Świat na prawo

W państwach europejskich narasta z wolna tendencja przesuwania się partii politycznych na prawo. Pojęcie lewicy w Polsce zostało poważnie obciążone czterdziestoletnim okresem smutnych rządów komuny. Jakkolwiek nie jest tak, że wszystko, co działo się w naszym kraju od 1945 roku aż do odzyskania niepodległości, było wyłącznie złe. Jednak niewątpliwe plusy w postaci odbudowy zniszczonego potencjału gospodarczego oraz substancji miejskiej, ze stolicą na czele, nie mogły przeważyć, ponieważ mieszkańcy naszego podporządkowanego Sowietom państwa stanowili jak gdyby zaprząg, utrzymywany w ordynku przytroczeniem w uprzęże, popręgi i uździenice z kantarami, których cugle dzierżyli nasłannicy Moskwy. Rozerwanie owych wszystkich więzów, spowodowane zwłaszcza upadkiem Kraju Rad, dało nam wolność pogrążającą się w politycznym nieładzie. To, co najbardziej ciąży nam przecież, jest wspomnieniem czerwonych, utożsamiających się w pojęciach społecznych z lewicą. Owa powszechna niechęć jest zrozumiała, ale przesunięcia na scenie europejskiej, dające przewagę prawicy, nie ograniczają się do naszego kraju. W Niemczech socjaldemokracja kanclerza Schrödera wyraźnie jest osłabiona w stosunku do prawicowych CDU i CSU. Co gorsza, w ostatnich wyborach niemało głosów zdobyła prawica skrajna, uważana za odłam posthitlerowski. Ale również przesuwanie się prezydentury w Rosji ku autorytaryzmowi oznacza przecież odchodzenie od jelcynowskich tendencji zastępowania rządów autorytarnych demokratycznymi.
Przerzuty owego schodzenia na prawo widoczne są także w Ameryce, w której administracja Busha, złożona z republikańskich neokonserwatystów, ma znaczne szanse zdobycia kolejnych rządów w drugiej kadencji. Nie jesteśmy zatem w kraju odizolowani od wielkich przemian w światowym teatrze politycznym. Nie trzeba nawet wymieniać naszych skrajnych polityków, reprezentujących partie, które będą się starały zrobić wiele, ażeby rozsadzić Unię Europejską. Światowa tendencja może się zapewne odwrócić, lecz jest to w najbliższej przyszłości mało prawdopodobne.

22 września 2004 r.

Wydanie: 40/2004

Kategorie: Felietony

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy