Rozum ustąpił emocjom

Rozum ustąpił emocjom

To, czy coś jest prawdziwe, czy nie, utraciło znaczenie. Ważne jest zbudowanie takiej opowieści, która przebije się do elektoratu. Rozum ustąpił emocjom, nie doceniliśmy ich znaczenia, a do tego obecna władza wyciąga z ludzi to, co jest w nich najgorsze – mówi prof. Mirosław Filiciak, specjalista w dziedzinie nowych mediów, popkultury i kultury audiowizualnej. I dodaje: – Ludzie przestali się wstydzić, że nie czytają książek, nie chodzą do teatru. Coraz rzadziej wchodzą na portale informacyjne, tylko klikają na informacje, które selekcjonuje i podsuwa im Facebook, w którym nie ma miejsca na debatę, jest jedynie przekonywanie przekonanych, utwierdzanie we własnych racjach, nakręcanie się emocjami.

Cały tekst można przeczytać w „Przeglądzie” nr 1/2017, dostępnym również w wydaniu elektronicznym.

Kategorie Kraj, Wywiady

Komentarze

  1. neoarch
    neoarch 4 stycznia, 2017, 06:57

    Panowie mają dowody na to, że ludzie przestali się wstydzić czytania książek, gdy PiS zaczął rządzić?

    Natomiast tego, że PiS wyciągnął z ludzi to, co najgorsze, nie trzeba dowodzić. Właśnie tekst pana Pilawskiego świadczy o tym, że z autora zostały wydobyte najgorsze emocje i że u autora ustąpił rozum.

    Odpowiedz na ten komentarz
    • nana
      nana 6 stycznia, 2017, 10:50

      neoarch,

      nadgorliwość cię zdekonspirowała. Autor tekstu we fragmencie powyższym nic nie pisze na temat PiSu. A więc ty PiSowi żadnej przysługi nie wyświadczyłeś. Cokolwiek PIS robi to z tego i tak jest najważniejsze, że nie ma w Polsce wojny domowej. Wszystko inne da się prędzej czy później znormalizować.

      Co do niskiego poziomu ludzi, to oni sami tak lubią. Nikt ich do tego nie zmusza. W czasach Polski Ludowej, gdy władza dbała o poziom kultury obywateli i nie puszczała w obieg za społeczne pieniądze pornosów ale za to woziła pracowników PGRów za darmo do miast na przedstawienia teatralne wysokiej klasy, no to Polacy ponoć czuli się szykanowani cenzurą.

      W chwili, gdy w kioskach z gazetami dostępne stały się gazetki pornograficzne z rozkraczonymi dziwkami na okładkach, Polacy czuli „powiew wolności”.

      Ale w życiu tak to jest już powiązane, że albo mądry, albo rozwiązły. Polacy wybrali rozwiązłość; zmuszają biedą gimnazjalistki do prostytucji na tyłach galerii handlowych, a potem płacz?

      Nie tylko ryba gnije od głowy, ludzie też. Polacy wybrali niemoralność nazywając ją wolnością i teraz mamy wysyp alfonsów, domy publiczne – czyli burdele, o moralności i etyce nikt słyszeć nawet nie chce, a polska inteligencja udała się na emigrację wewnętrzną i stara utrzymać poziom materialny udając, że nic się nie dzieje.
      No to jak ma być inaczej niż jest?

      Czystość = niewinność = mądrość.
      Tak było od zawsze i wrogowie Polaków doskonale wiedzieli, z której strony muszą Polaków podejść, żeby im się kolonizacja naszego kraju udała.

      A co może PiS? dla Polaków – PiS nie może nic.

      Odpowiedz na ten komentarz
      • neoarch
        neoarch 8 stycznia, 2017, 09:12

        один – rzeczywiście, autor nic nie pisze na temat PiS-u, a słowa „do tego obecna władza wyciąga z ludzi to, co jest w nich najgorsze” odnoszą się do obecnie rządzącej koalicji PO-PSL.

        два – to dobrze, że nie wyświadczyłem PiS-owi żadnej przysługi, bo jestem wyborcą SLD, liczę na to, że pomagam SLD…

        три – jestem za legalizacją prostytucji.

        четыре – o etyce chce słyszeć wielu, zwłaszcza np. lider KOD-u tyrający gratis.

        pięć – istotnie, pisiaki nic nie mogą, tylko pogorszyli sytuację najuboższych, dając im 500+.

        Odpowiedz na ten komentarz

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy