2021
Linia życia na pustyni
Saudyjczycy budują miasto przyszłości, a zarazem niebezpieczną utopię Pierwsze klatki wideoklipu przypominają zwiastun dystopijnego filmu z Hollywood. Spoza kadru silny damski głos oznajmia widzom, że tradycyjne wyobrażenia przestrzeni miejskiej nie przystają już do rzeczywistości. Jako potwierdzenie tej tezy otrzymujemy kilka stereotypowych obrazków z największych światowych metropolii. Tłumy ludzi na ulicach szczelnie wypełnionych samochodami. Morze świateł, brak swobody. To miasta przeszłości – sugerują autorzy wideoklipu. Miasta, które nie poradziły sobie z wyzwaniem,
Nie jesteśmy robotami
Wprowadzając obostrzenia, szukajmy kompromisów Dr Ewa Jarczewska-Gerc – psycholożka społeczna, trenerka biznesu, adiunkt w Katedrze Psychologii Różnic Indywidualnych, Diagnozy i Psychometrii Uniwersytetu SWPS Przedsiębiorcy już chyba masowo łamią obostrzenia. Czy nieustanne kombinowanie to jakaś nasza cecha narodowa? – Absolutnie nie. To się dzieje na całym świecie. Obserwujemy takie postawy nie tylko u przedsiębiorców czy młodzieży, ale nawet u samych polityków, którzy ograniczenia narzucają. Sporo już widzieliśmy skandali, kiedy członkowie rządów czy ich doradcy, piewcy obostrzeń,
Nieposkromiony wulkan muzyki
Jerzy Maksymiuk: kocham muzykę, żyję nią, myślę dźwiękami. Mam nadzieję, że wszystko będzie mi wybaczone Maksymiuk? 60? 70? 80? To niemożliwe! Tak reagowali miłośnicy muzyki na kolejne okrągłe urodziny mistrza. Wciąż emanował młodzieńczą energią, nieposkromionym temperamentem i poczuciem humoru właściwym osobom, których wiek się nie ima. A teraz Maksymiukowi strzeliło 85 lat! Trudno w to uwierzyć. Janusz Marynowski był jeszcze dzieckiem, gdy pierwszy raz usłyszał orkiestrę dyrygowaną przez Maksymiuka. Tamte wrażenia wspomina dziś:
Redakcje jak partie polityczne
Skoro był zablokowany system partyjny, życie polityczne toczyło się wokół redakcji i kawiarni Gdyby wierzyć we współczesne opowieści o czasach Polski Ludowej, był to okres, w którym nie istniało życie polityczne, nie działo się nic poza tym, że PZPR realizowała rozkazy z Kremla, a społeczeństwo się buntowało. – Polska Ludowa to ponad 40 lat i trzeba ten czas widzieć w sposób zniuansowany, należy go dzielić na różne etapy. Etap Polski bierutowskiej nie przystaje do tego, co było Polską gomułkowską, gierkowską
Nudne superego, czyli o ucieczce węża i śluzowcach
Yamaha TDM 859 sunęła przez miasto, zostawiając za sobą nie tylko paskudny ślad węglowy, ale i smugę zapachu wody toaletowej Armani, którą rozsiewał kierujący pojazdem Wojtek. Wierzył, że tuż za rogiem spotka kobietę swojego życia. Wyjeździł kilka baków i wkrótce zrozumiał błąd takiego założenia – to nie dziewczyny oglądają się za mruczącą przyjemnie yamahą, tylko młodzi chłopcy. Stoją grupkami na pętlach, rozdziawiają gęby. Dają się oślepić przez błyski, które szczodrze rozrzuca wokół łuska karoserii. Podobne
Markety społeczne niejedno mają imię
To nie tylko punkty dystrybucji żywności, ale przede wszystkim „stacje tankowania ludzkiego ciepła” Najpierw był ks. Wolfgang Pucher ze swoim Vinzi, potem Alexander Schiel zakładał sklepy społeczne w Wiedniu. Miał nadzieję, że nie będą zbyt długo potrzebne i z radością je zamknie. Jakże się mylił. Od ponad 20 lat w Austrii istnieją sklepy socjalne dla uboższych, samotnych, wykluczonych, biednych studentów. Zasadą ich działania jest niedochodowa sprzedaż niewielkiego asortymentu towarów spożywczych i chemicznych najwyżej za jedną trzecią
Czy bez układów można zdobyć w Polsce dobrą posadę?
Czy bez układów można zdobyć w Polsce dobrą posadę? Prof. Henryk Domański, socjolog, PAN Przekonanie, że „bez układów ani rusz” jest stereotypem, który na pewno nie ma pełnego odbicia w rzeczywistości. Trudno zmierzyć, w jakim stopniu znajomości i „dobre nazwisko”, a w jakim zasługi decydują o przebiegu kariery, ale bez wątpienia tak jak we wszystkich krajach demokratycznych, w Polsce w znacznej mierze realizowana jest zasada merytokracji: ludzi zatrudnia się i wynagradza zgodnie z ich kompetencjami. Wynika to z analiz, m.in. prowadzonych przeze mnie od lat 80. Pokazują
Człowiek roku jak co roku
Nie ma co wylewać łez nad decyzją trybunału Przyłębskiej w sprawie Adama Bodnara, rzecznika praw obywatelskich – decyzja dotyczy zresztą bardziej niewygodnego Bodnara niż samej instytucji, o której wrogie przejęcie wciąż trwa walka. Bodnar utrudniał, przeszkadzał, zgodnie z konstytucyjnym umocowaniem dopytywał, żądał wyjaśnień, kierował sprawy do sądu – no opóźniał marsz, mącił, zawalidrogował. Nie po to przecież PiS powiesiło na wieszaku w trybunale Julię Przyłębską, a potem dorzuciło jej, jak kolejne strzelby u Czechowa, takie indywidua jak
Obywatelka kontratakuje
Bydgoski sąd orzekł, że policja ma prawo legitymować obywatela, tylko gdy ten robi coś złego. W przeciwnym razie to nadużywanie władzy 30 grudnia zeszłego roku, tuż przed godz. 13, Ilona Michalak, inżynier budownictwa po pięćdziesiątce, wyszła ze swojego biura projektowego przy ul. Długiej w Bydgoszczy i poszła na pobliski Stary Rynek, żeby przyłączyć się do akcji „Stop zastraszaniu obywateli”. Ludzie, którzy zetknęli się z policjantami nadużywającymi władzy na manifestacjach ulicznych, mieli tam podpisywać list protestacyjny. Bydgoszczanka nie zapomniała o włożeniu maseczki.
Kosztowny upór Mikołajczyka
Nie jest prawdą, że w latach 1944-1948 mieliśmy do czynienia z antykomunistycznym powstaniem Krajowa Rada Narodowa, utworzona w noc sylwestrową z 1943 na 1944 r., reprezentowała Polską Partię Robotniczą oraz drobne siły lewicowe, pozostające poza głównym nurtem politycznego życia Polskiego Państwa Podziemnego. Ówcześni przywódcy PPR nie odwoływali się do spuścizny Komunistycznej Partii Polski; ich program prezentował społeczny radykalizm uzupełniony o hasła ogólnodemokratyczne i wezwania do walki z Niemcami. Podobny program i skład miał Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego,






