Tag "Donald Trump"
Czy warto być Polakiem?
To jest pytanie nie o stan konta, lecz o wartości pozamaterialne. Można by też poruszyć sprawę tematycznie zbliżoną: na czym polega wartość intelektualna, twórcza Polaków? Niedawno najpotężniejszy człowiek świata, prezydent supermocarstwa Donald Trump, wygłosił w Warszawie mowę pochwalną na cześć Polaków. Prezydent miliarder wysoko ceni nasze przywiązanie do tradycji, do religii, do ojczyzny i rodziny. Krótko mówiąc, ceni nas za konserwatyzm i zachęca Europę, aby brała przykład z naszej niezłomnej woli zwycięstwa w walce o wolność. Szczegółowych informacji
Idol katolickiej prawicy
W TVN, czyli w amerykańskiej telewizji nadającej z Warszawy, Trump błyskawicznie przemienił się w męża stanu i dobrodzieja, który ratuje Polskę przed krwiożerczą Rosją. A Michał Kamiński, choć niestety bez ryngrafu z Matką Boską, z którym podróżował do Pinocheta, obsadzony został w roli komentatora wizyty Trumpa. Niby z opozycji i nibykatolik, a wiedział, że Trumpa trzeba wychwalać pod niebiosa, amen. A z polskojęzycznej telewizji PiS nie wychodził Antoni Macierewicz, kolega Kamińskiego ze Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego. Obie stacje wiedzą, że nie chodziło o to, co Trump przeczytał z telepromptera, ale o to,
Polska dla USA to peryferie
Cała linia rozumowania Donalda Trumpa to jest coś za coś Marek Grela – były wiceminister spraw zagranicznych, były ambasador Polski przy Unii Europejskiej (2002-2006), a następnie przez sześć lat dyrektor ds. transatlantyckich w sekretariacie Rady Unii Europejskiej, uczestnik spotkań Unia Europejska-USA. Donald Trump przyjeżdża do Polski – czy to będzie ważna wizyta? – Każda wizyta prezydenta Stanów Zjednoczonych w Polsce jest ważna. Już sam fakt, że prezydent Trump przyjął zaproszenie Andrzeja
Hołd na placu Krasińskich
Czeka nas polityczny dziwoląg. Andrzej Duda, polityk, który nie ma w Polsce istotniejszego znaczenia, będzie gościł Donalda Trumpa, który władzę ma ogromną. Ale przecież Trump nie dla Dudy przyjeżdża i nie dla Polski, która dla Amerykanów jest krajem z peryferii. Ważnym tylko wtedy, gdy można było Polską, jak w Jałcie, pohandlować, albo gdy trzeba gdzieś upchnąć militaria, gaz łupkowy, a nawet najgorszą na świecie żywność. Polska wydająca dziesiątki miliardów złotych na broń i stale podnosząca wydatki na zbrojenia jest w USA mile widzianym
Tromtadracja trumpolska
Donald Trump podczas wizyty w Polsce w najbliższych dniach ma wesprzeć skrajną prawicę w naszym kraju, pochwalić politykę antyuchodźczą, przywalić Europie, rozegrać polską „suwerenność” przeciw Niemcom. O czym później będzie rozmawiał z Władimirem Putinem podczas szczytu G20 w Hamburgu – nie wiadomo. Raczej nie o ministrze Macierewiczu i książce Tomasza Piątka na temat tajemniczych i niepokojących uwikłań polskiego ministra destrukcji w relacje z ludźmi bliskimi Kremlowi, w tym aferzystami i mafią. Ta bez większego konkretnego znaczenia wizyta kłopotliwego i nieprzewidywalnego
Rosyjska ruletka Trumpa
Chęć poprawy stosunków z Rosją nie jest dowodem zdrady Trumpa W okresie powojennym w amerykańskim systemie politycznym doszło do znacznego zbliżenia ideologii i strategii głównych partii konkurujących o władzę. Oznaką tego było pojawienie się w żargonie dziennikarskim terminu metooism, od słów me too (ja też), jakimi kandydaci zwykle odpowiadali na propozycje programowe swoich oponentów. Zamiast różnic podkreślali tożsamość celów, które formułowano w języku populistycznym, grając na konformizmach grupowego myślenia. Krótkotrwałym wyłomem w tej praktyce była historia
Pogrzeb normalizacji
Donald Trump zaostrza politykę wobec Kuby. Czy USA dobrze na tym wyjdą? Chyba nikt nie wątpił, że zwycięstwo Donalda Trumpa będzie oznaczało zmiany w polityce Stanów Zjednoczonych wobec Kuby. Zastanawiano się jedynie nad ich zakresem. Dziś wielu komentatorów politycznych mówi o pogrzebie normalizacji, potwierdzonej w 2015 r. uściskiem dłoni Baracka Obamy i Raula Castro w Panamie i „pobłogosławionej” przez papieża Franciszka. Republikańska administracja Trumpa zajęła wobec Hawany twarde stanowisko. Niewątpliwą rolę w tej strategii odgrywają
Wyjście Trumpa
Wycofanie się USA z porozumienia klimatycznego jest największą od końca II wojny próbą sił w stosunkach z Europą Korespondencja z Berlina Zostałem wybrany po to, aby reprezentować mieszkańców Pittsburgha, a nie Paryża – zagrzmiał Donald Trump w ogrodzie przed Gabinetem Owalnym, po tym jak dzień wcześniej podczas szczytu G7 na Sycylii oświadczył innym przywódcom, że Stany Zjednoczone wycofują się z zawartego w 2015 r. porozumienia klimatycznego. Na spotkaniu w Taorminie Angela Merkel do końca próbowała odwieść prezydenta USA od tej decyzji i wyjaśnić
Szczęśliwy Łapiński
Rzecznik nowy, ale problemy stare. Krzysztof Łapiński już na starcie zobaczył, jak trudno jest reprezentować kogoś tak egzotycznego jak Andrzej Duda. Po powrocie Dudy z Brukseli Łapiński przebił kabaret. Mogliśmy chodzić po Brukseli – chwali się Łapiński – z podniesioną głową, bo Trump nas pochwalił. A za co? Za to, że wydajemy dużo kasy na armię (czyli na zakup amerykańskiego złomu), a 23 kraje wydają za mało, więc Trump ich nie pochwalił. Po następnym spotkaniu Dudy z Trumpem Łapiński
Nieprzewidywalna polityka Trumpa wobec Rosji
Zagrożeniem ze strony Rosji niektóre siły próbują uzasadnić rekordowy wzrost budżetu wojskowego USA Donald Trump ma opinię prezydenta nieprzewidywalnego zarówno w polityce wewnętrznej, jak i zagranicznej. Przykładem zmienności jego poglądów jest polityka wobec Rosji. Zapatrywania Trumpa na relacje z Rosją przeszły ewolucję od konieczności poprawy stosunków do postulatu ich ograniczenia, a nawet wrogości. Przyjrzyjmy się tej sinusoidzie. Sztab na celowniku wywiadu Kontakty biznesowe z Rosją Trump nawiązał jeszcze w 1988 r. W 2013 r. zorganizował w Moskwie






