Jak skutecznie hamować marnotrawstwo wody?

Jak skutecznie hamować marnotrawstwo wody?

Jak skutecznie hamować marnotrawstwo wody?

Dr inż. Krystian Szczepański,
Instytut Ochrony Środowiska
Wśród znanych sposobów warto wymienić m.in. uszczelnianie kranów i spłuczek, stosowanie spłuczek z opcją mniejszego spłukiwania, używanie zmywarek, pranie przy całkowicie wypełnionej pralce, unikanie zmywania pod bieżącą wodą, stosowanie baterii wyposażonych w perlatory czy przyciski ograniczające ciśnienie wody. Wszyscy powinniśmy kupować tylko to, co jest nam rzeczywiście potrzebne. Statystyczny Polak wytwarza ok. 300 kg odpadów rocznie, tymczasem do produkcji wyrzucanej żywności i innych artykułów wykorzystywane są znaczne ilości wody. Do wyprodukowania 1 kg chleba potrzeba ok. 1,6 tys. litrów wody. Gdyby większość osób postępowała zgodnie z zaleceniami, oszczędności w skali kraju byłyby zauważalne. Ważne jest również dbanie o odpowiednie wykorzystanie zasobów wodnych. Niezbędny jest rozwój retencji, szczególnie małej, zwanej naturalną.

Grzegorz Pietruczuk,
burmistrz warszawskich Bielan
Warto zacząć od podstawowych czynności, np. podczas porannej toalety napełnijmy kubeczek wodą, zamiast myć zęby przy odkręconym kranie. Jeśli zamiast kąpieli w wannie wybierzemy szybki prysznic, zużyjemy nawet pięć razy mniej wody. Jeśli jednak zdecydujemy się na kąpiel, wodę możemy później zużyć np. do mycia podłóg. Twórzmy małe zbiorniki w ogrodzie, a do podlewania używajmy deszczówki. Samochód umyjmy w myjni z zamkniętym obiegiem wody. Wszystkie produkty i każdą działalność człowieka można przeliczyć na zużycie wody, dlatego z wielu rzeczy korzystajmy z rozwagą, aby jak najdłużej nam służyły.

Robert Wawręty,
Towarzystwo na rzecz Ziemi
70% całkowitego poboru wód w Polsce przypada na węglowy przemysł energetyczny – np. elektrownia w Kozienicach w latach 2018-2019 pobrała z Wisły wodę odpowiadającą objętości sześciu Jezior Solińskich. Dlatego w celu ochrony zasobów wodnych należy przebudowywać energetykę w kierunku rozwiązań opartych na wietrze i słońcu. Przyczyną utraty wód jest również regulacja rzek, a pod koniec 2016 r. mieliśmy uregulowanych już ok. 60% cieków. Kolejne miliony metrów sześciennych wody utraciliśmy, niszcząc jej naturalne rezerwuary. W drugiej połowie XX w. zniknęło w Polsce 58% powierzchni obszarów podmokłych, a każdego roku kolejne zbiorniki są zasypywane odpadami z kopalń. Od lat dokonuje się masowego odstrzału bobrów oraz niszczenia ich tam i żeremi, mimo że dzięki nim powstają rozlewiska, z których każde magazynuje od 100 m sześc. do 200 tys. m sześc. wody. Czas skończyć z szaleństwem dewastacji ekosystemów wodnych. Od lat obserwujemy również dramatyczny przyrost utwardzonych powierzchni, powodujący zwiększony odpływ wód. W latach 1990-2012 uszczelniono ok. 20% powierzchni miejskich zlewni rzek Raduni i Serafy, a mimo wybudowania zbiorników retencyjnych te straty nie zostały wyrównane. Wszelkie straty retencyjne należy kompensować, m.in. rozbudową przydomowych cystern i oczek wodnych oraz zazielenianiem dachów.

Czytelnicy PRZEGLĄDU
Paweł Jeleń
Sadzić drzewa, zamiast wylewać beton.

Ryszard Jędrzejewski
Tworzyć zastawki na rowach odwadniających.

Tomasz Młodojewski
Zakładać ogrody wodne. Jak w Gdańsku.

Wydanie: 19/2020

Kategorie: Aktualne, Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy