Tag "Andrzej Duda"

Powrót na stronę główną
Aktualne Przebłyski

Kulą w płot

Nie ma w Polsce śmieszniejszego dworu od tego, który się kręci przy prezydencie Dudzie. A kto tym ludziom przyklaskuje, sam się ośmiesza. Jak Kamila Baranowska z ostro prorządowego „Do Rzeczy”. Miesiąc temu w tekście „Komisarz z Krakowa” tak posłodziła Krzysztofowi Szczerskiemu: „Dobrze wykorzystane pięć lat w Komisji Europejskiej może mu bardzo pomóc w dalszej karierze. A to polityk, który mierzy wysoko”. A my już wtedy pisaliśmy, że „komisarz z Krakowa” na tę tekę ma szanse jeszcze mniejsze niż Szydło na komisję.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Brygada hitlerowskich kolaborantów

Brygada Świętokrzyska zwalczała AK, BCh i AL, współpracowała z gestapo Tuż po obchodach 75. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego część opinii publicznej została zbulwersowana informacją, że prezydent Andrzej Duda objął honorowy patronat nad 75. rocznicą utworzenia Brygady Świętokrzyskiej Narodowych Sił Zbrojnych. Dla ludzi, którzy nie są wyznawcami prawicowej polityki historycznej, to krok co najmniej kontrowersyjny i niezrozumiały. Niewielką formację – będącą partyjną bojówką mniejszościowego odłamu Narodowych Sił Zbrojnych (NSZ-ONR), który odmówił scalenia się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Bzdury Dudy

Prezydent Duda znowu kłamie. I plecie bzdury, że w PRL nie mówiono prawdy o powstaniu warszawskim. Dedykujemy mu więc rozmowę z 1965 r. Kazimierz Sawicki, dowódca III rzutu Sztabu Komendy Głównej AK, stwierdza: „Książka Borkiewicza jest bardzo wartościowa (…)”. A książkę „Powstanie Warszawskie 1944. Zarys działań natury wojskowej”, napisaną przez płk. Adama Borkiewicza, powstańca, który po wojnie żył w kraju, po raz pierwszy wydano w Polsce w… 1957 r.  

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Wieczny kandydat Szczerski

Skromnie. Skromniutko. Wiceprezydent Szczerski zesłany na komisarza do Brukseli? Nie po to pięć lat męczył się przy szefie niewysokiej lotności, żeby mieć tytuł jak bolszewik. Kolega Dudy z Krakowa to przecież weteran walk. Ciężkich bojów o dobrą posadę. Dla siebie. Bo kawaler ci on. Gdzież ten Szczerski już nie wojował? Chciał być szefem MSZ. Dygnitarzem w ONZ. Zastępcą szefa NATO. Ale nie chcieli gościa, który chce wprowadzić „katolickie paszporty”. Nie dojrzeli też do „reewangelizacji Europy”, ulubionej idei Szczerskiego.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Mit powstania, kłamstwa Dudy

Słowa prezydenta o powstaniu warszawskim to manipulacja historią i mijanie się z prawdą Powstanie warszawskie zostało po 1989 r. wkomponowane w prawicową politykę historyczną, stając się jednym z jej mitów. Obok mitu powojennego „powstania antykomunistycznego” i „rewolucji Solidarności” mit powstania warszawskiego ma odgrywać ważną rolę w kształtowaniu nowej świadomości historycznej i narodowej Polaków. Niestety, związek polityki historycznej z prawdą historyczną często jest luźny albo nie ma go wcale. Widać to znakomicie chociażby w Muzeum Powstania Warszawskiego, gdzie powstanie zostało

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Ludwik Stomma

Polemika z naczelnym

Jakże to miło, że na łamach PRZEGLĄDU wolno i z samym jego naczelnym wdać się w polemikę. Nie korzystałem dotąd z tej demokratycznej możliwości, tym razem jednak redaktor Jerzy Domański wielce mnie sprowokował, „dając pod rozwagę” kandydaturę Bartosza Arłukowicza na urząd prezydenta Rzeczypospolitej. Niestety – propozycja ta nie wydaje mi się do końca przemyślana. Pan Arłukowicz jest niewątpliwie postacią sympatyczną, do tego energiczną i pracowitą. Dodałbym jeszcze, że – co nie jest warunkiem koniecznym, ale nikomu jeszcze nie zaszkodziło – przystojną i na ogół

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Ludwik Stomma

20 lat później

Pan prezydent Andrzej Duda oświadczył podczas wizyty w Stanach Zjednoczonych, że Polacy stawiali zbrojny opór komunistom jeszcze 20 lat po zakończeniu II wojny światowej, czyli do roku 1965, co spotkało się z nieodpowiedzialnymi kpinkami ulicy, zagranicy i łżeelit. Toteż trzeba sprawę jak najszybciej wyjaśnić, by położyć kres wszelkim nieporozumieniom. W 1965 r. prezydenta Dudy nie było jeszcze na świecie, nie może więc rzeczy firmować osobistym doświadczeniem (widziałem na własne oczy!). Ja przeciwnie – zbliżając się w 1965 r. do szesnastki,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Duda oszukał frankowiczów

Powinni napisać instrukcję: Jak przez cztery lata skutecznie oszukiwać 700 tys. ludzi? Bo tyle jest ofiar kredytów frankowych. Mamił ich Duda. Farmazony pletli politycy PiS. Wiarygodność Dudy to żart. Niewiele wystaje znad podłogi. Nie wywiązał się przecież z żadnej obiecanki. A frankowicze byli mu potrzebni jako naiwni, choć pożyteczni idioci. Podobny do Dudy jest Tadeusz Cymański, którego PiS zrobiło przewodniczącym podkomisji ds. kredytów frankowych. Frankowicze nie będą już tracić czasu na Dudę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Szczerski w NATO. A Duda?

Jak się na nich patrzy, to człowiek się dziwi, że potrafią sobie buty zawiązać. Pozory jednak mylą. W realu to nie są gapy. Dudzie i Szczerskiemu kończy się bajkowe nieróbstwo. Szukają więc sobie złotych spadochronów. Szczerski już znalazł. Duda wyprosił mu u Trumpa nową, dobrze płatną posadę. Ma być jednym z zastępców szefa NATO. Wątpimy, by z tego powodu ktoś się poczuł bezpieczniej. A co z Dudą? Gdzie wyląduje za rok? Tam, gdzie duża kasa. A w robocie nie przeszkadzają dwie lewe

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Arłukowicz na prezydenta

Zaczął się ostatni rok prezydentury Andrzeja Dudy. I oby był to rok naprawdę ostatni. Wyciągnął go z kapelusza prezes Kaczyński, stawiając niewygórowane wymaganie: żeby tylko wstydu nie było. Jego ówczesny wynik można porównać z sukcesem Wołodymyra Zelenskiego. Z tą różnicą, że prezydent Ukrainy jest komikiem z zawodu, a Duda z zachowania. Nie spodziewam się po nim niczego dobrego. Wiadomo, że na niewiele spraw ma realny wpływ, bo został kompletnie zmarginalizowany. Dla prezesa Kaczyńskiego jest figurantem, który w niczym nie dorasta jego bratu. Do wykonania

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.