Tag "Bronisław Tumiłowicz"

Powrót na stronę główną
Kultura

Moje serce jest wiolonczelowe

Gdy podczas walki z rakiem miewałem chwile zwątpienia, muzyka pomagała mi odnaleźć siłę, uśmiech i nadzieję Dominik Połoński, wiolonczelista, ma 29 lat i jest jednym z najwybitniejszych polskich muzyków młodego pokolenia. Z wyróżnieniem ukończył Akademię Muzyczną w Łodzi, przebywał też trzy lata na stypendium w Escuela Superior de Musica Reina Sofia w Madrycie. Wygrał kilka konkursów wiolonczelowych, m.in. Yamaha Music Foundation of Europe, Międzynarodowy Konkurs Indywidualności Muzycznych im. Aleksandra Tansmana, New Talent International Competition w Bukareszcie.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Zapachniało Bruksel(k)ą

Jeśli mieć biuro, to tylko w stolicy Unii Europejskiej Na utrzymanie brukselskich biur, z reguły kilkuosobowych, idą miliony. Wszyscy chcą je mieć, ale mało kto rozumie dlaczego. Tej fali nie da się już powstrzymać, bo stolica Unii Europejskiej przyciąga swym blaskiem wszystkich, tak jak kiedyś przyciągała prowincjuszy Warszawa. Zresztą sprawa nie dotyczy tylko Polski. W Brukseli swoje przedstawicielstwa ma już 250 europejskich regionów. Na tym tle nasze 20 biur to drobiazg, a pytanie, czy nie można ich skomasować w jednym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Regionalne smakołyki

Góralski oscypek, bryndza podhalańska, miód wrzosowy z Borów Dolnośląskich, miody pitne, kiełbasa lisiecka i andruty kaliskie Najwięcej, bo 21 regionalnych smakołyków zarejestrowało województwo lubelskie, nieco mniej – 19 – podlaskie, następne są podkarpackie – 16 i małopolskie – 11. Z suchej statystyki wynika, że żadnych produktów regionalnych, które potrafią przemówić przez żołądek do serca, nie ma w Świętokrzyskiem, Zachodniopomorskiem, Łódzkiem i Warmińsko-Mazurskiem. Kiedy jakaś wspólnota lub organizacja zamierza uzyskać wpis do rejestru Produktów Tradycyjnych,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Co to jest słodkie lenistwo?

Dr Anna Wawrzyniak, literaturoznawca, Stacja Naukowa PAN w Rzymie Il dolce far niente, słodkie leniuchowanie, zostało w formie obecnej użyte po raz pierwszy przez F. Confalonieriego, włoskiego patriotę, na łamach pisma „Il Conciliatore” w 1819 r. Pismo to, wydawane w Mediolanie, zdecydowanie antyaustriackie, rozpowszechniało m.in. idee romantyzmu i liberalizmu. Sam zwrot był i jest używany bardzo często w języku zarówno literackim, jak i potocznym. Ma zdecydowanie pozytywny charakter, często wręcz w pewnym sensie „szlachetny” – szczególnie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Dlaczego wciąż wzrasta liczba pijanych kierowców?

Nadkom. Grażyna Puchalska, Komenda Główna Policji Wykrywalność takich kierowców jest coraz większa, ale dlatego, że policja coraz aktywniej zwalcza tego typu przypadki i liczba kontroli jest większa. Praktycznie każdy długi weekend to kontrole policyjne i kampanie prewencyjne, co wpływa na to, że przy większej liczbie skontrolowanych kierowców zwiększa się też nasza wiedza, gdzie można ujawnić więcej takich przypadków, np. w pobliżu pubów, dyskotek, dróg dojazdowych i wyjazdowych z miejscowości turystycznych itd. Mariusz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Potrzebny kaganiec finansowy

Nieposkromione ambicje reżyserów Opery Narodowej powodem rezygnacji Kazimierza Korda? Wiemy tylko jedno. Kazimierz Kord, dyrektor muzyczny Teatru Wielkiego-Opery Narodowej, pełniący także obowiązki dyrektora naczelnego, złożył rezygnację ze swych funkcji. Reszta to nic pewnego, same plotki. Choć obrażony dyrektor wyjechał do Niemiec, zdążył jeszcze zdementować pogłoski, że powodem odejścia był konflikt z dyrektorem artystycznym tej sceny, Mariuszem Trelińskim. – Konfliktu nie było – powiedział. Inna plotka mówiła, że opuścił stanowisko

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Spółdzielnie nierozpieszczane

Prezydent Barberini mógł się przekonać, że w Polsce spółdzielnie traktuje się jak firmy komercyjne Nasza spółdzielczość miewa pecha – mówi Alfred Domagalski, prezes Zarządu Krajowej Rady Spółdzielczej. – W latach PRL, choć nie mogła narzekać na brak wsparcia, była bardziej państwowa niż społeczna. Po 1990 r. pomoc się skończyła, a nasz sektor został zrównany z firmami komercyjnymi, co też jest obce spółdzielczości. Stąd kryzys tożsamości, bo naszym etosem są więzi społeczne i ekonomiczne.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy PiS gra na przyśpieszone wybory parlamentarne?

Jacek Żakowski, publicysta Zacytuję trenera Górskiego: PiS tak gra, jak przeciwnik pozwala. Nie wydaje mi się, by decyzja w tej sprawie zapadła, jednak obnażanie obietnic wyborczych przez rzeczywistość stawia PiS przed dylematem, czy obecny wzrost gospodarczy będzie w stanie zrównoważyć zawiedzione nadzieje w innych dziedzinach. Dlatego domysły co do wcześniejszych wyborów nie są całkiem od rzeczy, ale z drugiej strony dynamika sondażowa może do tego zniechęcać. Sytuacja staje się niebezpieczna, bo umacnianie się LPR jest groźne dla PiS. Z umacnianiem się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Przestaję być liberałem

Nie majstrować przy patriotyzmie, tym bardziej że wybiórczo traktowana historia nie służy dobrej sprawie Włodzimierz Odojewski – (ur. 14.06.1930 r.) jeden z najwybitniejszych współczesnych pisarzy polskich. W latach 60. kierował Studiem Współczesnym Teatru Polskiego Radia. Od 1969 r. przebywał na emigracji. Był długoletnim kierownikiem literackim Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa. W swojej twórczości zgłębia problemy czasu i pamięci, podejmuje tematy tragicznych powikłań narodowych, społecznych i religijnych na Kresach, zwłaszcza konflikty polsko-ukraińskie. Opisuje też

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czym w Polsce różni się prawo od sprawiedliwości i jak te różnice zmniejszyć?

Prof. Marian Filar, prawo karne, UMK, Toruń Prawo jest środkiem do osiągania sprawiedliwości, a sprawiedliwość celem. W Polsce relacja między tymi pojęciami zawsze oznacza pewien dystans i ciągłe próby zmniejszenia tej odległości. Wiadomo tylko, że prawo i sprawiedliwość nigdy się nie pokryją, bo ona jest najwyżej ideałem, takim horyzontem, do którego dążymy. To jest coś jak zajączek, którego się goni. Dystans, jaki nas dzieli od niego, wcale nie zależy od rodzaju obuwia myśliwego, ale od determinacji goniącego, od jego kondycji

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.