2016
Wysoka cena pychy
Po głośnym skandalu spalinowym Volkswagen będzie płacił Amerykanom odszkodowania Korespondencja z Berlina Na krótko przed upływem ultimatum w sprawie rozwiązania problemu z manipulowaniem przez Volkswagena pomiarami emisji spalin, 21 kwietnia, przedstawiono sędziemu w San Francisco główne punkty porozumienia koncernu z władzami USA. Sędzia Charles Breyer poinformował, że wynegocjowane punkty zakładają m.in. opcję odkupienia przez niemieckiego producenta samochodów z silnikami Diesla, względnie ich naprawienia, a także „znaczące odszkodowania” dla nabywców. Na biurku Breyera leżą od miesięcy setki
Laguny są tam, gdzie jesteśmy my
Andrzej Kondratiuk powtarzał, że to on decyduje, bo jest reżyserem. Ale to ja sterowałam wszystkim „Jesteśmy jak Adam i Ewa, żadne z nas bez siebie by nie istniało”, powiedziała pani kiedyś o sobie i Andrzeju Kondratiuku. – Dzisiaj mogę to powtórzyć. My odnaleźliśmy się naprawdę. To jest miłość i ten właściwy drugi człowiek. Od ponad 40 lat. Każdy marzy, by spotkać w życiu swoją drugą połowę. Ja znalazłam. Nie wyobrażam sobie życia bez Andrzeja. Jest dla mnie najważniejszy. Zrobiliśmy razem wiele filmów, bardzo dla
Co z tym Chełmońskim?
Artykuł „Brzask czy Staw wieczorem” (PRZEGLĄD nr 16) uruchomił rozmaite działania. Właścicielka obrazu zleciła jego specjalistyczne badania w celu stwierdzenia, czy sygnatura Józefa Chełmońskiego wykazuje cechy przerabiania. Eksperci, którzy opisywali zdjęcie wykonane w podczerwieni i ultrafiolecie, wykluczyli, by pod podpisem krył się inny, wcześniejszy. Z pytaniami o autentyczność płótna zwróciliśmy się do specjalizującego się w malarstwie Józefa Chełmońskiego Tadeusza Matuszczaka. I tu znów zaskoczenie. Ekspert nie wyklucza jednak „podrabiania” podpisu. Komu wierzyć? Właścicielka: Badanie potwierdziło autentyczność Oto
Jaka piękna katastrofa…
„Smoleńsk” w końcu będzie miał premierę, ale to bez znaczenia, bo zdaje się, że my już widzieliśmy ten film Żyjemy tej wiosny pod silnym naciskiem historii i kina. Obchody okrągłej rocznicy chrztu Polski, choć gdzie im do tych w 1966 r.! Film „Smoleńsk” odroczony, ale pewnie chwilowo. No i czekamy, że wreszcie ruszą prace nad hollywoodzką superprodukcją sławiącą czyny oręża polskiego. Zanim się doczekamy, przyjrzyjmy się perypetiom naszego filmu z historią. Dla porządku: film historyczny to nie rekonstrukcja przeszłości, nie „prawda historyczna” podana
Barbarzyństwo
Pisałem przed laty w „Polityce”, jak kiedyś w Zaporożu, pod ogromnym i kiczowatym pomnikiem obrońców miasta (żołnierz ze wzniesioną pepeszą i wyrastającymi z jego prawego boku groteskowymi skrzydłami) spotkałem pooranego zmarszczkami, podpierającego się laską dziadka, który widząc moje dżinsy i koszulkę z napisem „Je t’aime Paris”, bez trudności wywąchał cudzoziemca. – A wy skąd? – Z Polski. – Z Polski, mówicie, a znacie taki gorod Jasło? – Jakże mógłbym nie znać, moja żona tam się urodziła. Siedział chwilę cicho,
O Mazurkowych kolesiach, czyli o wymiarze sprawiedliwości słów kilka
Nazwanie Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego grupą kolesiów (w oryginale było: kolesi) i przypisywanie im niecnych celów świadczy o chamstwie i głupocie osoby wypowiadającej takie słowa. Należałoby zresztą rozważyć, czy taka wypowiedź nie realizuje przy okazji znamion przestępstwa z art. 226 § 3 Kodeksu karnego („Kto publicznie znieważa lub poniża konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej”), za co przewidziana jest grzywna, ograniczenie wolności, a nawet pozbawienie wolności do lat dwóch. Nie wątpię, że prokuratura podległa ministrowi
Świecę oczami za Beatę Szydło
PiS na wojnie z Europą: bez wyczucia politycznego i umiejętności liczenia Krystyna Łybacka – posłanka do Parlamentu Europejskiego, Sojusz Lewicy Demokratycznej Jaka jest w Europie atmosfera, jeśli chodzi o Polskę? Jacek Rostowski niedawno powiedział, że gdyby Polska chciała dziś wstąpić do Unii, toby jej nie przyjęli. – Bardzo możliwe… Nie mamy świadomości, że w roku 2004 na dziesięć państw przyjmowanych do Unii Polska brała 50% środków. Resztę dzielono między pozostałe dziewięć. Polska musiała więc włożyć wiele wysiłku
Flagowanie kraju
W ostatnich latach nastąpiło całkowite wyparcie z debaty publicznej w Polsce języka, który miałby jakiekolwiek konotacje z tradycją myśli lewicowej. Pewne słowa wydają się wręcz zakazane – trudno usłyszeć dziś w mediach czy z ust polityków w Polsce takie określenia, jak „różnice klasowe”, „kolonizacja kapitału”, „konflikt klasowy” czy „klasa robotnicza”, „samorząd pracowniczy” albo po prostu „socjalizm”. Trudno nawet usłyszeć coś o egalitaryzmie. Te wszystkie słowa zostały już wyparte z publicznego obiegu albo są traktowane jako „lewacki żargon”.
Wolna Europa
Mam mieć wieczór autorski w Stowarzyszeniu Radia Wolna Europa, w Radio Café. W ciągu dziewięciu lat zorganizowano tu wiele debat i spotkań, także dotyczących najważniejszych zagadnień transformacji ustrojowej w Polsce. A teraz wieczór przypominający moje teksty pisane w drugim obiegu, głównie w latach 80. Sam bym nie wpadł na taki pomysł. Oddalił się ode mnie tamten czas, a wielu swoich ówczesnych wierszy politycznych po prostu nie lubię. Wydaje mi się, że odeszły razem z emocjami tamtych lat. A ten klerykalno-narodowy
Konstytucja nieczytana, ale krytykowana
Jaki dokument jest Polakom najmniej znany, mimo że przecież najważniejszy? Konstytucja. Z inicjatywy ówczesnego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego trafiła kiedyś do wszystkich domów. I gdzieś tam sobie leży. Nieużywana. Bo mało kto widzi bezpośredni związek artykułów konstytucji z własnym życiem. Wielka porażka elit. I co mądrzejszych mediów, aspirujących do bycia opiniotwórczymi. Rodzima prawica ciągle odwołuje się do doświadczeń amerykańskich jako wzorca zachowań. Ale tak jak z nauk Kościoła katolickiego bierze przynajmniej symbolikę i obrzędowość, tak z amerykańskiego






