Tag "Bronisław Łagowski"

Powrót na stronę główną
Bronisław Łagowski Felietony

Krokiem spacerowym w stronę wojny

W kręgu kultury anglosaskiej – w Anglii, w Stanach Zjednoczonych – najbardziej nawet abstrakcyjne dyskusje na tematy polityczne i społeczne odwołują się do pojęć prawnych i mają na celu rozwiązanie problemów przez wyklarowanie reguł. Podobnie jest we Francji, z tą odmianą, że tam mają szczególne upodobanie do tak zwanych idei ogólnych. O całej zresztą filozofii politycznej Zachodu można powiedzieć, że jej podstawowa struktura pojęciowa ma charakter prawniczy. Zupełnie odmienna jest myśl polityczna w Polsce, w Rosji i całej Europie Wschodniej oraz oczywiście

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

„Mam wrażenie, że jestem w domu obłąkanych”

„MAM WRAŻENIE, ŻE JESTEM W DOMU OBŁĄKANYCH” (Winston Churchill o polskich politykach) Czego właściwie od nas chcą ci misjonarze patriotyzmu, którzy obsiedli fundacje kulturalne, media i stanowiska rządowe? Głoszą, że najwyższym stopniem patriotyzmu jest oddanie życia za ojczyznę. Nie pozostawiają cienia wątpliwości, że sami osiągnęli ten najwyższy stopień. Ich miłość ojczyzny jest tak żarliwa, tak poza wszelką wątpliwością, że prawdopodobnie przemawiają do nas z mogił, które odkrywa niezmordowany pod tym względem pan Przewoźnik. Nadmierna emisja pozagrobowego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Widmowa polityka

Donald Tusk popierał, a w końcu prawie wymusił wprowadzenie Lecha Wałęsy do unijnej „grupy refleksji”, która miała się składać z osób – polityków i ekspertów – posiadających kwalifikacje do rozważania najważniejszych problemów, przed jakimi stoi lub będzie stała Unia Europejska. Wałęsa jest interesującą osobowością, ale nie jest człowiekiem, z którym ktoś chciałby albo mógł się naradzać. Nie jest on ciekawy merytorycznej treści cudzych poglądów i bierze je przeważnie pod kątem, „co się za nimi kryje”. Mało wie i w przeciwieństwie, na przykład, do Leppera

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Sprawiedliwość na szczęście niewykonalna

Gdy winowajców jest milion, a karze się z nich tylko sto tysięcy – czy to jest sprawiedliwe? Oczywiście, że nie! Na tym aksjomacie Jacek Żakowski („Polityka”, nr 40) oparł swoje moralne rozpoznanie projektu odebrania emerytur funkcjonariuszom SB i innych służb specjalnych. Dotychczasowa wysokość tych emerytur jest „niesprawiedliwością wołającą o pomstę do nieba”. Nawiasem dodam, że nie wiem, ile wynoszą te emerytury, bo media wymieniają tylko emeryturę generałów i porównują ją z najwyższymi w kraju. Wielka szkoda, że Jacek Żakowski nie wołał o pomstę do nieba w roku

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Odbywa się osobliwy sąd

Teraz, gdy generał Wojciech Jaruzelski jest mściwe prześladowany i gdy media bezustannie napuszczają na niego opinię publiczną, prawie niemożliwością psychologiczną jest obiektywne, a więc też krytyczne rozważenie jego decyzji politycznych. Każda uwaga krytyczna może być odczytana jako przyłączenie się do nagonki. W tym komentarzu padną krytyczne uwagi o polityce Generała, tym mocniej więc chcę podkreślić na początku, że ci wszyscy generałowie, których nazwiskami chrzci się dziś ulice, do pięt mu nie dorastali, jeśli chodzi o zasługi dla Polski

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Polska racja stanu: być pionkiem w wielkiej grze

W „Gazecie Wyborczej” można było przeczytać (autor Mirosław Czech), że prezydent Kaczyński naraziłby się na proces przed Trybunałem Stanu, gdyby podczas miniwojny gruzińskiej (którą angielski minister Jim Murphy nazywa „groteskową”) nie wzywał w Tbilisi do walki z Rosją. Okazuje się, że w wyobraźni niektórych ludzi Gruzja już znajduje się pod polską protekcją i państwo polskie, mocą własnej racji stanu, nie potrzebując oparcia w międzynarodowych traktatach, jest zobowiązane walczyć o Gruzję, te polskie kresy na Kaukazie. Nie życzę panu prezydentowi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Wędrujący profesor

Czytając nową książkę Grzegorza Kołodki „Wędrujący Świat” (Prószyński i S-ka), przypomniałem sobie recenzję Joan Robinson z książki młodego wówczas erudyty Jacques’a Attali, dziś także sławnego. Wybitna ekonomistka pochwaliła błyskotliwego kolegę, ale poradziła mu zarazem, żeby wzbudził w sobie więcej ciekawości dla realnego świata, więcej podróżował, aby to, o czym pisze, zobaczył swoimi oczami. Ten wzór badacza doskonale wciela Grzegorz Kołodko. Niebywała energia fizyczna i intelektualna tego szczupłego profesora

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Więcej niż publicysta

Zmarł Dominik Horodyński, wybitny publicysta. Po każdej rozmowie z nim – a spotykałem go niestety rzadko – postanawiałem sobie jak najszybciej poszukać okazji do posłuchania jego wspomnień. Nie doceniał widocznie tego, co wiedział z własnego doświadczenia o Polsce, polityce, historii, wreszcie o ludziach. Nie dał się namówić na pisanie wspomnień, a byłaby to książka rewelacyjna. Anegdoty z życia, jakie opowiadał, nie były to facecje dla rozrywki, lecz zdarzenia pełne ogólniejszej i głębszej wymowy. Wystarczy zestawić główne fakty z jego życia,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Walicki i sarmackie omamy

Fragmenty tekstu zamieszczonego w „Tygodniku Powszechnym” (22 czerwca 2008) (…)Dla Andrzeja Walickiego rewolucja marksistowsko-komunistyczna była zawaleniem się jego dotychczasowego świata, a nie obietnicą odrodzenia ludzkości. Wychował się w środowisku wyższej warstwy inteligenckiej, bardzo patriotycznej i liberalnej, w jakimś stopniu lewicującej i jednocześnie z wyobraźnią mocno naznaczoną symboliką i tradycją szlachecką. Gdyby Walicki poddał się determinizmowi swojej biografii, jak to dziś wielu czyni, to znalazłby się w obozie IV RP, a tymczasem on nawet do III odczuwa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Sam tego chciałeś, Grzegorzu Dyndało

Premier Donald Tusk powiedział „Gazecie Wyborczej”: „Prawo do badań naukowych i publikacji jest prawem ważniejszym niż emocje polityczne”. Kto boi się być szczery, a musi mówić, ten posługuje się metaforami i słowami maksymalnie ogólnikowymi. Mówiąc o „badaniach naukowych”, Tusk nawiązywał do wyszukiwania w archiwum IPN przez panów Cenckiewicza i Gontarczyka materiałów potwierdzających znane oskarżenia Lecha Wałęsy o współpracę z SB. Nie tylko Tusk, ale również niektórzy rektorzy uczelni wyższych wyszukiwanie „kwitów” i „haków” zaliczają do badań

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.