Tag "Arkadiusz Milik"

Powrót na stronę główną
Sport

Simeone kocha Griezmanna

Katalońsko-hiszpańska wiosna w pucharach

Miewało się gorsze kace niż ten po odpadnięciu Polaków w mundialowych kwalifikacjach. Nie ma wyniku, ale wydaje się, że jest drużyna; czas szybko mija, powetujemy sobie jeszcze tę klęskę.

A tak po prawdzie bardziej trefnego mundialu dotąd w historii nie było. Niech sobie tam grają drużyny karaibskie z arabskimi, niech sobie o trzeciej nad ranem Wyspy Zielonego Przylądka ganiają po boisku za Arabią Saudyjską – nikt mnie nie przekona, że to będzie poważny futbol, nikt o zdrowych zmysłach nie będzie się w Europie budził w środku nocy na takie piłkarskie cymesy. Jakkolwiek by się Infantino napinał, żeby pod pozorem inkluzywności zrobić jeszcze większy skok na kasę, rzeczy istotne dla piłki nożnej wciąż dzieją się na Starym Kontynencie i niechaj tak pozostanie, póki nam życia starcza.

Ta wiosna w klubowej Europie stoi pod znakiem zastępczego El Clásico, czyli serii potyczek Atlético Madryt z Barceloną. W ciągu ostatnich 10 dni mieliśmy do czynienia z hiszpańsko-katalońskim tryptykiem, przed miesiącem zaś obie ekipy spotkały się dwukrotnie w Pucharze Króla. Już tamte mecze pokazały, że gra będzie bardzo wyrównana. Atlético po koncertowej grze u siebie zaskakująco łatwo poradziło sobie z Barcą 4:0, by w rewanżu do końca drżeć o wynik (udało się przegrać tylko 0:3).

W La Liga przed tygodniem Barca przepchała zwycięstwo barkiem Roberta Lewandowskiego, który zdobył bodaj najbrzydszą bramkę w swojej karierze, ale dowiódł, że dojrzały napastnik nie musi szukać piłki, ona go znajduje sama, wystarczy, że nadstawi bark, a piłka się od niego odbija i trafia do siatki. Lepiej mądrze stać, niż głupio biegać – to jedna z moich ulubionych futbolowych prawd.

Na marginesie, cieszy mnie forma weteranów, bo jestem już po drugiej stronie smugi cienia. Fakt, że prawdopodobnie znowu sztandarową parą naszych napastników będą Milik i Lewandowski, ma na mnie działanie kojące.

Arkadiusz Milik, jak przystało na okres wielkanocny, zmartwychwstał po kontuzji i nieprawdopodobnie długiej rekonwalescencji, dostaje w Juventusie kolejne minuty i znowu pokazuje swoje najlepsze cechy: pewność siebie, nienaganną technikę, finezję i bezczelność. Na razie jeszcze nie trafia, chociaż jest coraz bliżej – z Sassuolo świetnie uderzył głową, z Genoą kropnął z połowy boiska tuż pod spojenie, bramkarz piłkę ledwie sparował. Nie tylko statystyki czynią Panem Piłkarzem, czasem dość spojrzeć na to,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

To nie będzie klub weteranów

Fernando Santos zaczął wietrzenie piłkarskiej kadry Widok nowego selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski Fernanda Santosa z rękami uniesionymi w geście rozpaczy i totalnej bezradności zapamiętamy na długo. Portugalczykowi i nam wydawało się, że już gorzej grać nie można, a jednak 24 marca na stadionie w Pradze okazało się, że jest inaczej. Pierwszą bramkę straciliśmy w 27. (!), drugą w 129. sekundzie i było pozamiatane. Przegrywając na inaugurację eliminacji Euro 2024 1:3 z Czechami, podopieczni Santosa zapisali niechlubną

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Portugalska recepta nr 2

Fernando Santos będzie najdroższym selekcjonerem reprezentacji. Dostanie 2 mln euro rocznie Od dzisiaj jestem Polakiem, jestem jednym z was – takimi słowami przywitał zebranych (wielu „kupił”) na pierwszej konferencji prasowej Fernando Manuel Fernandes da Costa Santos – nowy, 50. selekcjoner w historii polskiego futbolu. Jego nazwisko niemal do końca udało się utrzymać w tajemnicy – jednak wiadomo było, że chodzi o kandydata zagranicznego. Faworytami wydawali się m.in. Paulo Bento

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Kibica się nie oszuka

Im czasy trudniejsze, tym chętniej szukamy właściwego kierunku, czy wręcz ratunku, u autorytetów. Niestety, do licznych w Polsce kryzysów doszedł też kłopot z przewodnikami duchowymi. Mało ich. Coraz mniej. A na dodatek my, obywatele, podzieleni i skłóceni, orientujemy się głównie na tych, którzy myślą tak jak my. Albo bardzo podobnie. Na pytanie tygodnia, czy polska inteligencja jest strachliwa, odpowiedzi nie pozostawiają złudzeń. Polska inteligencja, choć umie udawać, że się nie boi, jest silnie konformistyczna. I egoistyczna. W obawie przed utratą swojego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Wojciech Kuczok

Zapiski w przerwach meczów

A może to właśnie piłka mówi o nas prawdę? Może futbol jest magicznym zwierciadłem, w którym odbijają się dusze narodów? Jeśli tak, to nie mamy szczęścia, właściwie od razu narzuca się zbiorowe samobójstwo jako jedyne sensowne rozwiązanie. Oznaczałoby to bowiem, że jesteśmy z wyroków losu pozbawieni finezji, niezdolni do organizacji, pasywni, gnuśni, zakompleksieni, skłonni wyłącznie do przeszkadzania, destrukcji, brutalnej gry i fauli, a co za tym idzie, wzbudzamy pogardę świata i nikt nam nie kibicuje. Indywidualnie i na emigracji odnosimy błyskotliwe

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Biało-czerwoni bez złudzeń

Zimowy mundial w Katarze Kto bogatemu zabroni? Jak się ma pieniądze, niewyobrażalnie dużo pieniędzy, to można dzięki nim spełnić, a konkretnie kupić, każde marzenie. Dlatego 22. finały piłkarskich mistrzostw świata rozgrywają się właśnie w Katarze (potrwają do 18 grudnia). Przyznanie Katarczykom organizacji imprezy nie naraziło ich na jakiś specjalnie wielki wydatek, biorąc pod uwagę potencjał finansowy obecnych gospodarzy mundialu. A jak to było, ujawnił całkiem niedawno w wywiadzie dla „Tages-Anzeiger” były prezydent

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Roman Kurkiewicz

Co mogę Ci powiedzieć, ośmiomiliardowy człowieku?

Taka właśnie osoba gdzieś się pojawiła w dynamicznej gospodarce narodzin i śmierci. Jest „nas”, jeśli wciąż odczuwamy wspólnotę ludzką jako istniejącą więź, 8 mld. Nie znamy płci tej osoby, koloru skóry, plakietki narodowościowej, języka, w którym przemówiła do niej matka, ani miejsca, gdzie przyszła na świat. Rzecz jasna, to tylko konwencja. Liczenie, raportowanie, kontrola narodzin. A jednak. Kolejna bariera demograficzna została pokonana, nigdy jeszcze tylu ludzi nie żyło naraz na tym kosmicznym okruszku,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Bóle głowy przed Katarem

Postawa i gra Lewandowskiego to tylko jedna z wielu mundialowych niewiadomych W piłkarskiej reprezentacji Polski występuje – zdaniem wielu – najlepszy napastnik świata Robert Lewandowski. Podczas minionego lata byliśmy chcąc nie chcąc świadkami jego perypetii związanych z przenosinami z Bayernu Monachium do FC Barcelony. Także w nowym klubie Lewandowski zdobywa gole jak na zawołanie. Z renomą supersnajpera przystępował do meczów z Holandią (0:2 w Warszawie) i Walią (1:0 w Cardiff), by nie oddać ani jednego strzału w kierunku bramki przeciwnika.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Chcieli awansować i awansowali

W Katarze czekają na biało-czerwonych Selekcjoner Czesław Michniewicz ze łzami w oczach i całujący murawę, piłkarze rozradowani na płycie boiska i kibice wiwatujący na trybunach – taki obrazek z 29 marca ze Stadionu Śląskiego zapewne zapamiętamy na dłużej. Nasza reprezentacja pokonała Szwecję 2:0 i po raz dziewiąty w historii awansowała do finałów mistrzostw świata. Zostaną one rozegrane w tym roku w Katarze, od 21 listopada do 18 grudnia. Jednorazowa rywalizacja z jedenastką Trzech Koron miała wiele wymiarów, z których większość dotyczyła przyszłości.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Biało-czerwona piłkarska niewiadoma

Czy Paulo Sousa panuje nad reprezentacją, czy raczej improwizuje? Takiej imprezy futbolowa Europa jeszcze ani widziała, ani nie przeżywała. Pierwszy raz w historii finały o miano najlepszej reprezentacji Starego Kontynentu zostaną rozegrane w 11 państwach. Inauguracja odbędzie się w Rzymie 11 czerwca, finał w Londynie 11 lipca. Ze względu na pandemię dopiero w 2021 r. mamy Euro 2020. Biało-czerwoni dotychczas trzykrotnie wystąpili w tym turnieju. W 2008 r. w Austrii i Szwajcarii zakończyli udział w fazie grupowej. Cztery lata

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.