2018

Powrót na stronę główną
Aktualne Kraj

Usłyszeli wołanie o pomoc

Fundacja im. Hanki Bożyk po raz ósmy nagrodziła bohaterów, którzy uratowali ludzkie życie Usłyszeli ciche wołanie o pomoc i nie przeszli obojętnie. Takie motto towarzyszyło uroczystości wręczenia nagród Fundacji im. Hanki Bożyk „Pogotowie Ratunkowe – dlaczego nie zdążyło” osobom, które uratowały życie innym, często ryzykując własnym. Takie wołanie, a właściwie cichy jęk, usłyszał st. kpt. Paweł Kasperek z Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie, który 24 maja zeszłego roku jako jeden z pierwszych wszedł

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

O Piechu, który przekazał klucz Matce Boskiej

Trudno w tę historię uwierzyć, ale przecież organ o. Rydzyka nie kłamie. Siemianowice Śląskie mają prezydenta, który zawierzył miasto Niepokalanemu Sercu Maryi. Rafał Piech zrobił to osobiście 15 grudnia 2015 r. Stało się to – jak opowiada Piech – „o godzinie 12.00, kiedy – jak mówiła Maryja – Niebo jest najwyżej i najwięcej można uprosić”. Piech zlecił wykonanie specjalnego klucza do bram miasta i po mszy przekazał go Matce Najświętszej. Nie jest pierwszym, który łączy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Różaniec z wodotryskiem

Polskie dewocjonalia idą z duchem czasów Zalecenie Jezusa: „Gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu” (Mt 6,6) kompletnie traci aktualność w dzisiejszej Polsce. Okazuje się bowiem, że aby stawić się przed obliczem Najwyższego w sposób odpowiedzialny, potrzebujemy tysięcy gadżetów. Głośno było niedawno w mediach o Jezusku pluszaku, a przecież to tylko skromny przejaw rewolucji, jaka na naszych oczach dokonuje się na rynku dewocjonaliów. Na szczęście większość

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Psychologia

Kłamstwa erotyczne

Temat seksu po prostu budzi kłamcę w każdym z nas Felietonista Gene Weingarten sporządził kiedyś listę najczęściej wypowiadanych kłamstw między mężczyznami a kobietami, a mianowicie: Kocham cię. Było cudownie. Boli mnie głowa. Kupuję „Playboya” dla artykułów. Nie, nie stracę po tym do ciebie szacunku. Jestem dziewicą. Nie jestem dziewicą. Po prostu potrzebuję trochę przestrzeni. Jest w sam raz – ani za mały, ani za duży. Są w sam raz – ani za małe, ani za duże. Jestem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników nr 7/2018

To nie byli żołnierze Prof. Bronisław Łagowski w felietonie „Polski prawy sektor” (PRZEGLĄD nr 6) wspomina o „żołnierzach wyklętych”. Przede wszystkim należy z całą konsekwencją i stanowczością podkreślać, że to nie byli żołnierze. Nie podlegali żadnemu naczelnemu dowództwu i nie służyli w żadnej armii ani żadnemu państwu czy rządowi. „Wyklęci” byli potępiani nawet przez rząd londyński i opozycję antykomunistyczną w kraju. To była zwykła rebelia oparta przede wszystkim na nacjonalistach z NSZ (również zresztą niepodporządkowanych polskiej władzy), która dążyła do eskalacji wojny domowej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Majaki Ziemkiewicza

O wygłupach Papy Bredzia można by tu pisać na okrągło. Bo napalony na karierę Rafał Ziemkiewicz smrodzi na okrągło. Całą dobę. Za ciężką kasę. Kombajnista prawicy. Czy jest choć jedno medium żerujące na spółkach skarbu państwa bez Ziemkiewicza na liście płac? Zaśmiecamy sobie tę rubrykę, bo Bredzio Ziemkiewicz w „Do Rzeczy” (czołówka w dojeniu państwowych spółek) obrażał Wilhelma Szewczyka. Bredzia raduje, że Ślązacy zamiast placu Wilhelma Szewczyka będą mieli plac Kaczyńskich. Ma też inny powód do radości. Spółki płacą.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Obawy i nadzieje nowych mieszczan

Liczące 2 tys. mieszkańców Sanniki nieoczekiwanie zostały miastem W Nowy Rok fajerwerki rozświetliły niebo nad magistratem. Elity świętują, ludność urąga władzy. Ma wyrosnąć starówka, której nigdy tu nie było. Na razie w Sannikach na plac przyszłej budowy szyderczo wołają „pastwisko”. – To był mój pomysł i tylko mój. Status miasta pozwala sięgnąć po dodatkowe środki unijne, przede wszystkim na rewitalizację miast – chełpi się burmistrz Gabriel Wieczorek. Rozebrał straszące w centrum osady czworaki, gdzie przez 100 lat

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Absurdów ciąg dalszy

Politycy PiS i usłużni nadworni publicyści powtarzają, że nowelizacja ustawy o IPN broni dobrego imienia Polski, na które wszyscy się uwzięli (jak tu nie wierzyć w spiski żydowsko-masońskie?). Z wypowiedzi tych wynika, że na świecie wciąż mówi się złośliwie o „polskich obozach koncentracyjnych” – trzeba było położyć temu kres i wreszcie to zrobiono. Ogłupiany tą propagandą naród jest przekonany, że tak właśnie się dzieje, że zbrodniami niemieckimi z czasów II wojny światowej obciąża się Polskę i Polaków, twierdzi się, że to Polacy,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Zdrowie

W nowej skórze

Jak odmłodzić się zdrowo Dr n. med. Irena Walecka – kierownik Kliniki Dermatologii Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA, konsultant w dziedzinie dermatologii i wenerologii dla województwa mazowieckiego Porozmawiajmy o odmładzaniu skóry. – Najpierw może warto powiedzieć, dlaczego się starzeje, a wyróżniamy tu czynniki zewnętrzne i wewnętrzne. Zewnętrzne to wpływ środowiska. A wewnętrzne? – Chodzi o geny, w których dziedziczymy predyspozycje do pięknej, aksamitnej skóry bądź wręcz przeciwnie. Genów nie zmienimy. – Ale możemy mieć wpływ na czynniki

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Nauka

Gigantyczne miasto Majów w gwatemalskiej dżungli

Gigantyczne miasto Majów w gwatemalskiej dżungli 3 lutego „The New Herald” opublikował artykuł Daniela Shoera Rotha o odnalezieniu w Gwatemali ogromnego miasta Majów z okresu prekolumbijskiego. Ukryte było na północy kraju w gęstej dżungli, należącej do rezerwatu biosfery Majów, w departamencie Patén. Na megalopolis składało się ponad 60 tys. domów i budynków publicznych powstałych ponad tysiąc lat temu. Badacze zlokalizowali obiekty, stosując technikę teledetekcji optycznej, za pomocą światła i odległości (technologia laserowa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.