2009
„Polska” jak „Dziennik”
Jest duża szansa na to, że staropolskie przysłowie „wyszedł jak Zabłocki na mydle” zastąpi nowe: „Wyszedł z gazetą jak Niemiec na Niemcu”. „Polska The Times”, wydawana przez niemiecki koncern reprezentowany przez spółkę Polskapresse, błyskawicznie weszła bowiem w buty (i grzechy) innego niemieckiego wydawcy Axela Springera, wydawcy „Dziennika”. Eksperyment z „Dziennikiem” skończył się klapą i klęską wydawcy, głównie z powodu grupy zajadłych pisowszczyków, którzy na łamach tej gazety załatwiali interesy PiS. Robili to zresztą tak prymitywnie, że czytelnicy uciekali
Nie ma mojego dziecka
„Moja córeczka” Tadeusza Różewicza w Teatrze Ateneum Opowieść Tadeusza Różewicza „Moja córeczka” ociera się o melodramat, ale melodramatem nie jest. To przejmujący zapis bezradności człowieka nieprzystosowanego do życia w miejskiej dżungli, w świecie twardych interesów i brutalnej siły. Człowieka, który cały wysiłek skupił, aby wychować swoje jedyne dziecko, i został z niczym. Nie umiał, nie sprostał, pogubił się. Nie utrzymał na tyle silnej więzi z córeczką, aby zachować nić porozumienia. Ale przede wszystkim nie ustrzegł jej przed niebezpieczeństwem wielkiego świata.
Powiedz, ilu masz przyjaciół
Przyjaciel nie jest od tego, by opatrywać nasze rany, ale od tego, by wspólnie z nami szukać rozwiązań – mówi psycholog Wojciech Eichelberger w rozmowie z Renatą Dziurdzikowską Przyjaźń jest wspinaniem się na jednej linie na trudno dostępny szczyt. Wbijam hak i idę parę metrów pod górę, wiedząc, że przyjaciel mnie ubezpiecza. Potem on wbija hak i robi kilka kroków naprzód, a wtedy czuwam ja. Jego życie jest w moich rękach, a moje zależy od niego. – Czy jesteśmy odpowiedzialni za swoich przyjaciół? –
Salwa trochę przedwczesna
Odnoszę wrażenie, że szef CBA chciał, by informacja z podsłuchów dotarła do jak największej liczby osób. Po to, żeby w razie przecieku trudno było ustalić, skąd on nastąpił Z gen. Gromosławem Czempińskim, który w polskim wywiadzie przeszedł wszystkie stopnie kariery, był szefem UOP rozmawia Robert Walenciak – Jak ocenia pan współpracę szefa CBA, Mariusza Kamińskiego, z premierem Tuskiem? – Pan Kamiński dostał dowód zaufania od Donalda Tuska na samym początku, gdy tworzył się nowy rząd.
Jakie korzyści przyniesie Polsce traktat lizboński?
Notował Bronisław Tumiłowicz Bogusław Liberadzki, poseł do Parlamentu Europejskiego Pierwsza i zasadnicza korzyść dla Polski i wszystkich krajów to stabilizacja ustrojowa Unii. W polityce zagranicznej to będzie szczególnie ważne w globalnej grze, jaka toczy się np. o zaopatrzenie w źródła i nośniki energii. Dla nas ważne będzie także zespolenie europejskich sieci energetycznych. Co do pozycji w regionie, wiele zależeć będzie od naszego zachowania jako największego tutaj kraju. Jeśli nasza gospodarka będzie kwitła, to i pozycja będzie najsilniejsza,
Kamińskiego droga ku męczeństwu
Gdyby Amerykanie czy Anglicy chcieli pokazać w celach szkoleniowych portret człowieka, który pod żadnym pozorem nie może pracować w służbach specjalnych, to Mariusz Kamiński mógłby im posłużyć za wzór. I tam jego kariera skończyłaby się na portrecie charakterologicznym. U nas Kamiński dotarł aż na sam szczyt służb, co potwierdza, że do służb w Polsce może trafić każdy, byle miał wystarczająco silnego politycznie promotora. A jednocześnie przy takim doborze kadr możemy mieć pewność, że taka instytucja i jej szef dostarczą opinii publicznej wielu
Powrót do Kafki
Liberum veto Anna Tatarkiewicz o związku między przesłaniem zawartym w „Procesie” a sytuacją, z jaką mamy dziś do czynienia nie tylko w Polsce Cała sztuka Kafki polega na zmuszeniu czytelnika do powtórnej lektury. (Albert Camus „Mit Syzyfa”) Co tu przynudzać o Kafce, kiedy naszą scenę polityczną pustoszy tsunami i tylko to nas kręci – pomyśli zapewne niejeden co młodszy Czytelnik, przeczytawszy ten tytuł. Przyrzekam więc, że w dalszym ciągu spróbuję wykazać, jaki związek zachodzi między przesłaniem zawartym w „Procesie”, najsłynniejszej
Na zimnym końcu świata
Północna Syberia, Kołyma. Przemierzyłem ponad 3,5 tys. kilometrów, z czego 600 pieszo Północna Syberia. Przede mną skuta lodem rzeka Kołyma. Niegdyś miejsce zesłań Polaków. Ciągnę stukilogramowe sanie z całym dobytkiem. Z trudem oddycham. Przede mną piesza przeprawa przez syberyjską lodówkę. Znalazłem się za pasmem Gór Czerskiego, w niewielkiej osadzie jakuckiej Sasyr. Nocuję w chacie myśliwskiej. Na zewnątrz temperatura minus 42 stopnie. Uszczelniona mchem chata jest idealnym miejscem, aby
Widmo atomowego terroru
Francuski inżynier nuklearny planował zamachy z Al Kaidą Dr Adlčne Hicheur był zdolnym fizykiem jądrowym. Pracował w europejskim ośrodku badań nuklearnych CERN pod Genewą. Miał opinię cichego i spokojnego człowieka, znakomicie zintegrowanego ze społeczeństwem francuskim muzułmanina. A jednak nawiązał kontakty z Al Kaidą i układał plany niszczycielskich zamachów. Według prasy brytyjskiej, rozpoznawał obiekty nuklearne w Zjednoczonym Królestwie jako cele ataków terrorystycznych. Gigantyczny wybuch miał zniszczyć miasto wielkości Londynu. Francuskie służby specjalne poinformowały
Pokerowa zagrywka
Drzewiecki, Schetyna, Chlebowski i Szejnfeld nawet nie wiedzą, że byli w grze, która utrąciła jednego z trzech hazardowych potentatów W piątek 9 października 2009 r. w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów doszło do dziwnego spotkania. Szef kancelarii Tomasz Arabski rozmawiał z Markiem Przybyłowiczem, byłym prezesem toru wyścigów konnych na Służewcu. W czerwcu br. Przybyłowicz skierował – m.in. na ręce premiera Donalda Tuska – pismo, w którym informował, że wokół ustawy o grach i zakładach wzajemnych dzieją się rzeczy dziwne. Druk ów został pokazany






