Tag "Bronisław Łagowski"

Powrót na stronę główną
Bronisław Łagowski Felietony

Warto się opamiętać

Moje komentarze do „sprawy Eriki Steinbach” nie mogły się wszystkim podobać, nie podobały się też niektórym moim wiernym czytelnikom. Panu doktorowi Tadeuszowi Sz. odpowiem prywatnym listem; w tym miejscu uzupełnię o parę uwag to, co przedtem napisałem. „Zwycięstwo” Władysława Bartoszewskiego, działającego w imieniu rządu, nad Eriką Steinbach obruszyło Niemców w większym stopniu, niż mogą publicznie powiedzieć, zaszkodziło pozycji Angeli Merkel w jej partii i ujawniło niechcianą prawdę, że stare niezgody etniczne między Niemcami

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Żałoba i święto

W tych dniach w warszawskich sferach rządowych i dziennikarskich święto zbiegło się z żałobą. Święto ogłoszono dla uczczenia zwycięstwa nad Eriką Steinbach. Żałoba zapanowała wskutek śmierci amerykańskiej „tarczy”. Nawet jeśli wiadomości o śmierci owej tarczy są nieco nieścisłe, to nie są przesadzone. Jeśli się ona odrodzi, to w postaci innej niż sobie warszawscy politycy wymarzyli. Zwracałem już kiedyś uwagę, że polskie rządy tak określają cele, że nigdy nie wiadomo, czy odniesiono sukces, czy poniesiono porażkę. I tym razem także

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Dziadkowie i wnuki

Gdyby Lech Wałęsa był prześladowany za jakąś modną orientację seksualną, cała międzynarodówka praw człowieka stanęłaby w jego obronie. Ponieważ pewien urząd państwowy prześladuje go z innych, sobie tylko wiadomych powodów, Wałęsa musi bronić się sam. Osaczony przez potwarców oraz niewiniątka z IPN chwyta się środków, jakie ma na podorędziu, pomnażając czasem ilość swoich przeciwników. Tydzień temu oświadczył: „Jeśli chodzi o Cenckiewicza (jeden z prześladujących go historyków teraźniejszości), to wnuk ubeka, który strasznie gnębił Polaków. Dopuszczony do dokumentacji,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Polska hegemonia psychologiczna

Zdarzyło mi się parę razy odezwać w dyskusji w Instytucie Goethego na temat Niemiec. Prominentni goście z Berlina byli z moich poglądów bardzo niezadowoleni, a zgadzali się ze mną tylko Niemcy z obsługi technicznej. Nigdy nie wypowiadałem się w „Przeglądzie” w duchu antyniemieckim, przeciwnie, wzywałem np. do przekazania Niemcom bardzo dla nich cennych zabytków piśmiennych, bez istotnych powodów przetrzymywanych w Krakowie. Mimo to otrzymałem od czytelników listy (co prawda tylko dwa) z ostrymi wymówkami, że jestem jakoby antyniemiecko uprzedzony. Widocznie istnieje jakiś wzór pozytywnego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Bandyci i polityka

Solidarnościowe partie i media obchodziły rocznicę Okrągłego Stołu nie po to, by wspominać, lecz by kontynuować zwalczanie dawnego przeciwnika. Jerzy Urban zauważył, że młodym Okrągły Stół miesza się ze stanem wojennym. Nie tylko młodym, również niejednemu z tych, którzy przy tym Stole siedzieli lub blisko się kręcili i dzięki niemu po dziś dzień mają zwolnienie od pracy na serio. Mimo że tamte pozorne narady i pseudoumowy realnie były wielką kampanią przedwyborczą dla „Solidarności” – żadna partia w krajach demokratycznych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Nieprawda

Na moje ucho najgrubszy idiotyzm o Okrągłym Stole powiedział funkcjonariusz IPN, tak zwany historyk. Obwieścił on mianowicie w telewizji, że celem tegoż Okrągłego Stołu było „legitymizowanie zbrodni czterdziestolecia”. Nie jestem pewien, czy należy to odkrycie przypisać indywidualnym cechom umysłu tego pana historyka, czy może jest to już oficjalna prawda obowiązująca w Trzeciej i Czwartej Rzeczypospolitej. Wyrażenia podobne w treści i formie znajdują się w ustawach i uchwałach sejmowych. Jeżeli tu ktoś coś „legitymizuje”, to Sejm i Senat legitymizują paszkwilanckie słownictwo jako

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Uroczyste polskie bagienko

Wielopartyjna „Solidarność” przygotowuje na koszt państwa szumne uroczystości z okazji 20. rocznicy wyborów parlamentarnych, pierwszych nieoszukanych od czasu zamachu Piłsudskiego. Pomysłodawcy tego przedsięwzięcia mają nadzieję ściągnąć uwagę całego świata i powiadomić mieszkańców globu, że nie upadek muru berlińskiego, lecz „Solidarność” powinna być po wsze czasy symbolem pogrzebania komunizmu. Ludzie „Solidarności” uważają, że świat wskutek niewiedzy przypisuje zjednoczeniu Niemiec (upadek muru) znaczenie przełomowe i epokowe, gdy w rzeczywistości takim wydarzeniem była polska „Solidarność”.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Nasz bliski wschód

Gdy w telewizji zapytano Stanisława Cioska, co sądzi o roli Amerykanów w konflikcie gazowym po stronie ukraińskiej, o czym mówią w Gazpromie, były ambasador zrobił grymas niesmaku i wykonał gest odpychania palcami niedorzecznego przypuszczenia, domagając się ponadto od nieobecnego Gazpromu zaprzestania tak niewybrednej propagandy. Dlaczego afera gazowa wywołała w Polsce tak wielkie zainteresowanie, skoro przerwanie tranzytu nie miało u nas żadnych skutków ani dla gospodarstw domowych, ani dla przemysłu? Media alarmowały naród, że dzieje się coś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Społeczeństwo pracujące i antyspołeczeństwo panujące

Było dwóch sławnych Saint-Simonów, jeden książę (diuk), a drugi hrabia. Hrabia był socjalistą. Głosił, że arystokracja jest kastą pasożytniczą, co już w jego czasach było poglądem szeroko rozpowszechnionym. Szedł dalej; przypatrywał się wszystkim grupom społecznym pod kątem ich użyteczności lub szkodliwości dla kraju i doszedł do takich oto wniosków. „Przypuśćmy – pisał – że Francja utraci nagle pięćdziesięciu swych najlepszych fizyków, pięćdziesięciu najwybitniejszych chemików, pięćdziesięciu najwybitniejszych fizjologów, pięćdziesięciu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Mroki średniowiecza w czasach postmodernizmu

Sakralne śledztwo Profesor Jacek Tebinka bardzo słusznie uznał (w „Gazecie Wyborczej”) ekshumację zwłok generała Sikorskiego za profanację. Opinia publiczna w Polsce jest jak śpiący pijak, trzeba bardzo silnego bodźca, żeby ją obudzić, a potem nie wiadomo, jaki bełkot ona z siebie wyda. Co sądzić o społeczeństwie, które nie widzi w tej ekshumacji niebywałego skandalu, lecz przeciwnie, przejaw czci dla narodowego bohatera? O przyczynach śmierci znanych postaci, obok wersji udokumentowanych pojawia się zawsze wiele pogłosek

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.