2009

Powrót na stronę główną
Blog

My, czyli kto

Jeszcze nie dowiedzieliśmy się dokładnie, co Amerykanie postanowili w sprawie tarczy antyrakietowej, a już rozpoczęło się łomotanie w Platformę Obywatelską przez PiS i SLD, że jest odpowiedzialna za to, co się stało. Z wypowiedzi polityków tych partii wynika, że najmniej do powiedzenia o tarczy mieli Amerykanie. Byli właściwie chorągiewką na wietrze wywołanym przez polskich polityków. Otrzymawszy ton od Wielkiego Brata, PiS-owcy jak sklonowana tuba, oczywiście wespół z rezydentem brata w Pałacu, zaczęli grzmieć, że to PO dała okazję prezydentowi Obamie do wycofania się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Nie nudzić, a wzruszyć

Rozmowa z Michałem Żebrowskim Teatr mój widzę… w Pałacu Kultury – Niełatwo spotkać pana teraz w Warszawie. Przygotowuje pan nowy film w Rosji. – Tak, kontynuuję zdjęcia do filmu „Serca czterech” – rozpoczęliśmy je 21 lipca, skończą się z początkiem października. Reżyserem jest Stanisław Goworuchin, klasyk rosyjskiego kina, znany z wielu lubianych w Rosji filmów. „Serca czterech” są przygotowywane taką metodą, jaką kiedyś robiło się filmy. Nie spieszymy się, mamy dużo czasu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Kac w pałacu

Warszawa ma kaca. Gdy to piszę, cierpiący jeszcze nie pokłócili się na fest, do odnotowania są dopiero wstępne utarczki słowne. Główny negocjator umowy o tarczy antyrakietowej powiada, że gdyby Polska wcześniej układ ratyfikowała, to Amerykanie z tarczy by nie śmieli zrezygnować. Drugi twierdzi, że tarczę by zainstalowano, gdyby rząd szybciej negocjował, trzeci z tej samej partii obwinia Radka Sikorskiego niemal o zdradę narodową, ponieważ jego żona Amerykanka głosowała na Baracka Obamę. Na głównego negocjatora w sprawie tarczy wyznaczono dyplomatę, który wyobraża sobie, że polski rząd,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Piotr Żuk

Miłość w cieniu kapitalizmu

Potoczna krytyka słabości społeczeństwa kapitalistycznego skupia się zazwyczaj na jego ekonomicznych aspektach: nierównościach społecznych, bogaceniu się elity finansowej kosztem klas niższych, podporządkowaniu wszystkich działań społecznych logice zysku. Z perspektywy sporów politycznych nie dostrzega się jednak problemów, jakie tworzą zasady rynkowe w sferze kulturowej, moralnej, kontaktów międzyludzkich. Brak całościowej opowieści lewicy o innym świecie to niejedyna przewaga status quo nad możliwymi alternatywami historycznymi. Większym problemem jest kolonizowanie całego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Kłopoty Annie Leibovitz

Najbardziej znana fotografka musiała zastawić cały swój dorobek Jeśli nie znasz jej nazwiska, to z pewnością znasz jej fotografie – mówi się o Annie Leibovitz. Jej zdjęcia regularnie trafiają na okładki czołowych amerykańskich magazynów – „Vogue’a”, „Vanity Fair” i „Rolling Stone”. Fotografowała królową Elżbietę II i Johna Lennona, Whoopi Goldberg i Michelle Obamę. Robiła zdjęcia do kampanii reklamowych Louisa Vuittona i American Express. Mówią, że za jeden dzień zdjęciowy potrafi zażyczyć sobie 250

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Przegrana wojna z narko

Meksykańskie wojsko i policja nie mogą sobie poradzić z kartelami narkotykowymi. Nie pomaga wysyłanie patroli, bombardowanie fabryk i plantacji Naszą uwagę wciąż zaprzątają wydarzenia w Afganistanie, co zrozumiałe, ponieważ giną tam polscy żołnierze. Nie mniej krwawa wojna toczy się od lat u południowej granicy Stanów Zjednoczonych. Jednak prawie nikt o niej u nas nie pisze i nie mówi, mimo że liczba ofiar jest porównywalna. To wojna między siłami państwa a potęgą mafii narkotykowych w Meksyku. Ulice półtoramilionowego meksykańskiego Ciudad

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Niemcy – jaka koalicja?

Po nudnej kampanii wyborczej kanclerzem federalnym pozostanie Angela Merkel Nigdy jeszcze w historii RFN nie było tak niemrawej kampanii wyborczej. Politycy jakby postawili sobie za cel uśpienie społeczeństwa. Być może 27 września obywatele wybiorą nową koalicję rządzącą, lecz gospodarzem Urzędu Kanclerskiego pozostanie przewodnicząca CDU Angela Merkel. Spokojna i rzeczowa, wciąż cieszy się dużą popularnością. Gdyby Niemcy mogli bezpośrednio wybierać kanclerza (powołuje go parlament), Merkel mogłaby liczyć na poparcie 56% elektoratu.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Pędem przez oceany

W 80 dni dookoła świata? Dziś wystarczą niecale dwa miesiące! Doniesienia prasowe o ambicjach holenderskiej 13-latki i wspierających ją rodziców wywołały w naszym kraju dyskusje o braku odpowiedzialności i bezmyślnym pragnieniu bicia rekordów. Choć plany samotnego opłynięcia świata na jachcie w tak młodym wieku nie tylko u nas wywołały głosy krytyki, można także na całą sprawę spojrzeć inaczej. Nic nie powstrzyma raz uruchomionego mechanizmu pogoni za zwycięstwem, tym bardziej że współczesne zdobycze techniki i kosmiczne technologie stwarzają z każdym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Jak marnujemy składki emerytalne

Jedyna rada – możliwie szybko rozwiązać otwarte fundusze emerytalne i wycofać z nich pieniądze przyszłych seniorów Jeśli ktoś jeszcze liczył na to, że pieniądze gromadzone w otwartych funduszach emerytalnych będą efektywnie inwestowane i pomnażane, tak aby nasze emerytury stawały się coraz wyższe, to wszelką podobną nadzieję powinien porzucić. Wyniki dziesięcioletniej z górą (od maja 1999 r.) działalności funduszy emerytalnych pokazują, że powierzanie im naszych pieniędzy jest wyjątkowo mało opłacalną inwestycją finansową. Spójrzmy na liczby.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy Polacy rzeczywiście nie przejmują się kryzysem?

PRO Prof. Janusz Czapiński, psycholog społeczny Wszelkie badania pokazują, że się nie przejmują, a jeśli się przejmują, to nie przykładają do kryzysu wagi. Gdy oglądają w telewizji, jak świat pogrąża się w kryzysie, to trochę współczują tym, którzy się nim przejęli. Jednak u nas kury niosą tak samo jak przedtem, gęsi gęgają, nie pojawiła się u nich żadna epidemia i „nasza chata z kraja”. Jesteśmy zbyt ubodzy, zbyt zacofani, a dodatkowo zbyt duzi, więc nadrabiamy konsumpcją wewnętrzną i jeszcze eksport

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.