2016

Powrót na stronę główną
Psychologia

Dorośli, którzy nie chcą dorosnąć

Prawie co trzeci polski 30-latek nadal korzysta z „matkomatu” Martyna Harland – psycholog, absolwentka Interdyscyplinarnych Studiów Doktoranckich na Uniwersytecie SWPS, a także Warszawskiej Akademii Filmowej. Zajmuje się tematyką emocji i inteligencji emocjonalnej oraz psychologią pozytywną: szczęściem, zdrowiem i jakością dobrego życia. Prowadzi badania nad wpływem filmoterapii na rozwój, samoświadomość oraz rozumienie emocji.Na ekrany kin wchodzi „Kamper”, pierwszy polski film o pokoleniu kidults. Kim oni są? – To dorośli, którzy nie chcą dorosnąć i na wszelkie sposoby uciekają

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Od ministra do celi

Maciej Zalewski: Okazuje się, że jestem winny korupcji w partii, która głosi ideę czystości W końcu marca 1990 r. Sejm uchwala ustawę o likwidacji Robotniczej Spółdzielni Wydawniczej Prasa-Książka-Ruch, wielkiego koncernu medialno-wydawniczego, który był jedną z podstaw finansowania partii komunistycznej. Z mocy ustawy część majątku RSW trafia do wydawnictw związanych z partiami politycznymi, głównie tytuły prasowe. „Express Wieczorny” razem z budynkami i gruntami dostaje się w ręce Fundacji Prasowej „Solidarność”, powołanej w tym czasie przez środowisko skupione

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Macierewicz jak wielbiciele UPA

Przenoszenie na ZSRR odpowiedzialności za ludobójstwo na Wołyniu jest kłamstwem 11 lipca w programie TVP Info „Minęła dwudziesta” Antoni Macierewicz – wypowiadając się na temat ludobójstwa wołyńsko-małopolskiego – stwierdził, że „wrogiem, który rozpoczął i który użył ukraińskich sił nacjonalistycznych do tej straszliwej zbrodni ludobójstwa, jest Rosja. To tam jest źródło tego straszliwego nieszczęścia”. Wypowiedź Macierewicza stanowi część kampanii – prowadzonej przez środowiska proukraińskie w Polsce oraz probanderowskie na Ukrainie – zmierzającej do przerzucenia odpowiedzialności za ludobójstwo wołyńsko-małopolskie z nacjonalistów

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

500+ przywraca godność

Lepiej zarabiający Polacy narzekają, że program 500+ to dotowanie patologii. Tymczasem dzięki tym pieniądzom tysiące rodzin w końcu z optymizmem spojrzało w przyszłość Program Rodzina 500+ to sztandarowy projekt obecnego rządu. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej szacuje, że tylko w tym roku jego realizacja kosztować będzie ok. 17,2 mld zł. W przyszłym roku kwota ta ma wzrosnąć do 22 mld zł. Największe partie opozycyjne alarmują więc, że Polski nie stać na tak znaczne obciążenie budżetu. Wskazują, że program

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Jak Opole w stolicy powiększano

9,5 tys. mieszkańców czterech gmin z tweetu ministra Jakiego dowiedziało się, że zostaną opolanami „Rada Ministrów podjęła dziś decyzję o powiększeniu Opola. Historyczna decyzja dla mojego regionu”, zatweetował Patryk Jaki, sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, poseł ziemi opolskiej, 19 lipca o godz. 17.40. W ten sposób 9,5 tys. mieszkańców gmin Dobrzeń Wielki, Prószków, Komprachcice i Dąbrowa z mediów dowiedziało się, że zostaną opolanami. Decyzja miała być podjęta do końca miesiąca. Szykowali

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Strateg z Łazienkowskiej

Rozbawił nas Dariusz Mioduski, współwłaściciel Legii Warszawa. Ma duży talent komiczny, bo ogłosił w mediach, że czas przyjąć w piłce klubowej jakąś ogólną strategię. Do tak głębokich przemyśleń skłoniły go osobiste obserwacje poczynione na Euro. Nas co prawda Euro nie powaliło na kolana, ale wesprzemy wysiłki Dariusza Mioduskiego dwiema radami. Darmowymi, zaznaczmy od razu. Pierwsza jest taka. Przestańcie w Legii, choć na jakiś czas, sprzedawać każdego piłkarza, po którego zgłosi się jakiś kupiec. I szanujcie trenerów, bo kiedy taki Czerczesow

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Lisiecki z kompasem

Nie szanuje się u nas ludzi. Oj, nie szanuje. Można w ciągu kilku miesięcy dostać wiele wyróżnień, a w eterze cisza. I gdyby Michał M. Lisiecki nie był właścicielem tygodnika „Wprost”, kto by wiedział, jak go kochają? Zawistnicy z innych tytułów milczą przecież jak zaklęci. Boli ich wątroba, gdy widzą, kto wyróżnia dawnego właściciela Platformy Mediowej Point Group, a dziś „polskiego wydawcę” z biało-czerwoną flagą na okładce? Nawet własna firma chciała wyróżnić Michała M. Lisieckiego, nominując

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Sakiewicz na czele Europy

Rozczulił nas Tomasz Sakiewicz. Człowiek z „Gazety Polskiej”. Tej, co duch w niej nigdy nie gaśnie. I to mimo że Sakiewiczowi sprawdziło się wszystko, o czym ciągle pisze. I że wyszło na jego: że Rosja jest be, a Niemcy fe. Sakiewicz ma pomysł. Wielki pomysł na miarę wielkich wyzwań: „Nowy Plan Sakiewicza”. Jego główna teza też jest na miarę ambicji autora i sprowadza się do hasła „Teraz Polska”. Teraz my bierzemy odpowiedzialność za CAŁĄ Europę. I to my pokażemy Europie, jak zwyciężać ma.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy „dobra zmiana” zasłużyła już na podwyżki?

Waldemar Witkowski, przewodniczący Unii Pracy Jesteśmy przeciwni podnoszeniu pensji parlamentarzystów, szczególnie senatorów. Zasiadanie w Senacie to honor i zaszczyt, dlatego mandat senatorski w żadnym stopniu nie powinien być powiązany z umową o pracę. Jeśli chodzi o posłów, to ich wynagrodzenie jest wystarczające i nie należy go zwiększać. Zgadzamy się co do tego, że wiceministrowie zarabiają zbyt mało i im należałaby się podwyżka. Należy jednak zauważyć, że wiceministrów w rządzie jest obecnie zdecydowanie zbyt wielu. Postulujemy więc, aby zmniejszyć ich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

„Poprawianie” Franciszka

Papież Franciszek sprawia polskiej prawicy wyjątkowe kłopoty Priorytety obecnego pontyfikatu są z oczywistych względów inne niż za czasów polskiego papieża. Tamten pontyfikat był przez polskich katolików odbierany przez pryzmat kolejnych pielgrzymek Jana Pawła II do kraju, poczynając od tej pierwszej i najważniejszej w czerwcu 1979 r., kilka miesięcy po jego wyborze na Stolicę Piotrową. Słowa i gesty „naszego papieża” umacniały w nas poczucie wyjątkowości i misji, jaką polski katolicyzm ma do wypełnienia nie tylko w naszej części Europy (wówczas jeszcze komunistycznej), ale i wobec

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.