2011
Notes dyplomatyczny
Największa konsternacja jest wtedy, gdy rozmowa jest nie na temat. Tak mniej więcej było podczas sejmowej debaty nad polską polityką zagraniczną. Bo zamiast rozmowy rzeczywiście o polityce zagranicznej, słyszeliśmy oskarżenia o kondominium, zdradę, zaprzaństwo, finlandyzację. Bez ładu i składu. Tak oto rozmawiano nie o rzeczywistości, ale o wyobrażeniach. A zamiast dyskusji mieliśmy krzyk. Wiadomo, takie natężenie oskarżeń było szalenie wygodne dla ministra Sikorskiego. Bo jeżeli najsilniejsza partia opozycyjna woła o zdradzie albo wyłuszcza swoją koncepcję polityki zagranicznej, polegającą
Sprawy polskie i Wielka Koalicja
Polska bez alternatywy W lutym prof. Eugeniusz Duraczyński obchodził 80. urodziny. O znakomity prezent dla tego wybitnego znawcy najnowszych dziejów Polski i Europy postarało się wydawnictwo Universitas, które w ramach Biblioteki Kuźnicy wydało zbiór jego prac – rozpraw, szkiców i publicystyki – w tym drukowanych na łamach „Przeglądu”. Prof. Duraczyński nigdy nie zamykał się w wieży z kości słoniowej. Doskonale rozumie, że trzeba na bieżąco dzielić się z czytelnikami wiedzą wydobytą z archiwów, stąd też
„Staruch” na komendanta policji?
Piękny, nowoczesny stadion piłkarski. Wielkie pieniądze z kasy Warszawy. Właściciele i władze klubu jako nieliczni w Polsce uparcie walczący z kibolami łamiącymi prawo. Jednym słowem Legia Warszawa. A drugim słowem? Wszystko na nic. Na Łazienkowską wrócił kibol najgorszego sortu. Petardy, rynsztokowe ryki i terroryzowanie zwykłych kibiców. Żenada i wstyd. Najłatwiej byłoby się przejechać po Mariuszu Walterze, że znowu okazał się frajerem, który nie rozumie przewagi siły pięści nad kasą i wizją nowoczesnego klubu. Ale mądrzej będzie
O jedną zwrotkę za daleko
Stefano Ranzani, dyrygent legendarnej orkiestry mediolańskiej La Scali, która uświetniła specjalny koncert z okazji 150. rocznicy zjednoczenia Włoch zorganizowany w Filharmonii Narodowej w Warszawie, wpadł na szatański pomysł. Uroczystość rozpoczęło wykonanie hymnów państwowych Polski i Włoch. Po odegraniu i zaśpiewaniu przez chór FN pierwszej zwrotki Mazurka Dąbrowskiego dyrygent odwrócił się do publiczności i zainicjował odśpiewanie przez całą salę drugiej zwrotki. Nie wiedział, nieszczęsny, że niektórzy mają problemy nawet z zaśpiewaniem pierwszej, a przy drugiej mogą najwyżej rytmicznie
Najlepszy kogut na masonów
PKP to jednak instytucja nie do zdarcia. Wytrzymała nawet takie nieszczęście jak Stanisław Kogut. Senator Kogut. 40 lat pracy na kolei. Z czego większość na ciepłych fotelach związkowych. Jako szef kolejowej „Solidarności” trząsł tą koleją, jak mu AWS czy PiS zagrały. A grały głównie na nosie pasażerom. Wywianowany przez PiS posadą senatora kolejarz Kogut zajął się recenzowaniem filmów. I tak się zachwycił filmem „Mgła” o katastrofie smoleńskiej, że pogonił w Nowym Sączu jedynego człowieka, któremu projekcja się nie spodobała.
Czy tzw. czarne punkty powinny zniknąć z dróg?
Pro Mariusz Bąk, prezes Fundacji na rzecz Ofiar Wypadków Tak. To już się opatrzyło i mało kto zwraca na czarne punkty uwagę. Od momentu zainstalowania nie były one aktualizowane i ludzie o nich zapominają. Jestem natomiast zdecydowanie zwolennikiem poprawiania jakości dróg i bezpieczeństwa na takich odcinkach, np. poprzez zmianę profilu zakrętu, nachylenia nawierzchni, wykonanie barierek czy pobocza, poszerzenia itd. Jestem za poprawą infrastruktury drogowej, zlikwidowanie zaś czarnych punktów nie wpłynie na pogorszenie bezpieczeństwa. Kontra
Inspirujący Talleyrand
Ludzie władzy dla korzyści własnej i państwa powinni wnikliwie przestudiować biografię polityczną Talleyranda, a później od czasu do czasu przypominać sobie to, czego się dowiedzieli. Jeszcze w księgarniach można trafić dostępną po polsku biografię tego arcydyplomaty autorstwa Robina Harrisa. Żadne jednak monografie nie zastąpią lektury „Pamiętników”, które z księgarni zniknęły w swoim czasie jak kamfora. Istnieje, zdaje mi się, mafia znawców wykupująca szybciutko prawdziwie dobre książki, dla powolniejszych nabywców pozostawiając
Jakiej opozycji Polacy potrzebują
Już od paru tygodni trwa debata o OFE. Sprawa ważna dla milionów Polaków, bo to o ich emerytury rzecz idzie. Ta debata jest jedną z najistotniejszych, jakie aktualnie się toczą w polskim życiu politycznym. Najistotniejszych, bo najbardziej brzemiennych w skutki. Jest to zarazem najdziwniejsza debata z uwagi na uczestników sporu. Z jednej strony – rząd, z drugiej – nie opozycja, jak nakazywałaby logika demokracji, lecz Leszek Balcerowicz. Co prawda, niegdysiejszy dwukrotny wicepremier i minister finansów, niegdysiejszy lider nieistniejącej już
Wielkie oszustwo
Platforma Obywatelska wygrała wybory w 2007 r. jako siła blokująca PiS, a jednocześnie obiecująca wielką modernizację. Wtedy PiS udało się zablokować, ale z modernizacją wyszło kiepsko. Dziś premier Tusk na łamach „Gazety Wyborczej” wymienia nowelizację ustawy o szkolnictwie wyższym jako jeden z sukcesów swego rządu. Czy jest się z czego cieszyć? Na początku lat 90. uznawano, że poziom wykształcenia Polaków to znaczący wkład w budowę nowego ładu. Było to założenie oparte na myśleniu życzeniowym –
Spółdzielnie mają przyszłość – rozmowa z prof. Henrykiem Ciochem
Ruch spółdzielczy powinien mieć zagwarantowaną niezależność wobec państwa, a wszelkie ingerencje w jego działalność muszą być bardzo wyważone Spółdzielnie kojarzone są niekiedy z czasami stalinizmu i przymusowym zaganianiem chłopów do kolektywnego gospodarowania. Czyli po prostu z kołchozami. – Wielu ludzi myśli, że spółdzielczość jest dzieckiem poprzedniego systemu, mającym rodowód w PRL. Tymczasem rodziła się ona na ziemiach polskich już w początkach XIX w. Uważam, że pierwszą na świecie spółdzielnię – Hrubieszowskie Towarzystwo Rolnicze –






