2007

Powrót na stronę główną
Świat

Triumf producentów broni

Waszyngton zapowiedział gigantyczny program uzbrojenia bliskowschodnich sojuszników Amerykańscy producenci broni tańczą z radości. To spektakularne zwycięstwo osławionego kompleksu wojskowo-przemysłowego w Stanach Zjednoczonych. Waszyngton zamierza rozpocząć największy program dozbrajania sprzymierzeńców od czasu zakończenia zimnej wojny. Wartość projektu oceniono na 63 mldA dol. Oficjalnym celem tego przedsięwzięcia ma być powstrzymanie wpływów Iranu. Teheran kontynuuje swój program nuklearny, Stany Zjednoczone i Izrael oskarżają państwo mułłów o dążenie do skonstruowania broni atomowej. Sekretarz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Historia wciskania kitu

O ekstradycji Mazura w polskich mediach stało się głośno na jesieni ubiegłego roku. Głównym bohaterem pozytywnym był rzecz jasna sam minister sprawiedliwości. „Ziobro jedzie do USA po polonijnego biznesmena”, donosił „Dziennik” z 2 października. „Minister Zbigniew Ziobro bierze sprawy w swoje ręce i leci dziś do USA ze specjalną misją. Chce przekonać Amerykanów do wydania Edwarda Mazura”, głosił artykuł w „Dzienniku”. Po powrocie z Ameryki Ziobro triumfował. „Wielokrotnie wątpiono w sens mojej wizyty”, mówił w wywiadzie udzielonym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Bądźmy biedni

„Coraz większym zagrożeniem dla gospodarki staje się rosnąca zamożność Polaków”, martwi się „Rzeczpospolita”, ostrzegając, że nasze rosnące zakupy sprawią, iż polscy przedsiębiorcy nie zaspokoją popytu, będą musieli zwiększać inwestycje i zatrudnienie, co – o zgrozo – może zmniejszyć ich dochody. To kuriozalne rozumowanie, bo wydawać by się mogło, iż ostatecznym celem działalności gospodarczej jest wzrost zamożności ogółu obywateli. Ale dla „Rzeczpospolitej” ważne jest, by bogacili się wyłącznie przedsiębiorcy. Pocieszmy więc redaktorów gazety, iż przedsiębiorcy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Pani Ela od Euro

Wśród wielu zabawnych decyzji kadrowych premiera powołanie pani Elżbiety Jakubiak na ministra sportu, odpowiedzialnego za przygotowanie do Euro 2012, jest decyzją najśmieszniejszą. Oczywiście nie dla kibiców piłkarskich, którzy prędzej pojadą na mistrzostwa Europy do Włoch niż do Lwowa czy Kijowa. Pomysł z panią Jakubiak mógł się urodzić tylko w głowach tak odległych od sportu jak bracia Kaczyńscy, Gosiewski czy Dorn, którzy uznali, że skoro pani Ela chce iść na sport, to pójdzie. A co? Któż przeszkodzi? Na dodatek wywianowano ją w Michała Borowskiego,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Móżdżek prezydenta

Co się robi, jak margaryna słabo schodzi z półek? Zaczyna się wielką kampanię reklamową, by jakoś to badziewie upchać. A co robi PiS zaniepokojony bardzo niskimi notowaniami prezydenta Kaczyńskiego? Szuka kogoś, kto pomoże rozwiązać problem. O zawodowca trudno, bo kto lubi beznadziejne przypadki. Złapano więc europosła Michała Kamińskiego i zmuszono nieboraka do pałacowej służby. Dlaczego właśnie jego? Może Kaczyńscy zapamiętali go z głośnej wyprawy do Pinocheta z obrazem Matki Boskiej, a może, jak to w Polsce, ktoś podłożył

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Skończyli, zanim zaczęli

NSZZ „Solidarność” nie bierze udziału ani w strajku lekarzy, ani w protestach pielęgniarek. Maria Ochman, przewodnicząca Sekretariatu Ochrony Zdrowia związku, w „Tygodniku Solidarność” tłumaczy to tak: „Wtedy, kiedy inne związki spały, my już dostrzegaliśmy problem i wiedzieliśmy, że ustawa, która umożliwiała 30-proc. podwyżki pracownikom służby zdrowia, z końcem tego roku wygaśnie. (…) Pod koniec maja został powołany zespół międzyresortowy. Niestety, jego prace skończyły się fiaskiem w kwietniu tego roku”. No to się związkowcy z „Solidarności”

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Sezon ogórkowy?

W Polsce niby bez zmian. Koalicja gnije i gnić będzie jeszcze długo, niewykluczone, że do samego końca kadencji. Wszystko zależy od Jarosława Kaczyńskiego. Mamy zatem zjawisko politycznie ciekawe, opozycję wewnątrz koalicji, poza koalicją oraz opozycję pozaparlamentarną, w której pierwsze skrzypce gra nie żadna partia, ale środowiska inteligenckie, coraz bardziej się aktywizujące i organizujące. Przestraszeni Lepper i Giertych zrobią zdaje się wszystko, zniosą też wszystkie upokorzenia, jakich nie szczędzi im Jarosław Kaczyński, byle tylko formalnie koalicja trwała.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Rzeźby krzyczące w rozpaczy

Prof. Adam Myjak Trudno sobie wyobrazić współczesną rzeźbę polską bez dokonań Adama Myjaka W Muzeum Rzeźby Współczesnej, działającym przy Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku, otwarto interesującą wystawę prac Adama Myjaka pt. „Dekada”. Już sam tytuł wystawy sugeruje, że mamy do czynienia z prezentacją prac artysty z ostatniego dziesięciolecia. Ale liczne rzeźby pokazane w Orońsku pozwalają zrozumieć i docenić fenomen twórczości ich autora w znacznie szerszym kontekście, jako swoiste podsumowanie blisko 40 lat pracy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Lornetka Spiżowej Bramy

W globalnym świecie Watykan staje wobec wielu nowych problemów. Z naszymi musi sobie radzić sam polski Episkopat Ludzie zatroskani o kondycję Kościoła katolickiego w Polsce, którzy spodziewali się, że Stolica Apostolska zareaguje w końcu na „retorykę” ojca dyrektora, zawiedli się. Mimo mniej lub bardziej energicznych upomnień ze strony księdza prymasa Józefa Glempa, który miał w tej sprawie pełne poparcie swego rodaka na Stolicy Piotrowej, ojciec Tadeusz Rydzyk nadal będzie korzystał z przedziwnego superimmunitetu we wszystkich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Jeśli nie „Trzecia droga” to co?

Kiedy na przełomie lat 70. i 80. powojenny porządek państwa dobrobytu znalazł się w tarapatach, a następnie został podważony przez thatcheryzm, lewica zaczęła szukać wyjścia z nowej dla niej sytuacji. Receptą, która zwyciężyła, była koncepcja „Trzeciej drogi” Anthony’ego Giddensa wprowadzana przez 10 lat przez Tony’ego Blaira. Według wielu lewicowych intelektualistów „Trzecia droga” okazała się ślepą uliczką czy raczej autostradą o nazwie „wolnorynkowy kapitalizm”. Obecnie, gdy New Labour przegrała wybory samorządowe i szykuje się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.