Tag "Bronisław Tumiłowicz"

Powrót na stronę główną
Kraj

Gospodarze gadających głów

Od Richardson do Ogórka – ranking prowadzących programy talk-show Pierwszą rozmowę, na dodatek w Raju, poprowadził wąż… Już wtedy narodziły się zasady widowiska, które obecnie podbija cały świat. Najpierw telewizja wymyśliła talking heads, czyli gadające głowy. Później, by zwiększyć oglądalność, wokół gadających głów rozbudowano scenografię, wprowadzono rekwizyty. Tak okraszoną zabawę w szczerość ochrzczono mianem talk-show. Zasada była prosta – gospodarz stara się wyciągnąć od gości jak najwięcej, ma ich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

W czym Polacy są zgodni? Co nas łączy?

Paweł Huelle, pisarz Do niedawna myślałem, że nasza mowa, ale od pewnego czasu widzę, że nawet i to nas nie łączy. Produkcje didżejów lub język młodych ludzi, którzy nawet na korytarzach uniwersytetu używają mowy zbarbaryzowanej, nie zmierzają w kierunku porozumiewania się. Jedynie korzenie mowy są wspólne i nasza wrażliwość. Do niedawna łączył nas też rzymski katolicyzm, ale badania pokazują, że nie jest on już wyłącznym znakiem jedności, bo społeczeństwo nam się pluralizuje. Nie potrzebuje już być jednością. Jednak nie czuję

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Pomagać innym jest wielką cnotą

Od 45 lat Polski Komitet Pomocy Społecznej otacza opieką biednych Nawet najmniejsza i najskromniejsza pomoc jest lepsza od wielkiego współczucia. Taka dewiza od 45 lat przyświeca jednej z największych i najbardziej zasłużonych organizacji charytatywnych w Polsce. Jak przypomniała Ewa Kuruliszwili, sekretarz generalna Polskiego Komitetu Pomocy Społecznej, organizacja powstała na fali gomułkowskiej odwilży, kiedy dopuszczono spojrzenie także na ciemniejsze obszary życia społecznego, na ludzi oczekujących pomocy. Wielkim wyzwaniem stały się dla

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Emerytura wisi na Belce

Wraz z rozwiązaniem Sejmu upadnie projekt likwidacji starego portfela Dlaczego tak późno SLD zajmuje się realizacją jednej ze swych wyborczych obietnic, likwidacji tzw. starego portfela? – pytam posłankę Alicję Murynowicz, wiceprzewodniczącą Komisji Polityki Społecznej i Rodziny i wiceprzewodniczącą klubu parlamentarnego SLD. – To dobre pytanie – odpowiada posłanka. – Przypomnijmy jednak, od czego rząd SLD zaczynał swoją kadencję. Na początku musieliśmy łatać dziurę budżetową. Należało z zerowego wzrostu gospodarczego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy powinno się płacić za ujawnianie szmalcowników?

Prof. Leon Kieres, prezes Instytutu Pamięci Narodowej Centrum Wiesenthala umieściło nasz kraj na drugim miejscu po USA, jako jedyne państwo w Europie Środkowej, gdzie zbrodnie ludobójstwa karano z całą stanowczością. Nie rozumiem więc, dlaczego obecnie ta inicjatywa ma być realizowana m.in. właśnie w Polsce. Cały dorobek polskiego wymiaru sprawiedliwości i liczne akcje zbrojnego podziemia w czasie II wojny światowej świadczą o tym, że ściganie takich przestępców było u nas traktowane bardzo poważnie. W okresie okupacji sądy podziemne

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Co zostawił po sobie Jacek Kuroń?

Aleksander Kwaśniewski, prezydent RP Jacek Kuroń ma zasługi, których nawet nie da się opisać, w polskiej drodze do demokracji, do wolności. Jacek Kuroń ma swoje miejsce za to, co czynił, aby Polska, a także i świat były bardziej sprawiedliwe, żeby nie było ludzi odrzuconych, żeby nie było wielkich stref biedy, zagubienia. Niewielu jest ludzi, a szczególnie tych, którzy działają w polityce czy na niwie społecznej, którzy pozostawiają po sobie zarówno wielkie miejsce w historii, jak i wielkie miejsce w sercach Polek i Polaków. Jacek Kuroń był

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przegląd poleca

Na studia z „Przeglądem”

Wyższa Szkoła Ekonomiczna – kuźnia menedżerów W zabytkowym pałacu Działyńskich mieszczą się rektorat i Centrum Studiów Podyplomowych oraz Kursów Specjalistycznych Wyższej Szkoły Ekonomicznej w Warszawie. Samo miejsce wskazuje na niebanalny charakter uczelni, podobnie jak projekt nowej siedziby, w nowoczesnym, 11-piętrowym obiekcie przy ul. Wolskiej. Ale o oryginalności tej szkoły wyższej świadczą nie tylko obecne i przyszłe siedziby, wśród których będą także akademik i hotel dla celów konferencyjnych. Dokładnie 10 lat temu powołano WSE, uczelnię ukierunkowaną

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy po przedterminowych wyborach będzie lepiej?

Prof. Jan Kofman, politolog, historyk Gdyby wybory odbyły się 8 sierpnia, ani nastroje społeczne, ani żadna z dziedzin życia nie poprawiłyby się. Oczekiwanie na wybory i kampania wprowadziłyby pewną nerwowość nie tylko w sferze społecznej, bo o politycznej nie wspomnę, lecz także gospodarczej. Ten termin z bardzo wielu względów jest niedobry. Każdy inny byłby lepszy, np. z powodu czasu na opracowanie budżetu, a także samej możliwości udziału w wyborach, bo w sierpniu 5-6 mln obywateli byłoby praktycznie pozbawionych tej szansy. Osobiście

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy Duch Święty rzeczywiście odmienił oblicze tej ziemi?

Prof. Jadwiga Staniszkis, socjolog Papież użył metafory, która miała coś z cudu, czyli czegoś niewyobrażalnego. Mówiący słowa o Duchu Świętym zdawał sobie sprawę z sytuacji międzynarodowej. Dokumenty mówiły przecież o głębokim kryzysie, który mógł oznaczać bliski koniec zimnej wojny. Ruchy społeczne później powstałe przypomniały sobie jednak zawarty w papieskich słowach język kategorii etycznych, a strajki w roku 1980 wybuchały nie w imię interesu, ale w obronie ludzkich praw. Cud, z jakim wtedy mieliśmy do czynienia w rzeczywistości

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przegląd poleca

Na studia z „Przeglądem”

Zarobili na turystyce W konkursie wirtualnych przedsiębiorstw miejsce na podium wywalczyli studenci z WSPiZ im. Leona Koźmińskiego Jak w typowym dowcipie – Polka, Anglik i Francuz otrzymali do dyspozycji po jednej wyspie i każda osoba miała rozwinąć na niej interes turystyczny. Anglik wymyślił wczasy dla całej rodziny. Francuz postawił na luksusowy wypoczynek z odrobiną seksu. Polka wahała się, co wybrać. Na początku myślała o turnusach dla najbogatszych, ale po analizie sytuacji przerzuciła się na wypoczynek dla odlotowej, dyskotekowej młodzieży.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.