Tag "Bronisław Łagowski"
Czy Polska jest dzikim krajem?
Mieliśmy żyć w prawdzie, ale żyjemy w kłamstwie, tylko innym niż to, jakie dawniej obowiązywało. Na pozór politycy i dziennikarze czują się w nim jak ryby w wodzie, zdarza się jednak, że ktoś nie wytrzymuje. Były minister Mirosław Drzewiecki, znalazłszy się w kraju lepiej wietrzonym niż Polska, powiedział coś, co może nie przeszłoby mu przez gardło w polskiej paskudnej atmosferze. W wielkim rozgoryczeniu, zupełnie zrozumiałym w przypadku człowieka, który nic złego nie zrobił, a mimo to został zaliczony do półświatka szemranych interesów, powiedział,
Jak dogodzić nieprzyjaciołom
Młodzi redaktorzy portalu Netbird.pl poprosili mnie o udział w dyskusji na trochę zaskakująco sformułowany temat „jakiej świadomości historycznej Polaków potrzebują przeciwnicy Polski?”. Odpowiedziałem im mniej więcej następująco: tej kwestii nie należy rozstrzygać za pomocą intuicyjnych domysłów ani teoretycznej spekulacji. Trzeba się oprzeć w miarę możliwości na niespornych, realnych faktach historycznych. Zróbmy krótki przegląd faktów odnoszących się do tego zagadnienia i zastanówmy się, jaka jest ich wymowa. Nie sięgając daleko w przeszłość, zacznę
Bitwa pod Iwieńcem
Prezydent Polski pisze do prezydenta Białorusi: „Aresztowania, zastraszania, odbieranie majątku osobom polskiego pochodzenia podważają wielokrotne zapewnienia o przyjaznych stosunkach polsko-białoruskich”. Zainteresowało mnie „odbieranie majątku osobom polskiego pochodzenia”. Takie bezprawie zdarza się w historii bardzo rzadko, podczas wojen i rewolucji i jako przyczyna lub skutek jest z reguły połączone z okrucieństwami i rozlewem krwi. W naszej części Europy odbieranie majątku osobom ze względu na ich pochodzenie narodowe ostatni raz miało miejsce w latach
Błądzenie międzynarodowe i konstytucyjne
W Polsce nieudani politycy mają szanse ukryć swoje braki, zajmując się jak nie polityką zagraniczną to poprawianiem konstytucji. W obu tych dziedzinach ignorancja i fantazje nie napotykają od razu na opór rzeczywistości, a gdy wreszcie wyłazi szydło z worka, nikt już nie pamięta, kto był sprawcą. Idealna pod tym względem jest polityka historyczna, gdzie się ma władzę absolutną nad umarłymi, ale pole do popisu, jakie ona daje, jest za ciasne. Nieporównanie więcej poczucia mocy dostarcza polityka zagraniczna oraz układanie
Czy Rakowski był przeciwnikiem Okrągłego Stołu?
Przypuszczenie, że Mieczysław F. Rakowski nie był zwolennikiem Okrągłego Stołu, wydaje się nieprawdopodobne, bo nikt we władzach PZPR nie dał tyle dowodów chęci zreformowania ustroju co on. Rozstrzygającym argumentem powinna być przeprowadzona przez jego rząd ustawa o wolności gospodarczej, będąca przecież oczywistym zerwaniem z socjalistycznym czy komunistycznym – jeśli kto chce – ustrojem społeczno-gospodarczym. Jak zatem należy odnieść się do wątpliwości, jakie w tej sprawie są wysuwane? Andrzej Gdula, jeden z członków ekipy, której gen. Wojciech
Nierozwaga
Były szef okropnie groźnej służby specjalnej CBA postawił premierowi Tuskowi zarzut zdrady tajemnicy śledztwa. Za podobny czyn wiceminister Sobotka został skazany w procesie poszlakowym na więzienie i trzeba było go ułaskawiać. Nie jest prawdopodobne, aby już teraz spotkało to Donalda Tuska, ale teoretycznie jest to możliwe w przyszłości pod innym pretekstem. Jeżeli PiS się postara, ta możliwość może nabrać prawdopodobieństwa, a nawet stać się faktem. W ten sposób wyborcom może zostać odebrane prawo wybrania
Bohaterskie państwo kwitnie
Polska armia niknie, ale polska polityka się zbroi. Z zakupu samolotów F-16 polskie wojsko nie ma żadnej korzyści, ale polityka ma. To już minęło, ale warto przypomnieć, że zaniechana tarcza antyrakietowa nie miała najmniejszego znaczenia dla bezpieczeństwa Polski, ale politycy poczuli się dzięki niej mocno uzbrojeni w sojusz z Ameryką. I rozbrojeni, gdy tarcza się rozwiała. Patrioty starego czy nowego typu, z głowicami czy bez głowic, ale z amerykańską załogą bardzo uzbrajają polską politykę, nie dając nic polskiemu wojsku. Zbrojenie polityki,
Co nas wzmacnia – wróg czy przyjaciel?
Na prawach przechodnia, który może zatrzymać się przy grupce wyrozumiałych dyskutantów i wtrącić swoje trzy grosze, chcę tu przedstawić kilka uwag odnoszących się luźno do wywiadu z profesorem Adamem D. Rotfeldem zamieszczonego w poprzednim numerze „Przeglądu”. Profesor Rotfeld, znakomity znawca stosunków międzynarodowych, wypowiedział wiele rozumnych opinii, w kilku miejscach miałem jednak wrażenie, że czegoś nie dopowiedział, może dlatego, że nie był przecież o wszystko pytany. Na początek panowie redaktorzy przypisują Putinowi powiedzenie, „że największą
Kogo i jak wolno szantażować
Zastanawianie się nad szkodliwością prasy brukowej, po dzisiejszemu: tabloidów, nie prowadzi do żadnych praktycznych wniosków. W liberalnej demokracji zabrania się zabraniać, rząd nie może zakazać drukowania „Faktu” czy „Super Ekspressu” ani emitowania programów telewizyjnych panów Sekielskiego i Morozowskiego. Cenzura miała sens w społeczeństwach zróżnicowanych pod względem kultury; tam wszyscy rozumieli, że bardziej kulturalni mają prawo ustanawiać standardy, którym mniej kulturalni powinni albo muszą się podporządkować. W demokracji poziom jest mniej więcej wyrównany, nie wiadomo, komu można
Pisarz, który za dużo wie
Czytanie „Dziennika na nowy wiek” Józefa Hena niemal zmusza do położenia sobie pod ręką innych jego książek, w miarę możliwości wszystkich, jakie się ma w domu. Nie dlatego, że w „Dzienniku” jest o nich mowa i trzeba skontrolować, czy się je kiedyś trafnie i w pełni odczytało, chociaż i ten wzgląd się liczy. W moim przypadku podziałało zaciekawienie całością poglądów Hena, jego zasadniczą orientacją ideową, miejscem, jakie zajmuje w kulturze. W „Nowolipiu” napisał o sobie: „ja jestem cholernie normalny, nic z „artysty””.






