Tag "Andrzej Duda"

Powrót na stronę główną
Felietony Ludwik Stomma

Polemika z naczelnym

Jakże to miło, że na łamach PRZEGLĄDU wolno i z samym jego naczelnym wdać się w polemikę. Nie korzystałem dotąd z tej demokratycznej możliwości, tym razem jednak redaktor Jerzy Domański wielce mnie sprowokował, „dając pod rozwagę” kandydaturę Bartosza Arłukowicza na urząd prezydenta Rzeczypospolitej. Niestety – propozycja ta nie wydaje mi się do końca przemyślana. Pan Arłukowicz jest niewątpliwie postacią sympatyczną, do tego energiczną i pracowitą. Dodałbym jeszcze, że – co nie jest warunkiem koniecznym, ale nikomu jeszcze nie zaszkodziło – przystojną i na ogół

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Ludwik Stomma

20 lat później

Pan prezydent Andrzej Duda oświadczył podczas wizyty w Stanach Zjednoczonych, że Polacy stawiali zbrojny opór komunistom jeszcze 20 lat po zakończeniu II wojny światowej, czyli do roku 1965, co spotkało się z nieodpowiedzialnymi kpinkami ulicy, zagranicy i łżeelit. Toteż trzeba sprawę jak najszybciej wyjaśnić, by położyć kres wszelkim nieporozumieniom. W 1965 r. prezydenta Dudy nie było jeszcze na świecie, nie może więc rzeczy firmować osobistym doświadczeniem (widziałem na własne oczy!). Ja przeciwnie – zbliżając się w 1965 r. do szesnastki,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Duda oszukał frankowiczów

Powinni napisać instrukcję: Jak przez cztery lata skutecznie oszukiwać 700 tys. ludzi? Bo tyle jest ofiar kredytów frankowych. Mamił ich Duda. Farmazony pletli politycy PiS. Wiarygodność Dudy to żart. Niewiele wystaje znad podłogi. Nie wywiązał się przecież z żadnej obiecanki. A frankowicze byli mu potrzebni jako naiwni, choć pożyteczni idioci. Podobny do Dudy jest Tadeusz Cymański, którego PiS zrobiło przewodniczącym podkomisji ds. kredytów frankowych. Frankowicze nie będą już tracić czasu na Dudę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Szczerski w NATO. A Duda?

Jak się na nich patrzy, to człowiek się dziwi, że potrafią sobie buty zawiązać. Pozory jednak mylą. W realu to nie są gapy. Dudzie i Szczerskiemu kończy się bajkowe nieróbstwo. Szukają więc sobie złotych spadochronów. Szczerski już znalazł. Duda wyprosił mu u Trumpa nową, dobrze płatną posadę. Ma być jednym z zastępców szefa NATO. Wątpimy, by z tego powodu ktoś się poczuł bezpieczniej. A co z Dudą? Gdzie wyląduje za rok? Tam, gdzie duża kasa. A w robocie nie przeszkadzają dwie lewe

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Arłukowicz na prezydenta

Zaczął się ostatni rok prezydentury Andrzeja Dudy. I oby był to rok naprawdę ostatni. Wyciągnął go z kapelusza prezes Kaczyński, stawiając niewygórowane wymaganie: żeby tylko wstydu nie było. Jego ówczesny wynik można porównać z sukcesem Wołodymyra Zelenskiego. Z tą różnicą, że prezydent Ukrainy jest komikiem z zawodu, a Duda z zachowania. Nie spodziewam się po nim niczego dobrego. Wiadomo, że na niewiele spraw ma realny wpływ, bo został kompletnie zmarginalizowany. Dla prezesa Kaczyńskiego jest figurantem, który w niczym nie dorasta jego bratu. Do wykonania

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Nie ma lepszego nad Szczerskiego

Krzysztof Maria Szczerski przedłuża nam życie. Nie wierzycie? A szkoda. Bo szczery, serdeczny śmiech to zdrowie. A z wiceprezydenta Szczerskiego śmiejemy się prawie tak często, jak z jego szefa. Obydwaj uważają się za mężów stanu. I tak są napompowani tą wiarą, że tylko Trump im dorównuje. W trójkę mogliby polecieć balonem na Księżyc. Na amerykańskim gazie łupkowym. Na drogę proponujemy książkę Szczerskiego, którą wydawnictwo Biały Kruk tak reklamuje: „Wybitny mąż stanu, jeden z najciekawszych polityków w Europie, bardzo popularny i lubiany w Polsce”. Widać, że w Krakowie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Czarne widzenie

Powszechne jest przekonanie, że przegramy wybory parlamentarne. Nie spotykam już nikogo, kto by był optymistą. Pan Krzysio, nasz szambiarz, uważa, że sprawa jest beznadziejna. Jak jeździ po prostych ludziach z szambem, to wszyscy, którzy dostają te 500+, boją się, że jeśli nie zagłosują na PiS, stracą te pieniądze. Wzruszenie i wdzięczność, że zostali obdarowani. Poza tym uważa, że opozycja nie ma twarzy. Schetyna słabiak, nawet Tusk się zużył. I już po herbacie. Tak mówi. Nasz pesymizm może być istotnym czynnikiem przegranej.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Kankan na lotniskowcu

Podpisanie przez prezydenta Dudę porozumienia o zwiększonej obecności amerykańskich wojsk w Polsce wzmaga światowy wyścig zbrojeń Żyjemy w kraju niepodległym. Konstytucja głosi, że Rzeczpospolita jest dobrem wspólnym obywateli – demokratycznym państwem prawnym (art. 1 i 2). Czy aby na pewno? Co ma wspólnego z demokracją i dobrem wspólnym polska polityka historyczna i informacyjna uprawiana przez ekipy postsolidarnościowe? Prowadzona bez rzetelnej debaty z narodem, uwzględnia wyłącznie interes polityczny ugrupowań rządzących. Wpływa oczywiście na stan świadomości części społeczeństwa, ale wsącza

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Prezydent na zakupach

Wielką niewiadomą są koszty, jakie Polska poniesie w wyniku zobowiązań zaciągniętych przez Andrzeja Dudę w czasie wizyty w USA Prezydent Andrzej Duda, który lubi demonstrować sympatię do polityki amerykańskiej i przymilać się do niezbyt sympatycznego prezydenta Donalda Trumpa, od początku kadencji, przez trzy kolejne lata, bezskutecznie zabiegał o oficjalną wizytę w Waszyngtonie. Udało się dopiero 18 września 2018 r. Obaj prezydenci odbyli wówczas rozmowy w Gabinecie Owalnym Białego Domu, chociaż – jak można było zobaczyć

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Zamach na Grób Nieznanego Żołnierza

Odbudowa pałacu Saskiego, którą zapowiada Andrzej Duda, będzie dewastacją tego miejsca i narodowej pamięci „Stajemy dziś w tym miejscu świętym dla Warszawy i Polski, by upamiętnić…” – tak często zaczynają się przemówienia polityków, również z obecnego obozu rządzącego, podczas uroczystości przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie. Obecny wygląd tego obiektu – zakonserwowana ruina, pozostałość po wysadzonej przez Niemców kolumnadzie pałacu Saskiego – przywodzi wspomnienie ostatniej wojny i zagłady stolicy. Ma potężną symboliczną,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.