2018

Powrót na stronę główną
Felietony Roman Kurkiewicz

Ostatni egzemplarz gazety

Internetowe wydanie potężnego niegdyś dziennika w średnio wielkim europejskim kraju krzyczy ogromnym tytułem: Dzisiaj sprzedaliśmy ostatni drukowany egzemplarz naszej gazety! Dziękujemy Czytelniczce/Czytelnikowi za zaufanie, pracowaliśmy na nie przez dekady. W ostatnim numerze oprócz wiadomości agencyjnych, sportu i zapowiedzi muzycznych zastanawiamy się, na wielu płaszczyznach, CO POSZŁO NIE TAK. Sprzedając jeden egzemplarz gazety, niegdyś drukowaliśmy wydania w ponadmilionowym nakładzie – nie możemy udawać, że to raczej porażka naszego profesjonalnego, zaangażowanego i przez lata opłacalnego projektu medialnego. Z pokorą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Nauka

Jesteśmy z gwiazd

Codziennie lub co drugi dzień dochodzi do odkrycia nowej planety Mateusz Borkowicz – astronom z Centrum Nauki Kopernik w Warszawie Porozmawiajmy o niebie, tyle ostatnio się działo – zaćmienie Księżyca, spadające gwiazdy, wybuchy na Słońcu… Ale najpierw zapytam, dlaczego pan został astronomem, chociaż to w dzisiejszych czasach niemodne? – Może i niemodne… Ale w moim przypadku to była fascynacja od dziecka. Mój tata był miłośnikiem astronomii. Ale co to panu daje? Lubi pan chodzić z głową w chmurach? – Daje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Wystarczy się nie bać

„Wysoki Sądzie, mam nadzieję, że ta mowa końcowa nie będzie moją ostatnią. Nie będę Wysokiego Sądu o nic prosić, nie będę prosić o łagodny wyrok, bo sprawa jest już dla wszystkich jasna. Sąd okupanta nie może być sprawiedliwy. Proszę tego nie brać do siebie, Wysoki Sądzie”. Wybrałyśmy Sencowa, a konkretnie jego „Testament”. Nic dziwnego, Sencow stał się symbolem walki z reżimem Putina, jego nazwisko nie schodzi z zaangażowanych w sprawę ust. Hasło „Uwolnić Sencowa” lśni od miesięcy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Oferta dla gawiedzi

Głupi ten, kto myśli, że szmaciarskie gazetki, zwane dla jaj tabloidami, mają jakieś granice etyczne. W tym obrzydliwym światku nie ma sentymentów. Dla kasy zrobią wszystko. Każdy, na kim można zarobić, jest dla nich towarem. Bywają politycy, którzy próbują się z nimi układać. Mówią, gdzie będą, by fotoreporter mógł ich „z ukrycia” podejrzeć. Piszą teksty do tych szmatławców. Udzielają wywiadów. I wszyscy kończą jak Marcinkiewicz. Opluci, wyśmiani, odarci z godności. Ostatnio,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Powstańcza „Błyskawica”

Radiostacja miała poruszyć sumienie aliantów. Bez skutku Jeszcze przed powstaniem warszawiacy byli świadkami śmiałej akcji radiowców. Przez nazywane szczekaczkami uliczne głośniki, zamontowane przez Niemców w celu szerzenia ich propagandy, nadano hymn „Jeszcze Polska nie zginęła”. Ludzie przecierali oczy ze zdumienia i płakali. A potem, w ósmym dniu powstania warszawskiego, rozbrzmiała „Błyskawica”. Jak przyznała w filmie dokumentalnym brytyjska stacja telewizyjna BBC, „Błyskawica” zapisała się w historii jako „pierwszy i jedyny w tej wojnie wypadek, gdy z okupowanego kraju,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Zwabieni na pokaz

Tysiące ludzi, zwłaszcza starszych, kupują na prezentacjach towary i usługi za miliony złotych. Większość na kredyt Hotel Marriott, centrum Warszawy. W części usługowej hotelu tłum ludzi. Raczej w dojrzałym wieku. Stoją, oblegają kanapy. Czekają. Aż wybije godzina zero. Gdy się zbliża, tłum wartko przemieszcza się w kierunku jednej z sal. Na drzwiach nazwa producenta garnków. Formuje się kolejka. Jest trochę przepychanek, bo każdy chce wejść. Tym bardziej że za uczestnictwo w pokazie otrzymuje się w prezencie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Pogrążeni przez orliki

Firmy podwykonawcze stały się łupem cwaniaków – Domagam się tylko sprawiedliwości, mam prawomocny wyrok sądu z klauzulą wykonalności. Od firmy Panorama II Sp. z o.o. z Gdyni moja firma May ma zasądzone ponad 54 tys. zł. Walczę już sześć lat. Bezskutecznie. Jestem zmęczona i zrozpaczona – mówi prezes Mariola Cybula. Jej Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Handlowo-Usługowe May Sp. z o.o. z siedzibą w Pruszczu Gdańskim było podwykonawcą Panoramy II na dostawę i montaż ogrodzenia boiska orlik w Biesalu,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Psychologia

Człowiek jest zmianą

Jestem przeciwna stawianiu sobie małych celów. Małe cele nie motywują Dr Ewa Jarczewska-Gerc – psycholog motywacji z Uniwersytetu SWPS w Warszawie Głosi pani tezę, że z pozytywnym myśleniem trzeba uważać. Dlaczego? – Bo czy właściwe jest powiedzenie młodej dziewczynie z nadwagą 30 kg, że świetnie wygląda? Przecież za chwilę będzie miała problemy zdrowotne. No tak. – Ja mówię o optymizmie biernym i czynnym. Najbardziej rozpowszechniony jest optymizm bierny, kiedy mówimy: „Myśl pozytywnie, wszystko będzie dobrze,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Państwo Środka w środku Europy

Chińskie inwestycje w naszej części Starego Kontynentu nabierają rozpędu Międzynarodowa ekspansja Pekinu od lat jest jednym z dominujących procesów geopolitycznych w skali świata. Do tej pory jednak temat ten nie przewijał się w strategiach dyplomatycznych państw południa, środka i wschodu Europy. A nawet jeśli sporadycznie wystrzeliwały w tych krajach inicjatywy partnerstwa z Chinami, najczęściej kończyły się fiaskiem. Chińczykom przez długie lata nie udawało się odnieść znaczącego sukcesu inwestycyjnego w Europie Środkowo-Wschodniej. Inna sprawa, że jeszcze do niedawna

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Błogosławcie, a nie złorzeczcie

Cały dzień z dziećmi na tzw. farmie iluzji, 80 km za Warszawą, na kilku hektarach różne atrakcje dla małych. Sporo nie najlepszego gustu, tandety, ale dzieci zachwycone, a ja się cieszę ich radością. Był nawet niezły iluzjonista, niestety dużo mówił, a w tym nie był mocny. Miał sporo tekstów raczej dla rodziców, rozmaite aluzje erotyczne, mówił o punkcie G, jak trudno go znaleźć. Żartował, by nie robić mu zdjęć, gdy wkładał do ust balonika kiełbaskę, i tym podobne bezeceństwa.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.