Tag "dziennikarze"
Oni się śpieszą, a my się nie dajemy
Dzisiejsze dziennikarstwo albo władzę sprawuje, albo o nią walczy Daniel Passent – publicysta, dyplomata Dziennikarzem zaczął pan być w październiku 1956. Choć rok 1956 zastał pana w ZSRR. – Byłem na I roku studiów, na uniwersytecie w Leningradzie. Żyłem między uniwersytetem, muzeum w Ermitażu i akademikiem na ulicy Dobrolubowa. W czerwcu skończył się rok akademicki, mój pierwszy i jedyny i wyruszyłem pociągiem do Warszawy. Kiedy przyjechałem do Warszawy, całe miasto już było podniecone. Dowiedziałem się o Poznaniu, co było dla mnie
Pani jeszcze nie wie, jak wygląda piekło
Jeżeli ktoś potrafi ująć temat w jednym zdaniu i to jedno zdanie od razu mnie zaboli, wiem, że będzie z tego reportaż Justyna Kopińska – dziennikarka prasowa, autorka reportaży Jakiś czas temu był czarny piątek. Dziesiątki tysięcy kobiet wyszły na ulice, by walczyć o swoje prawa. Byłaś wśród nich? – Nigdy nie mówię publicznie, w jakich marszach i protestach uczestniczę. Wiele manifestacji związanych jest z jakąś opcją polityczną, a ja nie chcę być kojarzona z żadną partią.
Imperium pana Smitha
Prawdopodobnie najniebezpieczniejsze przedsiębiorstwo, o którym nikt nie słyszał W oczekiwaniu na repolonizację mediów nad Wisłą warto się przyjrzeć rozwiązaniom stosowanym w innych państwach. Jak udowadnia przykład Stanów Zjednoczonych, brak pluralizmu mediów nie ma nic wspólnego z ich narodowością. Wręcz przeciwnie. Choć niemal wszystkie stacje telewizyjne, rozgłośnie radiowe i tytuły prasowe na tamtejszym rynku są w amerykańskich rękach, o różnorodność opinii coraz trudniej. Wszystko za sprawą Sinclair Broadcast Group – firmy, która wkrótce może samodzielnie kontrolować niemal wszystkie
Czasami krzyczę
Teresa Torańska lubiła autoryzację rozmów z politykami, bo jak na dłoni widziała, co chcieli przed nią ukryć albo gdzie konfabulowali Zapytana w Radiu TOK FM, czy wali pięścią w stół, kiedy rozmówca chce coś wykreślić, odpowiedziała Tochmanowi: „Nie, ale czasami krzyczę”. Do legendy przeszła jej autoryzacja wywiadu z gen. Jaruzelskim. Koledzy w „Gazecie” podsłuchali, jak mówi do niego przez telefon: „Co? Dygocik, panie generale? Dygocik?”. W jej archiwum widziałem wiele kolejnych wersji wywiadu z Jaruzelskim, na każdej kolejnej
Wolność słowa po ukraińsku
Za rządów prezydenta Poroszenki na Ukrainie zginęło już 12 dziennikarzy Ponad rok minął od zabójstwa w Kijowie Pawła Szeremeta, znanego rosyjskiego i białoruskiego dziennikarza, a sprawca czynu wciąż pozostaje nieznany. Szeremet zginął 20 lipca 2016 r. na skutek wybuchu bomby podłożonej w samochodzie w centrum Kijowa. Auto było własnością jego partnerki Ołeny Prytuły, właścicielki wpływowego internetowego wydawnictwa Ukraińska Prawda. Szeremet przyjechał z Rosji na Ukrainę w 2014 r., po aneksji Krymu. Krytykował władze zarówno rosyjskie,
Bulterier czy kukiełka
Po Jacku Kurskim można się spodziewać wszystkiego najgorszego. Doświadczyli tego Tusk, Kaczyński i Ziobro, o mniej znanych, a licznych ofiarach tego polityka już nie wspominając. Zmieniał partie i poglądy jeszcze częściej niż Ryszard Czarnecki. Razem stanowią niepowtarzalny duet. Ich obecność w życiu publicznym ośmiesza wszystkie instytucje, do których trafiają. Są parodią i nieszczęściem. A dla zwykłych ludzi symbolem bezczelności i hucpiarstwa. I, niestety, dowodem bezradności. Okazuje się, że nie można ich odstawić od złotodajnego cycka, bo zawsze
Ks. Zieliński w salunie
W telewizji dla masochistów jest program leczniczy. Grupka pisowskich dziennikarzy związanych z braćmi Karnowskimi i tygodnikiem „wSieci” leczy w nim swoje kompleksy. Nazwali się salonem, doprosili ks. Zielińskiego i co sobota walczą z wrogami PiS. Ks. Henryk Zieliński z katolickiego tygodnika „Idziemy” pasuje do tej grupy jak obcas do buta. Można powiedzieć, że w pisowskich mediach tańczy ochoczo, jak mu partia zagra. A że jest w tym tańcu bardzo żwawy, podpowiadamy mu trochę tematów do wypowiedzi. Na przykład o księdzu z jego diecezji, który namówił
Maciej pyta – Maciej odpowiada
Urodzinowy wywiad 70-latka Macieja Polkowskiego Niedawno zatelefonował do mnie szef PRZEGLĄDU Jerzy Domański z propozycją nie do odrzucenia. W krótkich dziennikarskich słowach wyłuszczył, w czym rzecz: „Skoro już się przyznałeś, że 25 lipca kończysz 70 lat, to najlepiej, jakbyś przeprowadził wywiad… sam ze sobą. Przecież niejedno widziałeś, z wieloma ludźmi się spotykałeś, przez wiele lat byłeś w centrum piłkarskich wydarzeń”. Po chwili wahania zgodziłem się, bo to dla mnie w 45. roku uprawiania dziennikarstwa całkiem nowe
Nagroda im. Bolesława Prusa 2017
– Fascynuje mnie Bolesław Prus. Nakreślił świetny portret czasu. Pisał o sprawiedliwości i solidarności społecznej. Krytykował sensacyjną powierzchowność, wierząc, że skromność i fachowość mają głęboki sens. Myślę, że nadal jest aktualny, a laureaci nagrody, podobnie jak on, cechują się bogatym warsztatem i nieskażoną etyką – powiedział Marek Kuliński, przewodniczący Zarządu Oddziału Warszawskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy RP, otwierając 26 czerwca uroczystość ogłoszenia zwycięzców kolejnej edycji Nagrody im. Bolesława Prusa przyznawanej







