2009
Axel Springer sądu nie oszukał
Wykasowali stenogramy ze strony internetowej „Dziennika” i mówili, że ich nie było. Złapano ich na kłamstwie W Sądzie Okręgowym w Warszawie toczy się sprawa, którą wydawcy znikającego właśnie „Dziennika” wytoczyli Honorata i Janusz Kaczmarkowie. Jest ona o tyle ciekawa, że będzie nie tylko kolejnym testem pomagającym określać granice wolności słowa, definicje osoby publicznej i zakres prawa do prywatności. Pokazuje ona również w fatalnym świetle „Dziennik”, jako pismo uwikłane w polityczne gry PiS, oraz wydawcę, który – jak wskazują
Kogo zabrakło na Westerplatte 2009?
Liberum veto Część Polaków dokłada starań, aby podsycać polską tradycyjną rusofobię „Pragniemy, aby w nadchodzącym wieku wolność zapanowała w każdym zakątku świata. Pragniemy, aby pokojowe współzawodnictwo rozwijało się w sposób nieskrępowany, by zachęcało do wzajemnej, korzystnej współpracy, nie w konfrontacji i wyścigu zbrojeń. Pragniemy, aby każdy naród każdego kraju korzystał z dobrobytu, pomyślności i szczęścia. Droga do tego prowadzi poprzez dążenie do świata wolnego od broni atomowej i od przemocy. Wkroczyliśmy na tę drogę i wzywamy inne narody,
Kanaan i narodziny Izraela
Monumentalny mur z gigantycznych głazów zdumiał archeologów w Jerozolimie Zbudowali prosty mur na wysokość do 8 m. Nie wiem, jak dokonali tego bez mechanicznego sprzętu. Nie sądzę, aby dziś inżynierowie potrafili wznieść taką konstrukcję bez prądu elektrycznego – archeolog Ronny Reich nie kryje zachwytu. Wraz z kolegami z Izraelskiego Urzędu Starożytności odkrył ogromny mur z ociosanych głazów o masie 4-5 ton każdy. Budowlę odnaleziono w tzw. Mieście Dawida, miejscu wykopalisk znajdującym się poza Starym
Na tropach salonu
Niedawno pan prezydent Kaczyński wymienił część składu Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa (zwanego SKOSK-iem), wywalając z niego nominatów swego poprzednika, Aleksandra Kwaśniewskiego. Wywalił więc z komitetu m.in. prof. Andrzeja Zolla, Kazimierza Kutza, a także kilka innych osób, które kojarzyły mu się z PZPR, SLD lub co najmniej znane były z tego, że za PiS nie przepadają. Przewodniczący komitetu, były rektor Ziejka, uważa, że za tymi zmianami stoi były prezydencki minister (obecnie europoseł) Legutko. Nawiasem mówiąc,
KRUS i jego europejscy partnerzy
W porównaniu z wieloma państwami Unii polski system ubezpieczenia rolników w niewielkim stopniu korzysta z budżetu państwa Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego istnieje od 1990 r. W pojęciu obywateli niezwiązanych zawodowo z rolnictwem KRUS, a dokładnie ubezpieczenie społeczne rolników realizowane w ramach tej instytucji, oznacza ogromne i niezasłużone przywileje dla jednej grupy społecznej, opiera się bowiem na niższych niż w systemie powszechnym składkach. Trzeba jednak pamiętać, że system ubezpieczeń społecznych w Polsce rozwijał się sukcesywnie przez kilkadziesiąt lat,
Realne podziały i pozorne wspólnoty – czyli nacjonalizm na usługach prawicy
Na podstawie komunikatów wysyłanych przez prawicowe media można nie tylko sądzić, że Polska toczyła II wojnę światową z Rosją, a największy obóz koncentracyjny XX w. to nie Auschwitz-Birkenau, lecz Katyń, ale także, że Polacy to jedyny szlachetny naród bez żadnych czarnych kart historii, sumienie ludzkości, ostateczny osąd moralności wszelkich zbiorowych zachowań w Europie i nie tylko… Nacjonalistyczne nawoływania polskiej prawicy – zarówno tej spod znaku PiS, jak i PO – z okazji 15 sierpnia, 1 września, 17 września to nie tylko cynizm polityczny, ale także pewna
Tańcowały ćma i świeczka
LICZNIK PREZYDENCKI Do końca kadencji „Prezydenta Swojego Brata” zostało już tylko 410 dni. Kiedy Aleksander Kwaśniewski w „Poranku Radia TOK FM” u red. Paradowskiej powiedział, z wyczuwalnym tonem aprobaty, o możliwości politycznego aliansu PiS i SLD, byłem zaskoczony podwójnie. Mniej jednak tym, że taki wariant dopuścił, a bardziej tonem aprobującym. Józef Oleksy parę dni później zasugerował nawet z przekąsem, że były prezydent może być jednym z animatorów zbliżenia, zważywszy na jego dobre
Słowa chytrze zmienione
Nie jestem zwolennikiem posła Stefana Niesiołowskiego – może kiedyś byłem przez krótką chwilę – ale jego słowne rękoczyny oceniam pozytywnie, gdy są wymierzane w słusznej sprawie. Lubi się go czy nie lubi, trzeba mu przyznać zaletę prostolinijności, a także odwagę posiadania własnych przekonań w stopniu, na jaki pozwala lojalność partyjna. Ponieważ rzeczywistość nie jest prosta, ta prostolinijność prowadzi go czasem do zderzeń, których nie można przewidzieć. W dniu dzisiejszym, po kilkumiesięcznej abstynencji telewizyjnej, włączyłem telewizor i z miejsca wpadłem na awanturę, której powód dała
Śladami mistrza Marceau
Warszawski festiwal sztuki mimu udowodnił, że klasyczna pantomima może być jeszcze atrakcyjna W tym roku Bartłomiej Ostapczuk, szef artystyczny warszawskiego festiwalu sztuki mimu w Teatrze na Woli (właśnie zakończył się już dziewiąty z kolei), obwieścił powrót do klasycznej pantomimy. Począwszy od nazwy festiwalu (właśnie sztuki mimu, a nie jak w latach poprzednich physical theatre), a na wyborze spektakli kończąc, warszawski przegląd miał pokazać, że w klasycznej pantomimie jest dość siły, aby przeciwstawić się rozmyciu
Notes dyplomatyczny
Wszystko wskazuje na to, że szaleństwo blackberry w MSZ nie tylko się nie skończy, ale będzie wręcz się rozwijało. Ten gadżet, jak widać, stał się najważniejszym MSZ-etowskim urządzeniem i wszystko wokół niego się kręci. Dzwonienie i oddzwanianie, dzwonienie i oddzwanianie – zdaje się, że panowie oficerowie z MON uznali, że na tym polega dyplomacja. A żeby było po MON-owsku, wszystkie zasady postępowania z blackberry zapisywane są w regulaminie pracy. W ten sposób powstała tabelka, dzięki której każdy pracownik MSZ będzie wiedział,






