Gierek? Nie znają. Nigdy nawet o nim nie słyszeli. Choć tak na oko prof. Wojciech Fałkowski, dyrektor Zamku Królewskiego, nie wygląda na człowieka, który przyszedł na świat wraz z dojną zmianą. Podobnie Bożena Radzio, kustosz zamku. Skąd więc takie zdziecinnienie? W czasie obchodów 50. rocznicy decyzji o odbudowie Zamku Królewskiego dotknięty amnezją – albo tylko kunktatorstwem – Fałkowski nie wydusił z siebie nazwiska Gierka. Podobnie zaniemogła pani kustosz Radzio. W tekście opublikowanym w dodatku tygodnika „Do Rzeczy” za pieniądze KGHM, czyli nasze, z cenzorskim talentem wygumkowała Gierka. Takie numery w piśmie fundamentalistów katolickich jakoś nas nie dziwią. Udostępnij: Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp Email a link to a friend (Otwiera się w nowym oknie) E-mail Drukuj (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj






