Tag "Donald Trump"
Niemieckie plany Trumpa
16 lat temu chciał wznieść w Niemczech najwyższy budynek w Europie. Na przeszkodzie stanęło prawo budowlane Korespondencja z Berlina Frankfurt, 2000 r. Petra Roth, ówczesna burmistrz metropolii nad Menem, jak zwykle rozpoczęła dzień od przejrzenia „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. W dziale gospodarczym jej uwagę przykuł tekst o nowojorskim miliarderze Donaldzie Trumpie, który zapowiedział, że chciałby wznieść w Stuttgarcie najwyższy biurowiec w Europie. W Stuttgarcie? Przecież takie drapacze chmur mogą powstawać tylko we Frankfurcie, jedynym bodaj mieście w Niemczech
Co dalej z Kubą?
Nie brakuje opinii, że prawdziwa zmiana nastąpi dopiero po odejściu Raúla Śmierć Fidela jest dla reżimu tym, czym dla Związku Radzieckiego byłaby równoczesna śmierć Lenina, Stalina, Chruszczowa i Breżniewa. Możemy teraz się spodziewać większych represji i kontroli. Dopiero po Raúlu przyjdzie ten trzeci, który wzorem Gorbaczowa zacznie demokratyzujące reformy – to opinia kubańskiego działacza opozycyjnego, José Daniela Ferrera. Czy Ferrer ma rację? Odejście Fidela Castro z całą pewnością stawia przed Kubą dylemat:
Owoc nieudanego konsensusu
Demoliberalny mainstream załkał nad wynikiem wyborów w USA. Zwyciężył populista, seksista, nieokiełznany prostak i nieliczący się z dotychczas obowiązującymi w political correctness słowami osobnik, zwolennik autorytarnych rozwiązań, człowiek nie-wiadomo-skąd (jednak jest to osoba uosabiająca mit Ameryki
Musimy z nim się układać
Pat Buchanan o relacjach amerykańsko-rosyjskich, o Putinie i Trumpie W felietonie, który Pat Buchanan opublikował 15 września na swoim blogu, ten konserwatywny polityk i wybitny pisarz polityczny przeciwstawia się popularnym zarówno wśród demokratów Obamy, jak i neokonserwatywnych republikanów, błędnym jego zdaniem i szkodliwym wizjom relacji USA z Rosją Putina. Poniżej polski przekład tej publikacji. Odkąd Donald Trump powiedział, że ponieważ Władimir Putin go pochwalił, to on zrewanżuje się komplementem, wściekłość republikanów nie ustaje. Przybywający na Kapitol z zamiarem
Chcemy obiektywizmu
Nie wiadomo, jak się ułożą stosunki między administracją Donalda Trumpa a Kremlem, ale Władimir Putin już ma powód odczuwać ulgę. Zapasy błota, jakie zachodnie (i polskie) media miały dla prezydenta Rosji, w połowie będą przeznaczone dla Trumpa, prezydenta Stanów Zjednoczonych. We dwóch zawsze raźniej. Słusznie napisano w poprzednim numerze PRZEGLĄDU, że „zwycięstwo Trumpa i Partii Republikańskiej to wielka klęska mediów amerykańskiego głównego nurtu”. Prawie jednomyślnie wystąpiły one przeciw Donaldowi Trumpowi, co nie jest
Na Trumpa zostanie nałożony gorset
Establishment amerykański nie da się takiemu prezydentowi wyeliminować Prof. Longin Pastusiak – amerykanista. Czy w historii Stanów Zjednoczonych był podobny prezydent? Z takim CV i takim sposobem bycia? – Nie! Trump będzie pierwszym prezydentem Stanów Zjednoczonych, który nigdy nie zajmował obieralnego stanowiska politycznego. On nie ma żadnego doświadczenia w sprawowaniu funkcji publicznych, obywatelskich, nie ma również doświadczenia w pełnieniu służby wojskowej. Jego wybór jest rzeczywiście precedensowy w historii USA. Czego w takim razie możemy się spodziewać po Trumpie?
Świat według Trumpa
Niestabilność, zmiana układu sił – to przeważnie kończy się wojną Jerzy Maria Nowak – były ambasador przy NATO. W pierwszym przemówieniu Trump powiedział tak: „Będziemy stawiać interes USA na pierwszym miejscu. Ale będziemy postępować sprawiedliwie ze wszystkimi. Będziemy szukali partnerstwa, a nie konfliktu”. Nic nie wspomniał o NATO, nic nie wspomniał o sojusznikach z Europy. Czy to zapowiedź restartu w polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych? – Wywody Trumpa są ogólnikowe, typowe zresztą dla tego rodzaju przywódców. Zawierają
Pukanie spod dna
Wiadomo, czego chcieli. Amerykanie żądali oczyszczenia kraju z bagna korupcji. Rozwalenia znienawidzonego establishmentu, który ciągle ich oszukuje i żeruje na biednych. No i tego, czego żąda lud wszędzie – stworzenia nowych miejsc pracy i lepszych zarobków. Nie zadziwili więc świata żądaniami, zdumieli wyborem tego, kto ma im pomóc. Na prezydenta kraju wybrali kogoś, kto jest emanacją najgorszych cech tych krytykowanych elit. A do tego ignorantem, odpychającym bufonem, rasistą i seksistą. Prezydentem największego mocarstwa został człowiek,
Ameryka odleciała
Donald Trump nie wie jeszcze, jaki świat chce zbudować, ale wie, że obecny trzeba zburzyć Czy wszystko zostało już powiedziane? Czy już wiemy, dlaczego Donald Trump wygrał wybory i będzie 45. prezydentem Stanów Zjednoczonych? Czy wiemy, jakim będzie prezydentem i jaka będzie Ameryka za jego kadencji? I jak wpłynie to na sytuację Polski? Oczywiście to wciąż enigma, mimo że od kilku dni najtęższe głowy próbują znaleźć odpowiedź na te pytania, a powód jest jeden, podstawowy – Donald Trump
Krajobraz po kacu
Świat się nie zawali, on tylko oszalał – komentują zachodni politycy i publicyści Korespondencja z Berlina Oh my God! – to z tygodnika „Die Zeit” dzień po wyborach prezydenckich w USA. W zachodniej prasie dominuje poczucie kaca. Mało kto rezygnuje z okazji wrzucenia choć jednej szyderczej wzmianki o przyszłym prezydencie USA. Publicyści w Niemczech jeszcze przez kilka dni szukali wyjaśnień dostępnych ich umysłom. Wie konnte das passieren? (Jak to się mogło wydarzyć?), pytał we właściwym sobie stylu






