Szczyt wszystkiego…

Szczyt wszystkiego…

Czy mężczyźni też udają orgazm?

– Dla wielu kobiet i mężczyzn wytrysk nasienia jest utożsamiany z orgazmem mężczyzny. Rozumowanie jest proste, skoro nie było ejakulacji, to znaczy, że nie było orgazmu. Tymczasem w przypadku mężczyzn doznanie psychiczne, czyli orgazm, i wytrysk to dwa niezależne mechanizmy, które nakładają się na siebie. Moment ejakulacji wiąże się z tym, że w tej samej chwili jest wyzwalana przyjemność psychiczna. Czasami u mężczyzn obserwujemy zaburzenie określane jako dysocjacja orgazmu – wytryskowi nasienia nie towarzyszy wówczas satysfakcja psychiczna albo intensywny orgazm nie manifestuje się poprzez wytrysk nasienia.

Orgazm bez wytrysku?

– Taki mechanizm występuje u mężczyzn, którzy mają uszkodzenie rdzenia kręgowego na poziomie ośrodka wytrysku. Ponieważ orgazm to doznania wyzwalane i przeżywane w mózgu, stymulacja obszarów erogennych będzie doprowadzała do kumulowania się bodźców w obszarach odpowiedzialnych za przeżycia seksualne. Gdy poziom kumulacji przekroczy poziom krytyczny, zostanie wyzwolony orgazm psychiczny. Orgazm bez wytrysku zdarza się też mężczyznom, którzy zbyt często podejmują kolejne kontakty seksualne. Po kolejnym wytrysku pęcherzyki nasienne i gruczoły opuszkowo-cewkowe nie są w stanie wyprodukować już nasienia. Dlatego kiedy przewody wyprowadzające są puste, dochodzi do suchych skurczów wytryskowych. Orgazm psychiczny jednak wystąpi.

A co jeśli partner w trakcie stosunku wyobraża sobie, że uprawia seks z inną osobą?

– Intensyfikuje sobie głębokość doznań lub jeżeli współżyje z nieatrakcyjną partnerką, pozwala mu to na utrzymanie twardości erekcji. (…)

Czyj orgazm jest intensywniejszy: kobiety czy mężczyzny?

– To pytanie towarzyszy ludzkości od zarania dziejów. W mitologii greckiej opisano spór pomiędzy Herą i Zeusem, na temat tego, która płeć osiąga więcej przyjemności w czasie seksu. Zeus twierdził, że mężczyzna, Hera uważała, że kobieta. Spór wydawał się nie do rozstrzygnięcia. Aby znaleźć odpowiedź, wysłano na ziemię wróżbitę Terezjasza, który całe życie przeżył jako mężczyzna. Po śmierci bogowie zmienili mu płeć i już jako kobieta miał przez kilka lat żyć na ziemi, współżyć, a potem rozsądzić jako mędrzec, czyja przyjemność jest większa. Jego wyrok był następujący: jeżeli przyjąć, że orgazm składa się z dziesięciu równych części, dziewięć z nich przypada kobiecie, a jedna mężczyźnie. To jest odpowiedź na to pytanie.

A co z orgazmem jednoczesnym? Czy to kolejna bajka?

– To jest mit powielany w kolorowych magazynach, forsujących pogląd, że związek udany pod względem seksualnym to taki, w którym orgazm udaje się przeżyć jednocześnie. Zapewne u niektórych par jest to możliwe, ale nie wtedy, kiedy jednoczesna przyjemność jest głównym celem. Ale już z samego założenia jest to trudne zadanie. (…) Wspólnie musimy się tylko nauczyć, w jaki sposób możemy sobie sprawiać jak największą przyjemność.

Skróty i ilustracje pochodzą od redakcji

Rozmowa z książki Andrzeja Depki, Edyty Hetmanowskiej i Igi Przybyszewskiej Bez pruderii, czyli 50 twarzy Polaka w łóżku, Dom Wydawniczy PWN, Warszawa 2015

Foto: K. Żuczkowski

Strony: 1 2 3

Wydanie: 2/2016

Kategorie: Zdrowie

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy