Tag "epidemia"

Powrót na stronę główną
Psychologia

Szwecja dopasowała się do sytuacji

Szwedzi nie byli przygotowani do walki z wirusem, a nie chciano siać paniki, stąd strategia małych ograniczeń Dr n. med. Anna Baran – psychiatra z Poradni Psychiatrii Dorosłych w Szpitalu Blekinge w Karlshamn w Szwecji Widziałam w internecie filmiki ze Szwecji – ludzie siedzą na kocach w parkach i na skwerach. To wolność w epoce koronawirusa w porównaniu z resztą świata. – U nas rzeczywiście wszystko od początku było otwarte, działały bary, kawiarnie i wspomniane zieleńce. Jakie zmiany są teraz? – Zgromadzenia ograniczone są do 50

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Ukraina – maski włóż!

Jeśli chcesz przeżyć, musisz być VIP-em W nierównej walce z koronawirusem Ukraina usiłuje naśladować inne kraje europejskie. 25 marca ogłoszono na całym terytorium sytuację nadzwyczajną. W odróżnieniu od stanu nadzwyczajnego nie przewiduje ona ograniczeń swobód obywatelskich, takich jak godzina policyjna, zakaz zebrań, zakaz przemieszczania się czy wykorzystanie własności prywatnej do celów publicznych. Zgodnie z decyzjami rządu kwarantanna potrwa do 11 maja. Od maja planowano poluzowanie obostrzeń w komunikacji, a wcześniej otwarcie parków, muzeów

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Baryton na balkonie

Uziemieni w domach artyści robią to, co potrafią najlepiej – śpiewają Ośmiogodzinny koncert „One World: Together at Home” przejdzie do historii. I to paradoksalnie dzięki temu, z czym żaden szanujący się show muzyczny nie powinien się kojarzyć, czyli partyzanckim warunkom realizacji, brakowi profesjonalnego nagłośnienia, chałupniczej (dosłownie!) scenografii. Nie chodziło bowiem o walory artystyczne. Bezprecedensowe przedsięwzięcie online, w które zaangażowały się dziesiątki gwiazd, głównie pierwszej wielkości, nie miało na celu wyłącznie pomocy charytatywnej. Owszem,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Wojciech Kuczok

Polisa na zużycie

Syndrom pandemiczny weryfikuje związki, zwłaszcza te „zdalne”, w których małżonków wiązał już tylko dach nad głową. Nagle okazuje się, że zaprogramowani ewentualnie na wspólne śniadania (szybka kawa i wepchanie w dziecko owsianki) i kolacje („robimy coś czy zamawiamy?”) oraz incydentalne podtrzymywanie pożycia (chyłkiem, bo dzieci śpią, i od wielkiego dzwonu, bo jednak rutyna wykańcza libido), stają przed sobą na nowo. W całodobowej okazałości, bez możliwości ucieczki, wpadają na siebie i nijak wyminąć się nie mogą, oboje w tę samą stronę robią krok, nieuniknione jest czołowe

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

37 dni kwarantanny

Tyle dni spędziła w izolacji Agnieszka z powodu bałaganu w bydgoskim sanepidzie To były fantastyczne snowboardowe wakacje 32-letniej bydgoszczanki Agnieszki we francuskich Alpach. Wraz z pięciorgiem przyjaciół z Bydgoszczy bawiła się świetnie. 14 marca wracali we wspaniałych humorach. Wieczorem na polsko-niemieckiej granicy okazało się, że mieli szczęście, bo gdyby do Polski wjechali kilka godzin później, musieliby się poddać obowiązkowej kwarantannie. A tak zmierzono im tylko temperaturę i zalecono samoobserwację. Niepokój budziło tylko jedno – cała szóstka miała dokładnie 36,5

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Kwarantanna po francusku

Już kilka dni po przyjeździe – tak jak 3 mld ludzi – zmienialiśmy plany. 17 marca we Francji wprowadzono kwarantannę Korespondencja z Francji Jak mawiał Stefan Kisielewski, „zaczęliśmy się urządzać”. Byłoby głęboką niewdzięcznością narzekanie na los i niedocenianie komfortowych warunków, w jakich przyszło nam spędzać przymusową izolację. Mamy przestrzeń, której brakuje milionom ludzi zamkniętych w czterech ścianach mieszkań, a te z pewnością wraz z upływem czasu wydają się im coraz ciaśniejsze. Przeprowadzony w BFM TV

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Nie ma polityków odpornych na ciosy

Dziwny to kraj, w którym cały naród decyzją władzy siedzi w domach, a władza, która to zarządziła, patrząc nam prosto w oczy, mówi, że nie ma powodu, by ogłosić stan klęski żywiołowej. Dla PiS epidemia koronawirusa nie jest wydarzeniem aż tak ważnym, by odkładać wybory prezydenckie. Nie, bo nie. Taka jest odpowiedź Kaczyńskiego na każde wezwanie opozycji i ekspertów, by wrócił na ziemię. Do tych milionów ludzi, którzy siedzą, jak im kazano, w domach. I którzy coraz częściej myślą, że już czas, by tę załganą ekipę oszustów wysłać na bezrobocie. Dla

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Powściągliwość biskupów, szaleństwo władzy

Biskupi powinni wezwać rządzących – Jarosława Kaczyńskiego, Mateusza Morawieckiego i Andrzeja Dudę – aby przełożyli wybory 1. Można odnieść wrażenie, że Kościół pierwszy raz od dawna nie bierze udziału w kampanii wyborczej. Plakaty kandydata Prawa i Sprawiedliwości, Andrzeja Dudy, nie wiszą na kościelnych murach i płotach. Ambony nie zamieniają się w mównice polityczne okupowane przez działaczy PiS, jak to bywało choćby podczas ostatnich wyborów do Sejmu i Senatu. Ale to wszystko wyłącznie dlatego, że Kościołowi, podobnie jak całemu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Uprzejmie donoszę…

Ludzie w maseczkach mniej kontrolują emocje, stają się bardziej impulsywni i agresywni Pod informacją o otwarciu parków na jednym z popularnych portali w komentarzach wylewa się nienawiść. Jedna trzecia czytelników marzy o zamordyzmie i karaniu za najdrobniejszą niesubordynację wobec kolejnych rozporządzeń i obostrzeń. Z cyklu tęsknota za policją: „Policja do roboty”, „Zwiększyć ilość policji”. Z cyklu wysokie mandaty: „Po kilka tysi za brak maski”, „Mandaty za brak masek i gromadzenie się młodzieży”, „Mandaty dla rowerzystów”, „Brak maski –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

„Sieci” się nie podzieli

Najtwardsi redaktorzy, weterani zawodu, płakali, czytając wynurzenia Konrada Kołodziejskiego w tygodniku „Sieci”. Piękne słowa o solidarności w dobie zarazy. Od razu pomyśleliśmy o licznych bezrobotnych dziennikarzach i o tysiącach zatrudnionych na głodowych śmieciówkach. Może jest dla nich szansa? Oto najbardziej wypasione pismo w Polsce, które skasowało od dojnej zmiany KILKADZIESIĄT MILIONÓW ZŁOTYCH, podzieli się z nimi. Ulży w biedzie. Nadzieja jednak prysła, gdy doczytaliśmy komentarz Kołodziejskiego do końca. A koniec jest taki: „Niestety, koronawirus jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.