Tag "Bronisław Łagowski"
Słowa chytrze zmienione
Nie jestem zwolennikiem posła Stefana Niesiołowskiego – może kiedyś byłem przez krótką chwilę – ale jego słowne rękoczyny oceniam pozytywnie, gdy są wymierzane w słusznej sprawie. Lubi się go czy nie lubi, trzeba mu przyznać zaletę prostolinijności, a także odwagę posiadania własnych przekonań w stopniu, na jaki pozwala lojalność partyjna. Ponieważ rzeczywistość nie jest prosta, ta prostolinijność prowadzi go czasem do zderzeń, których nie można przewidzieć. W dniu dzisiejszym, po kilkumiesięcznej abstynencji telewizyjnej, włączyłem telewizor i z miejsca wpadłem na awanturę, której powód dała
Polska w malignie
Napisałem kiedyś, że w Polsce Katyń jest stawiany na równi z Holocaustem i wypiera ze świadomości wyjątkowość Zagłady. Przemknęła mi wówczas przez głowę obawa, że mogło to zabrzmieć jako niestosowny sarkazm i przesada. Teraz już takich obaw mieć nie mogę. Najwyższy autorytet urzędowy stwierdził podczas uroczystości na Westerplatte, że Katyń to Holocaust, tylko mniejszy. Kto nie zna Polski, może pomyśleć, że mieszkańcy tego kraju odznaczają się szczególną wrażliwością moralną i wyczuleniem na historię, co nie pozwala im zapomnieć ani przeboleć śmierci swoich żołnierzy
Klamra Zdrojewskiego
Pan Bogdan Zdrojewski, minister kultury, ogłosił na konferencji prasowej program uroczystości, jakie mają się odbyć w rocznicę 1 września 1939 roku, 4 czerwca 1989 roku oraz w rocznicę zburzenia muru berlińskiego. „Mówił też o filozofii obchodów, które mają spinać klamrą lata 1939-1989. Bo – zauważył – ostatecznym zakończeniem II wojny światowej były wybory ’89 w Polsce i upadek muru dzielącego Berlin” („Gazeta Wyborcza”, 20.08.2009). Filozoficzne przesłanie tych uroczystości będzie
Jaki to wszystko miało sens?
Zarzucono mi, że w poprzednim felietonie popełniłem błąd, pisząc, że w początkowym okresie okupacji radzieckiej we wschodniej Polsce po 17 września 1939 roku najgroźniejszy był terror ukraińskich nacjonalistów. Te bandy, działające tak okrutnie, że nawet według pana Andrzeja Przewoźnika „NKWD w wielu miejscach musiało im przeciwdziałać” („Gazeta Wyborcza”), składały się z miejscowych komunistów, członków i zwolenników Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy. Temu nie przeczę; te same wydarzenia inaczej są opisywane przez historyków niż przez naocznych świadków, przy czym jedni
Z grobów powstaną mściciele
W zamierzchłych czasach pewien cesarz chiński nakazał stworzyć wielotysięczną armię z terakoty. To wojsko nie było zdolne do przelewania krwi, powstaje więc pytanie, do czego miało służyć. Może do prowadzenia zimnej wojny? Nasza trzecio-czwarta Rzeczpospolita prowadzi zimną wojnę z Rosją i też żywego wojska do tego celu nie potrzebuje. Rekrutuje ona armię ze szkieletów polskich żołnierzy i urzędników zabitych przez NKWD. Istnieje, jak wiadomo, urząd do przeszukiwania mogił, gdzie mogą znajdować się szczątki pomordowanych, i ten urząd
Klerk, który „zdradził” i przeprosił
Informując o śmierci Leszka Kołakowskiego, Radio Maryja podało, że do roku 1968 był on profesorem marksizmu-leninizmu. W rzeczywistości nigdy marksizmu-leninizmu nie wykładał, nawet w swoim okresie komunistycznym, i przypisywanie mu tego wynika ze złośliwości lub niewiedzy. Nie wierzyłbym w aż taką ignorancję, gdybym się z podobną nie spotkał. W latach 80. starszy kolega z Uniwersytetu Jagiellońskiego zapytał mnie w półgłośnej rozmowie podczas posiedzenia rady wydziału, czy w instytucie filozofii wykłada się jakieś teorie prócz marksizmu. Pracę na tej uczelni rozpocząłem w roku 1962 i już
Czy dojrzewa nowa formuła polityczna?
Argumenty, jakie Władysław Frasyniuk przytoczył w „Gazecie Wyborczej” za kandydaturą Andrzeja Olechowskiego na prezydenta RP, przekonują mnie. Spośród wszystkich polityków branych do tej pory pod uwagę Olechowski ma najlepsze kwalifikacje do pełnienia tego urzędu; znajomością rzeczy, a zwłaszcza polityki zagranicznej i gospodarki, w oczywisty sposób przewyższa Tuska i Kaczyńskiego razem wziętych. Posiada też fason dyplomatyczny, którego tamci nie mają. Mieliby Polacy znowu prezydenta, którego nie musieliby się wstydzić przed zagranicą i przed sobą. Żaden z dwu obecnie najpewniejszych kandydatów tej satysfakcji
Fałszywi liberałowie
Wprowadzenie do konstytucji RP zakazu kandydowania do parlamentu osobom sądownie skazanym zapoczątkowało praktykę coraz to nowych poprawek do konstytucji, co w niedługim czasie spowoduje, że będziemy państwem bez konstytucji. Będzie ona tyle znaczyła co „prawo powielaczowe”; stałe reguły rządzenia ustąpią na rzecz sławnej woli politycznej obecnego i przyszłego Tuska, obecnych i przyszłych Kaczyńskich. Nie jest dobrze, gdy do Sejmu przedostają się przestępcy, ale jeszcze gorzej jest, gdy przedostają się tam durnie. Należałoby zaraz wprowadzić następną poprawkę, zakazującą durniom
Święto kłamstwa
Czasem śni się nam, że krzyczymy i męczymy się strasznie, bo krzyk się z nas nie wydobywa. Kiedy indziej na jawie rzeczywiście krzyczymy, ale mamy takie samo poczucie niemożności, bo krzyczących jest wielu. Mętne i męczące uczucia towarzyszyły mi, gdy pisałem poprzedni felieton. Chciałem wykrzyczeć swoje liberum veto przeciw coraz bardziej szczelnemu kłamstwu pokrywającemu przemiany zakończone wyborami 4 czerwca 1989 r., ale było mi wstyd powtarzać rzeczy oczywiste. Swoje liberum veto wygłosiłem wprawdzie,
Jak szewczyk zgładził smoka
Kto dużo wygrał i jest dzięki temu uprzywilejowany, nie musi posługiwać się inteligencją. Wystarczy mu być, różnorodne korzyści same na niego spływają. W takim szczęśliwym położeniu znajdują się ludzie należący do układu solidarnościowego. Zagadują realne problemy, narzucili społeczeństwu swoją mowę-trawę, rozluźnili pojęcia polityczne do tego stopnia, że mogą one znaczyć wszystko lub nic, jak w książkach księdza Tischnera. Komunizm to było rzeczywiste zjawisko historyczne, które narodziło się w określonym miejscu i czasie,






