerwie miał powrócić do Trójki Maciej Zembaty, jeden z twórców legendy tego programu, autor „Rodziny Poszepszyńskich”. Dyrektor Krzysztof Skowroński dał zielone światło, wszystko było dogadane, Zembaty na własnym sprzęcie i za własne pieniądze przygotował zerowy odcinek

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Amnezja pani Eli

Nowa minister sportu Elżbieta Jakubiak nie ukrywa, że na sporcie się nie zna. Nie zna się na tym, co ma robić, ale w rządzie Kaczyńskiego nie jest w tym osamotniona. Pani Ela wiedzy nie ma, ale poglądy tak. I to jak na PiS przystało, bardzo wyraziste. W „Przeglądzie Sportowym” zapowiada PZPN upuszczanie krwi, a winą za opóźnienia w budowie stadionu narodowego obciąża prezydenta Kwaśniewskiego. Biedna pani Ela była tak blisko prezydenta Warszawy, Lecha Kaczyńskiego, a nie pamięta, co obiecali wyborcom w 2002 r. Stadion miał być otwarty

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.