Tag "Bronisław Łagowski"
Polacy jak z Dostojewskiego
Wielu się zastanawiało, dlaczego wizerunek Polaków w powieściach Dostojewskiego jest zawsze negatywny. Pisarz, który rehabilitował moralnie ludzi upadłych i nawet zbrodniarzom okazywał litość, dla Polaków miał tylko pogardę. Jerzy Stempowski napisał na ten temat głęboki esej, w którym rozważa przypuszczalne powody natury literackiej i politycznej, i żaden z nich nie wydaje mu się wystarczający. Nie stawia jednak pytania, jak się ma do rzeczywistości ten wizerunek, z góry zakładając, jak wszyscy polscy interpretatorzy, że jest nieprawdziwy. Oczywiście jest
Reforma pod fałszywymi hasłami
Nie takim ja szalony, aby w sprawie reformy szkolnictwa wyższego coś głosić albo i nie głosić. Poziom nauki – mówią – jest niski. A jaki ma być, gdy nie ma Żydów ani Japończyków? W pierwszych latach pracy na uniwersytecie miałem wiele pomysłów reformatorskich. Gdy je przedstawiałem starszym kolegom, w oczach jednego było widać zastanowienie, co ja chcę sobie załatwić, w oczach drugiego – komu chcę zaszkodzić. Życzliwi uśmiechali się wyrozumiale i wysuwali moją kandydaturę na jakieś stanowiska kierownicze – nie po to, żebym
Krótka pamięć
Pakt Północnoatlantycki był w swoich początkach śmiertelnie poważnym sojuszem militarnym, ponieważ europejskiej części Zachodu zagrażało śmiertelnie poważne niebezpieczeństwo. Najbardziej zagrożone radzieckim najazdem były Niemcy Zachodnie i realistycznie biorąc, tylko one jedne. Związek Radziecki znajdował się jednak w zenicie swego komunistycznego misjonizmu, który stanowił czynnik irracjonalny, niepoddający się przewidywaniom ani czysto politycznym kalkulacjom, nie można więc było wiedzieć, jak daleko sięgają cele dziwnych ludzi siedzących na Kremlu i obiecujących wyzwolenie
Gest Kozakiewicza pokazać politykom
Polskie społeczeństwo obywatelskie – politycy, dziennikarze oraz ci, co ich słuchają – całą siłą swojej woli stara się zohydzić sportowcom i kibicom olimpiadę w Pekinie. Najserdeczniejszym życzeniem tegoż społeczeństwa jest, aby olimpiada została zbojkotowana, a ponieważ jest to mało prawdopodobne, przygotowywane są projekty mniej ambitne. Od początku istnienia olimpiad umawiano się, że podczas ich trwania zawieszone będą wrogości między narodami i dopiero po zakończeniu igrzysk wrócą one do swego naturalnego stanu. Jednakże
Po wyborach w Rosji
Z okazji wyborów prezydenckich w Rosji polskie media znowu wypuściły na kraj masę nielogicznych sądów i zwietrzałych komunałów. Wybory zostały uznane za farsę. Mimo to zainteresowanie nimi było ogromne i pełne podniecenia. Czy tak się reaguje na farsę? Pani Anne Applebaum mieszkająca obecnie w strefie zdekomunizowanej jako żona ministra Radka Sikorskiego pytała w „Gazecie Wyborczej”, „dlaczego w ogóle zorganizowano te wybory?”, skoro wynik był wiadomy z góry, a Putin mógł po prostu wyznaczyć swojego następcę lub pozostać
Odepchnięte dziecięcą nóżką
Polski rząd złagodził nieco stosunki z Rosją z dwu powodów. Po pierwsze, dlatego że takie było życzenie Unii Europejskiej i Waszyngtonu. Ten powód zasadniczo wystarczał, ale drugi też miał swoje znaczenie. Platforma Obywatelska szukająca często bezowocnie różnic programowych z Prawem i Sprawiedliwością skorzystała z okazji, żeby zaznaczyć swoją odmienność w polityce wschodniej. Okazja się pojawiła, ponieważ ta polityka zabrnęła w ślepy zaułek. Bracia Kaczyńscy wyłażą ze skóry, żeby się zaprezentować jako najgorliwsi słudzy Amerykanów, ale w Waszyngtonie
Fantomatyczny ból
W krajach, gdzie panuje surowa cenzura, zakazane emocje polityczne nie przestają szukać na wszystkie strony sposobu dojścia do świadomości innych ludzi. Przez każdą szczelinę zakazów próbują przedostać się do opinii publicznej. Najlepsze okazje daje teatr. Pod reżimem cenzury teatr staje się instytucją polityczną, a reżyserzy i aktorzy chodzą w aureoli bojowników o sprawę narodową. Historia polskiego teatru dostarcza na to wiele przykładów. Po powstaniu styczniowym przez dwadzieścia co najmniej lat, gdy ze sceny padało słowo „pieczątka”, w teatrze następowało
Strach przed prawdą
W opowiadaniu Somerseta Maughama do rodziców w Anglii powraca córka z kolonii, wdowa. Jej mąż, urzędnik administracji kolonialnej, zmarł na malarię. Po pewnym czasie rozchodzi się wiadomość, że nie zmarł na malarię, lecz popełnił samobójstwo. Rodzice wdowy są wstrząśnięci i zawstydzeni, zwłaszcza ojciec, szanowany i szanujący się prawnik; grozi mu utrata twarzy, ponieważ wszyscy pomyślą, że celowo ukrywał prawdę. Robi córce gorzkie wyrzuty za wprowadzenie go w błąd i rozdrażniony wygłasza kazanie, iż należy zawsze mówić prawdę, tylko prawdę i całą prawdę.
Kołakowski w telewizji
Bez uprzedzeń Z ciekawością będę pytał studentów, czy oglądali w telewizji rozmowy z Leszkiem Kołakowskim i jak im się podobało. Jestem niespokojny, bo chodzi tu także o moją wiarygodność w ich oczach. Słyszeli ode mnie, że to jeden z najinteligentniejszych pisarzy filozoficznych na świecie i oczywisty kandydat do literackiej Nagrody Nobla (jak w przeszłości Bergson i Bertrand Russell). Tę nagrodę przepowiadam od dawna i przepowiednia prawie się spełniła, bo Kołakowski został pierwszym laureatem porównywalnej z Noblem nagrody ufundowanej w Ameryce. Stosunek studentów do Kołakowskiego zmieniał się
Ludzie roku
Dziennikarze w Polsce z zapałem podejmują się roli agitatorów w dobrej lub złej sprawie, ale z trudnością im przychodzi zwykłe stwierdzanie faktów. Amerykański tygodnik „Time” wyróżnił obecnego prezydenta Rosji tytułem „człowieka roku” za „wyjątkowe osiągnięcia przywódcze”. Uzasadnił to następująco (cytuję za „Gazetą Wyborczą”): „Putin przejął kraj pogrążony w chaosie i doprowadził go do stabilizacji… Z nieustraszoną wytrwałością, jasną wizją tego, jakim krajem Rosja powinna się stać…, Putin przywrócił Rosję na mapę świata…”. „Time” nazywa Rosję






