Tag "Attaché"
Notes dyplomatyczny
Hm, paru ludzi w MSZ jest w kłopocie, bo nie wie, czy gratulować, czy też zachować się bardziej powściągliwie. W niedzielę, 13 czerwca, swój ważny dzień miał Michał Klinger, urzędnik MSZ, były ambasador w Bukareszcie. Otóż pan Michał startował w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Z listy, co oczywiste, Unii Wolności. A w województwie, co również oczywiste, jeśli zważy się, że jest z wykształcenia prawosławnym teologiem, podlaskim. No i dostał się czy nie? W każdym razie, chciał się dostać. I elegancko wziął
Notes dyplomatyczny
Ze sprawami europejskimi jest tak, że wszyscy wiedzą, że trzeba coś z tym zrobić, przystosować do nowej sytuacji, tylko nie wiadomo jak. W MSZ więc aż huczy od rozmaitych wersji przyszłych struktur naszej służby zagranicznej, co do czego ma być włączone, jakie mają być relacje z Sekretariatem Europejskim Jarosława Pietrasa etc. Huczy nie bez powodu, bo na szczytach ministerstwa odbywają się regularne spotkania i trenowane są różne warianty. No, ciekawe, jak to wszystko się zakończy… Mówi się też, że te wszystkie warianty są rozpatrywane razem
Notes dyplomatyczny
Mieliśmy małą próbkę tego, czym będzie się zajmować wkrótce polska dyplomacja. Oto kilkanaście dni temu Rada Ministrów Unii Europejskiej przyjęła projekt dyrektywy dotyczący patentowania programów komputerowych. Przedstawiciel Polski, minister Jarosław Pietras, szef KIE, był za, no i mieliśmy z tego powodu w Polsce niezłą burzę. Bo patentowanie algorytmów programów komputerowych w efekcie będzie korzystne dla wielkich korporacji, a uderzy w małe firmy z branży IT. Czyli także w polskie firmy.
Notes dyplomatyczny
MSZ jest firmą w biegu, jedni wyjeżdżają, drudzy wracają, te kadrowe roszady są dla wielu całym światem. A ten świat zmienia się tak szybko, że dopiero gdy obejrzymy się wstecz, można zobaczyć, jaki dystans przemierzyliśmy. 15 lat temu Polska była członkiem Wspólnoty Socjalistycznej, a świat podzielony był na dwa obozy. To był czas dosyć prostej dyplomacji, leniwym wystarczyło spojrzeć na Bułgara (ZSRR, jako Soviet Union był, tak wynika z alfabetu, za Polską), by wiedzieć, jak
Notes dyplomatyczny
Co poniektórzy przebąkują, że już niedługo naszą dyplomację będzie czekać w zjednoczonej Europie pierwszy poważny test. Nie, nie będzie on dotyczył ani Iraku, ani konstytucji, ale spraw bardziej realnych i strategicznych, czyli Białorusi i Ukrainy. Otóż w sprawie stosunku do tych państw mamy sporą różnicę między stanowiskiem Unii Europejskiej a Polską. Najprościej mówiąc, Rada UE zaleca, żeby nie utrzymywać kontaktów z Białorusią na poziomie ministerialnym. Żeby ją izolować. Na razie nasze MSZ się temu sprzeciwia, zresztą słusznie,
Notes dyplomatyczny
Marek Jędrys został zaakceptowany przez sejmową Komisję Spraw Zagranicznych i pojedzie jako ambasador do Austrii. To nie było zaskakujące wydarzenie, o tym, że Jędrys, dyrektor Departamentu Europy, pojedzie do Wiednia, wiedziano parę miesięcy temu. Ale sejmowa komisja jest ostatnim etapem zatwierdzenia ambasadora, po nim jest już tylko wyjazd. Więc przesłuchanie Jędrysa ponownie ożywiło dyskusje o tym, kto go zastąpi na stanowisku dyrektora departamentu. Okazuje się, że odpowiedź na to pytanie jest dziecinnie prosta – Jędrysa nikt nie zastąpi. I to nie tylko dlatego,
Notes dyplomatyczny
W MSZ trwają zakłady, na jaką placówkę wyjedzie obecny wiceminister Andrzej Załucki. Czy pójdzie za głosem serca i wyjedzie do Pragi, czy też za głosem obowiązku i pojedzie do Kijowa? Załucki lepiej zna Pragę, pracował tam jeszcze w czasach studenckich jako przedstawiciel Polski w Międzynarodowym Związku Studentów, ma więc do niej olbrzymi sentyment, no i zna czeski i Czechów. Z kolei na Ukrainie widziałby go chętnie prezydent – Załucki ze swoją bezpośredniością, znajomością tamtejszych realiów i układów byłby mocnym punktem naszej dyplomacji. Więc
Notes dyplomatyczny
No i w Etiopii znów będziemy mieli ambasadę. III RP wycofała się z tego kraju, teraz tam wracamy. Z paru powodów, które można sprowadzić do wspólnego mianownika – ciągną się za nami sprawy jeszcze z okresu PRL. Czyli nieuregulowane kwestie finansowe, sprawy uzbrojenia, mamy też w Etiopii absolwentów naszych uczelni. To można dziś zdyskontować, odbudować całkiem przyzwoite kontakty – i polityczne, i gospodarcze. Najwyższy czas. Jest zresztą rzeczą śmieszną, że III RP nie chciała utrzymywać ambasady
Notes dyplomatyczny
Na razie ludzie w MSZ gadają, kto będzie nowym dyrektorem generalnym. W tych dyskusjach faworytem jest Krzysztof Jakubowski, który wrócił z Genewy. Ale wymieniani są też inni. Np. Jerzy Pomianowski, który chce się rewanżować. Podczas rozmowy w stołówce jeden z urzędników wręcz zapewniał, że słyszał, jak Pomianowski chwalił się, że będzie tym dyrektorem, bo Czaputowicz mu pomoże. Tak, tak, ten sam Jacek Czaputowicz, który najpierw, na początku lat 90., rozwalał Departament Konsularny, potem błąkał się po różnych międzynarodowych
Notes dyplomatyczny
Sprawę twardych dysków zostawmy panom z Legii i Gwardii – wiadomo, tam gdzie tajne służby wtykają nosy, dyplomata milczy. Takie jest życie. Najwyżej po cichutku się śmieje. Na przykład ze stwierdzenia, że na dyskach mogą być nazwiska oficerów kontrwywiadu pracujących w naszych ambasadach pod „dyplomatyczną przykrywką”. I teraz te informacje mogą trafić do obcych wywiadów. Mój Boże, jeśli chodzi o oficerów „pod przykrywką”, których nazwiska można było wyczytać na dyskach, to i tak wszyscy wiedzą, że są oficerami. Łącznie z wywiadami. Natomiast






