2012

Powrót na stronę główną
Kraj

Rachunki Stelli Maris

Abp Głódź zarządza składkę dla skarbówki, a sądy analizują niejasne powiązania katolickiego wydawnictwa z biznesmenami Afera Stelli Maris Głównym bohaterem jednej z największych w historii afer finansowych na Pomorzu był ks. Zbigniew B., kapelan abp. Tadeusza Gocłowskiego, jedna z najbardziej wpływowych osób w kurii. Zbigniew B. był m.in. szefem Wydawnictwa Archidiecezji Gdańskiej Stella Maris. Wspólnie z Tomaszem W., pełnomocnikiem wydawnictwa, i Józefem A., głównym księgowym, miał jakoby przywłaszczyć mienie ponad 20 spółek

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Sprzątają, uczą, gotują, nie narzekają – Ukrainki w Polsce

Oksana pojechała na Ukrainę. Ekspedientka w sklepie powiedziała jej: „Pani już nie jest nasza, inaczej pani mówi” Jako pomoc i nauczycielka Obywatele Białorusi, Mołdawii, Federacji Rosyjskiej i Ukrainy mogą podejmować krótkoterminową pracę w Polsce (w okresie do sześciu miesięcy w ciągu kolejnych 12 miesięcy) bez obowiązku uzyskiwania zezwolenia na pracę. Jak podaje GUS, w 2011 r. obywatelom Ukrainy wydano 18.669 zezwoleń na pracę w Polsce. Z badań Anny Kordasiewicz z Instytutu Socjologii UW wynika, że Ukrainki najczęściej są zatrudniane

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Żyła złota w Wilkowyjach – rozmowa z Jerzym Niemczukiem

Człowiek tak samo przeżywa radość i smutek na prowincji jak na Manhattanie Jerzy Niemczuk – (ur. w 1948 r. w Lublinie) pisarz, scenarzysta filmowy i telewizyjny, autor słuchowisk, widowisk telewizyjnych i książek dla dzieci. Debiutował w czasopiśmie „Nowe Książki” w 1970 r. Pracował w pismach „Nowy Wyraz” i „Kultura”, a publikował także w „Literaturze”, „Poezji” i „Odrze”. W stanie wojennym dostał wilczy bilet i od tej pory jest wolnym strzelcem, wzbogacając polską literaturę i film kolejnymi utworami. Jego „Przygody Zuzanki” zdobyły

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Żydokomuna prowokuje – rozmowa z prof. Pawłem Śpiewakiem

Opis żydowskiego losu będzie niepełny bez ukazania zaangażowania Żydów w komunizm Prof. Paweł Śpiewak – socjolog, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego, autor książki „Żydokomuna. Interpretacje historyczne”. Rozmawia Krzysztof Pilawski W nocie o „Żydokomunie” wydawca (Czerwone i Czarne – przyp. red.) podkreśla, że tytuł książki jest prowokacyjny. Kogo pan prowokuje? – Za prowokację uważam sięgnięcie po słowo z arsenału czysto ideologicznego, które wciąż wywołuje bardzo wiele emocji. Dla

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Julian Assange ucieka

Założyciel portalu WikiLeaks poprosił o azyl w Ekwadorze Julian Assange schronił się 19 czerwca w londyńskiej ambasadzie Ekwadoru i poprosił o azyl. W liście do prezydenta Ekwadoru stwierdził, że jest prześladowany ze względów politycznych i chciałby kontynuować misję „w miejscu pełnym pokoju, które oddane jest prawdzie i sprawiedliwości”. Prezydent Rafael Correa przyjął list z zadowoleniem, a przecież w Ekwadorze nie kwitną swobody ani prawa człowieka. Tylko w czerwcu br. władze zamknęły osiem niepokornych stacji radiowych i telewizyjnych. Dziennikarz Emilio

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Dlaczego śpiewanie „Polacy, nic się nie stało” zyskało taką popularność?

Prof. Janusz Czapiński, psycholog społeczny, Uniwersytet Warszawski To piosenka terapeutyczna. Tak się leczymy, śpiewanie bowiem zawsze jest skuteczne, kiedy coś nas gryzie. Można liczyć na to, że przyniesie pozytywne skutki. Niektórzy śpiewają w takich wypadkach utwory bliższe tradycji kościelnej, ale młodzi mają taki bardziej nowoczesny przebój terapeutyczny. Prof. Jan Miodek, językoznawca, Uniwersytet Wrocławski Trudno powiedzieć, ale w kulturze masowej taki czy inny pomysł rozprzestrzenia się w niewiarygodnym tempie. Już to słyszałem nawet

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Milczący erudyta pudernik

Bardzo pouczający i pełen smakowitych kąsków jest ranking antyrzeczników opracowany przez miesięcznik „Press” po głosowaniu 48 dziennikarzy reprezentujących ogólnopolskie redakcje prasowe, radiowe i telewizyjne. Wśród najgorszych rzeczników są recydywiści, którzy niechlubną listę okupują po raz kolejny. Jak choćby Paweł Graś, czyli bardziej adiutant premiera niż rzecznik rządu. Nie odbiera telefonów. Jest najtańszą, bo bezpłatną reklamą Twittera i Facebooka. Tam się wita i żegna, radzi, jak się leczyć itp. Zero polotu i inicjatywy.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Piotr Żuk

Trzy fale polskiego kapitalizmu

Kiedy opadnie kurz po Euro, przyjdzie wrócić do polskiej szarej rzeczywistości. Czeka nas twarde lądowanie. Tym bardziej że rząd w dobie głębokiego kryzysu systemu społeczno-ekonomicznego będzie się starał zgodnie z obowiązującymi dogmatami kontynuować politykę cięć i przykręcania śruby społeczeństwu. Kiedy zakończył się „realny socjalizm” i nie było widać na horyzoncie żadnych realnych alternatyw, do Polski wlał się – pod kierunkiem Leszka Balcerowicza – kapitalizm w najprymitywniejszej wersji. Gilotyna, która zlikwidowała państwowe zakłady pracy,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Pasmo nieszczęść samych

W kraju, gdzie mecz piłkarskiej reprezentacji przeżywany jest niemal jak powstanie narodowe, smutek klęski jest z natury rzeczy ogromny. Nasi „nie wyszli z grupy”, odpadli z dalszych rozgrywek w Euro 2012. Aż dziw bierze, że prezydent nie ogłosił żałoby narodowej. Dla innych nacji zawody sportowe to rozrywka i zabawa. Ale nie dla nas! Dla nas to bój o honor narodowy. Potrafią wesoło się bawić kibice Irlandii, choć ich drużyna dostała lanie i też została wyeliminowana

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Ograli własnych kibiców

Im dłużej trwa Euro, tym wyraźniej widzę, jak bardzo nasi piłkarze odstają od czołówki. Napompowany optymistycznymi meldunkami ze sztabu reprezentacji uległem iluzji mocy, jaką Polakom mogą dać ambicja, własny teren i 12. zawodnik, czyli kibice. Zawierzyłem czarodziejskim zaklęciom, że Franek Smuda czyni cuda. A do tego trójka z Borussii Dortmund, czyli prawdziwy szczyt szczytów. Bo przecież za chwilę Lewandowski zagra w londyńskiej Chelsea, a Piszczek w Realu Madryt. Piękny był sen o wielkim zespole,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.