2008

Powrót na stronę główną
Wywiady

Terapia „Strachem”

Prof. Jan Tomasz Gross Myślę, że z czasem moja książka stanie się lekturą, która zyska prawo obecności w Polsce i powoli będzie zmieniała obraz epoki II wojny światowej i powojnia – „A pan mi mówi, panie kontrolerze / dym z papierosa puszczając beztrosko, / że ja na pewno do tych nie należę, / którzy powinni zajmować się Polską”. Tak śpiewał Jan Pietrzak, kiedy pana już po 1968 r. w Polsce nie było. Pan ciągle jakoś uporczywie chce się Polską zajmować. Właściwie dlaczego?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Od Chin po USA – wojna z plastikową torebką

Są wszędzie – w oceanach, na sawannie, a nawet w kosmosie Coraz więcej krajów wypowiada wojnę plastikowym torebkom, w które od Pekinu po Montevideo pakowane są zakupy w sklepach i supermarketach. Zastąpić je mają kosze czy solidne torby z papieru, lnu i juty. Co roku w fabrykach na świecie produkowanych jest 500 mld różnych toreb z tworzywa sztucznego – od cienkich torebek do pakowania po wielkie worki na śmieci. Według danych agencji ONZ, musi upłynąć kilkaset, może nawet tysiąc lat, zanim plastikowe

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Drogie dziadostwo

Wszystkie media zachwyciły się poprawką senatorów PO odbierających podwyżki na prowadzenie biur poselskich. Platformiarze, brylując w mediach, podkreślali, że trzeba oszczędzać w imię taniego państwa. Krajowe media, obliczając dochody poselskie, zwykle do pensji, diety i przywilejów komunikacyjnych dodają jeszcze ryczałty przeznaczone na prowadzenie biur poselskich. Te dodane 10 czy 12 tys. to sporo, wystarczy do rozpalenia zawiści społecznej. Tylko że z ryczałtu na prowadzenie biura poseł niewiele może mieć dla siebie, gdyby chciał coś ukraść. Wszystkie wydatki

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Jak to w MSZ – parę osób zebrało się na korytarzu, żeby wymienić wrażenia. A one nie są dobre dla ministra Sikorskiego. Bo minister co chwila wpada na jakąś minę. Weźmy przykład nagłośniony przez gazety – zakaz kontaktowania się ambasadorów z Janem Kobylańskim, szefem USOPAŁ, czyli Polonii południowoamerykańskiej. Już sam fakt zakazu jest dziwny. Ale mniejsza o to – jeszcze bardziej dziwna jest forma. Bo minister ten zakaz wysłał do ambasadorów na piśmie. I zaraz to wyciekło, poprzez Kancelarię Prezydenta.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Dlaczego Zaremba kłamie

Dziś będzie trochę prywaty. Opiszę Państwu, jak zostałem medialnym watażką. Będzie to trochę historia jak z tego dowcipu o człowieku, któremu wszystko kojarzyło się z d… Z taką tylko różnicą, że springerowski „Dziennik” nie uchodzi za pismo satyryczne, a jeśli już, to za gazetę często przekraczającą granice śmieszności. Zwłaszcza wtedy, gdy wiernie i gorliwie, ale mało rozumnie wspiera PiS. Tak im te bliskie związki z partią braci zamuliły głowy, że w „Dzienniku” wszystko kojarzy się z tą przeklętą, diaboliczną lewicą, która nieustannie na nich dybie. Chorzy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Razem z Irlandią gońmy Europę

Zarówno Polska, jak i Irlandia przesypiają szansę na szybki rozwój, jaką tworzy gospodarka oparta na wiedzy Poszukiwanie wzorców samo w sobie nie jest negatywne, jednak sięgając po przykład, warto dobrze mu się przyjrzeć, nim zaczniemy go stosować i do niego dążyć. Stawianie za wzór pod względem budowy ciała gimnastyczki artystycznej bokserowi u wszystkich powinno wywołać co najwyżej uśmiech politowania. Nie ta waga, nie te możliwości i nie te cele. Tu różnice widać na pierwszy rzut oka i nikomu nie przyszłoby do głowy podążać za takimi wskazówkami. Dużo

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Tuskuland

Panie Prezydencie, Panie Prezydencie, Tak chciałbym Panu wierzyć, Że i na życiu naszych chłopców w obcych krajach Panu też zależy. Więc ich wycofaj z wojen, Niech wrócą tu chłopaki, W afgańskich górach rosną maki, Lecz to są nie te maki. Panie Prezydencie, Niech Pan mnie raz wysłucha, Niech Pan nas weźmie serio, I nie dąsa ciągle. Daj się Pan udobruchać. Panie Prezydencie, I nie będzie końca świata, Gdy podasz rękę z takim

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wzór urzędnika

Anna Streżyńska laureatką Nagrody im. Andrzeja Bączkowskiego Przyznawane od 11 lat Nagrody im. Andrzeja Bączkowskiego nigdy nie budziły kontrowersji. Zawsze były przyznawane osobom zaangażowanym w służbę ludziom i działającym ponad podziałami politycznymi. Tak też było obecnie. Anna Streżyńska, dziś występująca jako prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej, została laureatką Nagrody im. Andrzeja Bączkowskiego za rok 2007. Kapituła nagrody zauważyła, iż Anna Streżyńska w trakcie swojej drogi zawodowej, sprawując kolejne funkcje urzędnicze, kierowała się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

By żyło się lepiej…

W reformie służby zdrowia rządu Donalda Tuska chodzi o nowe „produkty finansowe” i wielkie pieniądze! Jak brzmiało hasło promujące na przełomie lat 1998-1999 r. wprowadzaną przez ekipę premiera Buzka reformę służby zdrowia? „Pieniądze idą za pacjentem”! Autorzy tej reformy nie obiecywali nam, że poprawi się dostępność chorych do nowoczesnych procedur medycznych, a polskie szpitale zaczną wyglądać jak Schwarzwaldklinik… Mówili o pieniądzach, które zaoszczędzi budżet. Bo wiele musiało się zmienić, by wszystko zostało po staremu. Dziś rząd

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Po prośbie nie chodzę

Wojciech Mann Zdumiony jestem, że jeszcze mi nikt nie wytknął moich konszachtów z Dzierżyńskim – Korzysta pan czasem z serwisu YouTube w internecie? – Korzystam – to za dużo powiedziane. Wiem o jego istnieniu i od czasu do czasu zaglądam. – A wpisał pan kiedyś w wyszukiwarkę swoje nazwisko i słowo „zając”? – Nie, nigdy. – W ten sposób można znaleźć skecz z „Za chwilę dalszy ciąg programu”, w którym udaje pan kicającego zająca, rozśmieszając do łez Krzysztofa Maternę. – Nie wiedziałem. Ale wiem,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.