Tag "Bronisław Tumiłowicz"

Powrót na stronę główną
Kraj

Radni walczą o telekamery

Sesje radnych w telewizjach lokalnych lepsze niż serial komediowy Oto „lista dialogowa” z posiedzenia Rady Miejskiej Chełmży. Radny Preuss do radnego Kłopotka: – Chcę przypomnieć, Panie Kłopotek, że komisja pracowała prawie dwie godziny. Pana na komisji nie było, Pan nie pracował, a teraz Pan ma wątpliwości. Radny Kłopotek do radnego Preussa: – Panie radny, bardzo dziękuję Panu za przypomnienie. Tak, na komisji społecznej nie byłem i ja nie będę Panu wytykał, czy Pan chodzi, czy nie. Byłem na innej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy wizyta Benedykta XVI zmieni stosunek Polaków do Niemców?

Prof. Irena Lipowicz, prawo międzynarodowe, USKW Ostatnio przeprowadzono bardzo kompetentne badania, z których wynika optymistyczny, pozytywny obraz świadczący o stałej poprawie wizerunku Niemców w Polsce. Wzrasta akceptacja Niemca jako męża, ojca, ale także jako pracodawcy czy kolegi w pracy, a nawet w obszarze polityki. Wyniki te zaskoczyły wielu socjologów, mnie nie. Teraz czekamy na wyniki odwrotne – obraz Polaka w Niemczech, i tutaj pielgrzymka Benedykta XVI może odnieść pozytywny skutek. Niemcy z dużym napięciem obserwują,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Co sprawiło, że Kazimierz Górski odniósł takie sukcesy?

Lesław Ćmikiewicz, piłkarz i trener Czasem wydawało się, że te jego powiedzenia, że piłka jest okrągła, a bramki są dwie, każdy zaś mecz można wygrać, przegrać lub zremisować, są aż za proste, ale były one niezwykle skuteczne. Pamiętam, jak w przerwie meczu zachęcał do walki, mówiąc: „Strzelili nam dwie bramki w pierwszych 45 minutach – teraz mamy 45 minut, aby im strzelić trzy bramki”. Nie konstruował zawiłych strategii, starał się zawiązać akcję z jednej strony boiska,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Pracuj i zwiedzaj

Ameryka dla każdego studenta To się opłaca – twierdzi Krzysztof Lisek, obecnie poseł PO, a do 2005 r. prezes biura turystycznego Campus Travel, jednego z największych operatorów programu Work&Travel po stronie polskiej. – W programie uczestniczy około 7 tys. polskich studentów rocznie. Dominują wśród nich zadowoleni, którzy decydują się na powtórzenie przygody za rok. Mam więc prawo sądzić, że generalnie do W&T się nie dokłada lub pożytki z wyjazdu zdecydowanie przeważają nad rozczarowaniami. Ale jest i druga strona

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Obraz Starowieyskiego przed sądem

Czy trzeba się odwoływać do prowokacji i fałszerstw, aby na rynku sztuki zapanowała uczciwość i rzetelność? Poszło o obraz „Zjawa” przedstawiający ciało kobiety z oczami w miejscu piersi i udem przebitym cierniem. Rzeczoznawca dr Łukasz Kossowski uznał, że „Zjawa” mająca podpis Franciszka Starowieyskiego to oryginalne dzieło artysty. Z kolei dziennikarz Janusz Miliszkiewicz wyszydził eksperta, który dopuścił sfałszowany obraz do licytacji. Rzeczoznawca zażądał przeprosin, bo krytykę swojej osoby uznał za naruszenie dóbr osobistych. Duży pastel stał się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Jak ocenić propozycję ministra Religi, by pacjenci dokładali (10 zł za dzień pobytu w szpitalu i 5 zł za wizytę u specjalisty) do służby zdrowia?

Zbigniew Podraza, lekarz, poseł SLD, wiceprzewodniczący Komisji Zdrowia Nie podoba mi się ten pomysł. Kto ma niewiele grosza, tego szarpnięcie za kasę nie uraduje. A jeszcze trzeba będzie ustalać, kogo zwolnić z opłat, a kogo nie. Zresztą te pieniądze służby zdrowia nie uratują. Jest projekt zmian systemowych, które trzeba kontynuować, a nie tworzyć jakieś prowizorki. Pieniądze do systemu muszą wpływać, ale teraz nawet nie wiem, czy za usługi, które otrzymuję w ramach NFZ, ktoś nie bierze pieniędzy dwukrotnie.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Pięć najnowszych kłamstw ministra Giertycha

Mówienie prawdy nie jest najmocniejszą stroną polityków, ale nowo mianowany wicepremier i minister edukacji, Roman Giertych, do którego przylgnął już przydomek „kłamcy jasnogórskiego”, od samego początku urzędowania drastycznie i notorycznie mija się z prawdą. 1. SLD nakręcił protesty Wystarczyło, że ogłoszono jego nominację, i uczniowie zaczęli protestować, a minister od razu kłamliwie określił swoich przeciwników, którzy na ulicy domagali się jego dymisji. Pierwsza dwutysięczna manifestacja sprzeciwu została zorganizowana spontanicznie przez młodzież uczącą się, lecz minister Giertych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Dlaczego ze wszystkich miesięcy najbardziej lubiany jest maj?

Maryla Rodowicz, piosenkarka, laureatka Busoli Myślę, że maj, choć piękny, jest trochę przereklamowany. Ale mimo to chwalę sobie piosenkę „Małgośka”, która zaczyna się od słów: „To był maj, pachniała Saska Kępa”, bo to bardzo ważne wydarzenie w moim życiu, mój największy przebój i żelazny punkt każdego koncertu, choć śpiewałam już 2 tys. innych piosenek. Dr Adam Sipiński, lekarz seksuolog Lubimy maj dlatego, że jest wiosna i wszystko kwitnie, budzi się do życia. Mamy ochotę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Techno odbiera słuch

Tylko 30% kandydatów do warszawskiej akademii muzycznej dobrze słyszy Tylko co trzeci student akademii muzycznej dobrze słyszy. Jeszcze gorsze są wyniki badań przeprowadzonych wśród 7-, 10-latków. Tylko 13% z nich ma normalny słuch – pozostali mieli kłopoty ze słyszeniem w całym paśmie dźwięków. Ponad połowa dzieci nie słyszała dźwięków o niskiej częstotliwości, 24% miało kłopoty z dźwiękami wysokimi. Niesłyszący muzycy Nikt w Polsce nie przestrzega norm bezpiecznego słuchania, nikt nawet o nich nie informuje, a stan słuchu młodych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Kto się w Polsce czuje jak u siebie?

Prof. Henryk Chałupczak, politolog, historyk, Zakład Badań Etnicznych UMCS Wyróżniłbym trzy grupy. Największa pozostaje w kraju, bo nie ma lepszego pomysłu. Przyzwyczaiła się do otoczenia i sądzi, że „jakoś to będzie”. Druga grupa to dobrze wykształceni. Oni rozumieją, jak funkcjonuje system, i chcą pozostać w Polsce, bo przemiany w kraju dały im szansę na realizację pomysłów. Ta grupa kieruje się przekonaniem, że jest u siebie i że szansę trzeba wykorzystać. Wreszcie jest kategoria, która uważa, że w Polsce szybkich szans nie ma, i decyduje się na emigrację.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.