Tag "historia PRL"
Redakcje jak partie polityczne
Skoro był zablokowany system partyjny, życie polityczne toczyło się wokół redakcji i kawiarni Gdyby wierzyć we współczesne opowieści o czasach Polski Ludowej, był to okres, w którym nie istniało życie polityczne, nie działo się nic poza tym, że PZPR realizowała rozkazy z Kremla, a społeczeństwo się buntowało. – Polska Ludowa to ponad 40 lat i trzeba ten czas widzieć w sposób zniuansowany, należy go dzielić na różne etapy. Etap Polski bierutowskiej nie przystaje do tego, co było Polską gomułkowską, gierkowską
Kosztowny upór Mikołajczyka
Nie jest prawdą, że w latach 1944-1948 mieliśmy do czynienia z antykomunistycznym powstaniem Krajowa Rada Narodowa, utworzona w noc sylwestrową z 1943 na 1944 r., reprezentowała Polską Partię Robotniczą oraz drobne siły lewicowe, pozostające poza głównym nurtem politycznego życia Polskiego Państwa Podziemnego. Ówcześni przywódcy PPR nie odwoływali się do spuścizny Komunistycznej Partii Polski; ich program prezentował społeczny radykalizm uzupełniony o hasła ogólnodemokratyczne i wezwania do walki z Niemcami. Podobny program i skład miał Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego,
Nic „nie wróci do normalności”
Po pandemii Polska będzie zupełnie inna Od ponad roku żyjemy w bardzo trudnym czasie; tzw. walka z pandemią wyczerpuje większość energii społecznej i powoduje odsunięcie na dalszy plan głębszych refleksji nad przyszłością. W zasadzie gros działań rządów państw europejskich i ich agend ma na celu zatrzymanie rozwoju epidemii i wzbudzanie nadziei społecznych, że po zbiorowym wysiłku „wszystko wróci do normalności”. Otóż pierwsza teza, jaką stawiam, brzmi: to nieprawda, po pandemii świat, społeczeństwa i ich organizacja będą zupełnie inne;
Rzetelny sąd nad PRL
Książka Andrzeja Walickiego to lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce uczciwie się rozliczyć z przeszłością ustrojową Polski sprzed 1989 r. Poniżej publikujemy obszerne fragmenty recenzji wydawniczej I tomu trylogii prof. Andrzeja Walickiego, „PRL i skok do neoliberalizmu. Jaruzelski. Solidarność. Zdrada elit”, wydanego przez „Przegląd” oraz Instytut Historii Nauki PAN. (…) Zróżnicowany pod względem formy zbiór tekstów w postaci artykułów, zapisków i komentarzy, wziętych z dzienników, listów, a także zwyczajnych, nigdy niepublikowanych uwag, a jednocześnie wywodów
Telefonogramy i raporty
Od początku w organizacji walki z pandemią wykorzystywano kanały informacyjne tajnych służb Dr Grażyna Trzaskowska z Archiwum Państwowego we Wrocławiu Jest pani autorką kilku opracowań na temat epidemii czarnej ospy we Wrocławiu w 1963 r. Czy z archiwalnych dokumentów wynika, co sprawiło, że wrocławianom udało się uporać z epidemią błyskawicznie, w dwa miesiące? Wiemy, że Sztokholm potrzebował na to czterech miesięcy, a Londyn aż roku. – Jednym z czynników sukcesu było na pewno tempo walki z pandemią, które rzeczywiście może imponować. Czarną ospę rozpoznano
Czytajmy Walickiego
Na święta mamy dla Czytelników jeszcze ekstraprezent. W ekspresowym tempie wydaliśmy książkę, która jest testamentem politycznym prof. Andrzeja Walickiego. Są w niej teksty tego giganta myśli, jednego z największych uczonych z przełomu XX i XXI w. A także człowieka bliskiego naszej redakcji i wielu naszym autorom. Był dla nas intelektualną busolą i autorytetem. Mogliśmy czerpać z jego wiedzy o historii Polski, o rosyjskiej filozofii i myśli społecznej. Świat, który opisywał, był wielowymiarowy i pluralistyczny. Jego analizy to szkoła mądrości
Pan Matula
Nie wiem, czy ktoś w Łodzi pamięta jeszcze Władysława Matulę. Ten przedwojenny działacz PPS, więzień hitlerowskiego obozu Gross Rosen, po wojnie prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego okręgu łódzkiego i współzałożyciel łódzkiego oddziału Towarzystwa Szkoły Świeckiej, był przyjacielem, a (zważywszy różnicę wieku) zapewne i mentorem mojego dziadka, Jakuba Bytnara. Dziadek rozstał się z babcią w roku 1935, założył nową rodzinę i pozostał w Łodzi, babcia natomiast osiadła z dwojgiem dzieci w Krakowie, z Łodzią zerwała, a o panu Matuli
Polska fascynująca, bo zwykła i przeciętna
Kiedy patrzę na Polskę z Ameryki, widzę kraj, który nie jest bohaterem, ale nie jest też najgorszym miejscem na ziemi Brian Porter-Szűcs – historyk Uniwersytetu w Michigan, autor wydanej właśnie książki „Całkiem zwyczajny kraj. Historia Polski bez martyrologii” Uprawia pan zawód wysokiego ryzyka, czyli jest pan historykiem i na dodatek zajmuje się Polską. – Tak. W Polsce można dzisiaj za to trafić przed sąd. – Tak, wiem, co się przydarzyło profesorom Barbarze Engelking i Janowi Grabowskiemu, piszącym
Historia nigdy nie jest czarno-biała
Dlaczego ludzie Polski Podziemnej budowali PRL Polityka historyczna lansowana w III RP przedstawia czarno-biały obraz państwa polskiego z lat 1944/1945-1989, odmawiając przy tym temu państwu polskości. Zgodnie z tą wizją środowiska Polski Podziemnej i II RP były w całości przeciw powojennej władzy – jako „żołnierze wyklęci” i ofiary terroru stalinowskiego. Posunięto się zresztą dalej – stworzono zupełnie nieprawdziwy obraz całego społeczeństwa zjednoczonego w oporze przeciw „narzuconemu systemowi”, który miała legitymizować rzekomo garstka
Obustronna prowokacja?
Próba wyjaśnienia genezy konfliktu bydgoskiego z 19 marca 1981 r. Timothy Garton Ash oceniał, że na przełomie lat 1980-1981 „sytuacja w Polsce mogła być i była porównywana do sytuacji w Rosji w lecie 1917 r. Wówczas »sowiety« wyrastały obok Rządu Tymczasowego Kiereńskiego, tworząc to, co Trocki nazwał »dwuwładzą«. Wtedy Solidarność rozrastała się obok rządów Kani wspieranego przez Związek Radziecki”. W takich okolicznościach doszło w marcu 1981 r. do konfliktu bydgoskiego, którego geneza pozostaje do dziś niezbyt czytelna. Niejasny






