2017

Powrót na stronę główną
SZOŁKEJS

Skutki wymiany korzeni

John Malkovich jeździ ostatnio po świecie i po różnych filharmoniach recytuje, to znaczy najczęściej podczytuje z pulpitu jako narrator, teksty wielkich autorów do własnych projektów teatralno-muzycznych. Wypada to różnie, a jak naprawdę, nie wiadomo, bo do wysokości wszelkich wykonań artystycznych Malkovicha rzadko dociera krytyka. W ubiegłym roku w Polsce, za kulisami jednego z koncertów mozartowskich, wielkiemu aktorowi gratulował prezydent RP z małżonką. Jak było, nie wiem. Do filharmonii bywam zabierany nie częściej niż raz w miesiącu, a za kulisy nigdy. Czytam, że Polska odegrała

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Kto naprawdę zabił van Gogha

Gdy zaczynał malować w wieku 28 lat, nie był nawet dobry, a w ciągu dekady zmienił oblicze sztuki Hugh Welchman – reżyser, scenarzysta i producent, w 2008 r. otrzymał Oscara za produkcję filmu „Piotruś i wilk”, współautor filmu „Twój Vincent”. „Twój Vincent” to powrót pańskiej żony Doroty Kobieli do malarstwa. – Rzeczywiście, Dorota jako 20-latka sprzedawała swoje obrazy, ale później zakochała się w animacji. Po pięciu latach pracy z nią zaczęła tęsknić za malowaniem, jednak nie mogła się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Ludwik Stomma

Nie ma z kim przegrać

Wszyscy się zastanawiają, dlaczego Prawu i Sprawiedliwości „nie spada”, czyli jak to się dzieje, że sondażowe słupki intencji głosowania w przyszłych wyborach nie tylko nie idą w dół, ale wręcz osiągają niespodziewane wysokości, zbliżając się podług niektórych badań do 45%. Jest na to wiele uczonych odpowiedzi sięgających nawet czasów Unii Wolności i kolejnych jej wcieleń demonstrujących (w praktyce przynajmniej) pogardę dla moherów i obywateli spoza tzw. salonów. Nie sądzę jednak, żeby urażona pamięć społeczna sięgała tak daleko, a zresztą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Spis treści

Spis treści nr 42/2017

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Roman Kurkiewicz

Śmierć dzikiej reprywatyzacji

Jeśli ktoś ciągle jeszcze uważa, że skrzywdzenie kilkudziesięciu tysięcy ludzi, mieszkanek i mieszkańców Warszawy (szacunki mówią nawet o 50 tys. osób) wyrzuconych w imię politycznej filozofii dzikiej reprywatyzacji z domów i mieszkań, w których nierzadko przeżyli całe swoje życie, było konieczne i nieuniknione, godne i sprawiedliwe, niepodważalne i zrozumiałe, jeśli zatem ktoś wciąż tak myśli, nigdy nie zrozumie, dlaczego PiS do władzy doszło i – co ważniejsze – dlaczego ją utrzyma. Sygnowany przez wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego projekt

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Mózg rośnie

Kupiłem pierwszy, gruby tom dzienników Wiktora Woroszylskiego. Zabolała mnie kieszeń, a potem dłoń się ugięła, taki jest ciężki. Pisarz, kolega mojego ojca, sztandarowa literacka postać polskiego stalinizmu. Wtedy był bezwzględny i fanatyczny. Budził strach. Napisał w tych czasach tomik wierszy „Śmierci nie ma”, gdzie, jak ktoś powiedział, wszystko było kłamstwem, począwszy od tytułu. Nieprawda, raczej złudzeniem i wiarą. Dlatego w późniejszych czasach był czołową postacią opozycji – zmiana

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Co by tu jeszcze rozwalić

Antoni Macierewicz jako szef MON – śmieszy, tumani, przestrasza Albo on wariat, albo z nas robi wariatów. To słowa z „Ucha Prezesa”, dotyczące Antoniego. I w zasadzie najważniejsze. Nie ma przecież tygodnia, by szef Ministerstwa Obrony Narodowej nie wyskoczył z czymś sensacyjnym, by nie rzec – szalonym. Jednego dnia opowiada o tysiącach dronów, drugiego o czołgach nowej generacji, trzeciego o łodziach podwodnych wyposażonych w samoloty… Strach się bać. Cyberarmia Zacznijmy od rzeczy najświeższej. W ubiegłym tygodniu Antoni Macierewicz był gościem III

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Rezydenci się nie poddają

Protest poparły wszystkie zawody medyczne, rząd ich lekceważy – Pierwszy wyszedł Robert. Miał m.in. podejrzenie żółtaczki – wspomina Patrycja Matczuk. Tak jak głodujący w warszawskim szpitalu dziecięcym jest rezydentką, specjalizuje się w pediatrii. Opiekuje się protestującymi wspólnie z Natalią Bilińską, też rezydentką i w przyszłości pediatrą. Robert był jednym z trójki głodujących młodych lekarzy, którzy znaleźli się na okładce poprzedniego PRZEGLĄDU. Razem z nim byli Olga Pietrzak i Piotr Matyja. Kiedy numer

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

„Gizmo” idzie w koronę

Prawda jest taka, że od 20. roku życia byłem bandytą „Gizmo” wrócił na Wybrzeże z podboju Francji. Początkowo pomieszkiwał u znajomych. Poszedł do starych kumpli z dzielnicy, a ci załatwili mu robotę na bramkach w dwóch gdyńskich dyskotekach. Budował sobie legendę legionisty, który zdezerterował, bo nie znosił wojskowego drylu. Chciał być akceptowany i poważany w towarzystwie, a służba w Legii Cudzoziemskiej, choć krótka, dawała prestiż. Przynajmniej w tym środowisku. – Spierdoliłem, bo byle szmaciarz nie będzie mi rozkazywał – tłumaczył kumplom. Ci chętnie proponowali

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

PiS buduje państwo frontowe

Kiedy znikają zabezpieczenia – także w postaci woli politycznej tych, którzy je gwarantowali – rodzi się pokusa kolejnej rewizji historii Prof. Stanisław Bieleń – pracownik Instytutu Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego, autor m.in. wydanej w tym roku książki „Czas próby w stosunkach międzynarodowych”. W polskiej polityce do niedawna za najgroźniejszą uważano partię rosyjską, mającą rzekomo reprezentować interesy Kremla. We wrześniu jeden z prawicowych tygodników ogłosił, że największą partią jest partia niemiecka. Co pan na to? –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.