Tag "historia PRL"

Powrót na stronę główną
Kraj Wywiady

Socjologia jako powieść

Wygnanie jest kluczowym doświadczeniem życia Baumana, jak i chyba kluczem interpretacyjnym do jego twórczości Artur Domosławski – autor „Wygnańca. 21 scen z życia Zygmunta Baumana” Kiedy znalazłeś tytuł „Wygnaniec”? Podejmując decyzję o pisaniu, podpisując umowę, stawiając ostatnią kropkę? – Tytuły wszystkich moich książek pojawiają się na początku. Tak się złożyło. Możliwe, że wymyślony tytuł porusza jakąś strunę, być może muszę to wiedzieć zawczasu. To dla mnie samego tajemnica. Tytuł „Wygnaniec”

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Gdy mówią o historii, zawsze kłamią

Spadkobiercy szmalcowników, kolaborantów i bandytów mordujących i okradających Polaków, Żydów, Rosjan, Słowaków i kogo tylko się dało piszą swoją wersję historii. Jaką? Widzimy i słyszymy. Corocznego gloryfikowania „żołnierzy wyklętych” przez znanych z prawdomówności polityków prawicy nie mącą fakty. Odsłanianiu kolejnych tablic pamiątkowych towarzyszą peany niezłomnego prezydenta na cześć niezłomnych „wyklętych”. I opowieści Morawieckiego o bohaterskich czynach własnej rodziny. Ci dwaj, gdy mówią o historii, zawsze kłamią. Duda potrafił powiedzieć, że w każdym polskim lesie byli po wojnie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski Z dnia na dzień

Nie słyszeli o Gierku

Gierek? Nie znają. Nigdy nawet o nim nie słyszeli. Choć tak na oko prof. Wojciech Fałkowski, dyrektor Zamku Królewskiego, nie wygląda na człowieka, który przyszedł na świat wraz z dojną zmianą. Podobnie Bożena Radzio, kustosz zamku. Skąd więc takie zdziecinnienie? W czasie obchodów 50. rocznicy decyzji o odbudowie Zamku Królewskiego dotknięty amnezją – albo tylko kunktatorstwem – Fałkowski nie wydusił z siebie nazwiska Gierka. Podobnie zaniemogła pani kustosz Radzio. W tekście opublikowanym w dodatku tygodnika „Do Rzeczy” za pieniądze KGHM, czyli

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Jak CIA finansowała Solidarność

Amerykańska centrala wywiadowcza czynnie uczestniczyła w organizowaniu struktur nielegalnej opozycji w Polsce W Stanach Zjednoczonych pojawiła się książka1 o Solidarności i CIA napisana przez amerykańskiego politologa Setha G. Jonesa, byłego członka Dowództwa Operacji Specjalnych USA (USSOCOM), a obecnie eksperta do spraw terroryzmu w Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS) w Waszyngtonie. W przeszłości napisał on także książkę o roli CIA w tworzeniu grup mudżahedinów afgańskich. Mamy więc do czynienia ze specjalistą w tej dziedzinie, patrzącym na sprawy z samego centrum struktur szpiegostwa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Po co był ten miś?

Krzysztof Kowalewski 1937–2021 Trzy lata temu położyłem przed Krzysztofem Kowalewskim instrukcję postępowania na wypadek pożaru. I poprosiłem, by zaznajomił z nią publiczność Ośrodka Kultury w Obornikach koło Poznania, ale bez użycia słów – tylko mimiką, gestem i przydźwiękami. Wywiązał się śpiewająco. „Mówił lepiej niż ci w telewizji”, zachwycała się pani na widowni. Pomrukiem, pokasływaniem, tzw. głupią miną, kilkoma „yyy…”, „eee…” wyraził z grubsza to, co przeciętny rodak ma w głowie. Nic dodać. Krzysztof Kowalewski, rocznik 1937, adres:

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Smog moralny

Do szkoły nr 34 chodziłem całe szkolne życie, od pierwszej klasy do ostatniej. Budynek wzniesiono w połowie lat 50., ma dwa skrzydła, podstawowe i licealne, połączone podziemnym korytarzem (teraz ten korytarz zagracono i zamurowano). Na taśmę mojej pamięci nakręcona jest scena: pierwszy dzień szkoły, stoję w tym podziemnym korytarzu, jesteśmy ustawieni parami, niepewny i zagubiony wołam do nauczycielki: „Czy to pierwsza a?”. Poczucie zagubienia będzie mi towarzyszyć całe życie, jest ze mną też teraz. Los obdarzył

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Narodowa terapia jodowa

Po katastrofie w Czarnobylu przez siedem dni 18,5 mln Polaków, w tym 95% dzieci, dostało leczniczą dawkę płynu Lugola Gdy wczesnym rankiem 28 kwietnia 1986 r. radioaktywny pył zawisł nad Mazurami, wychwycono go w stacji monitoringu radiacyjnego w Mikołajkach. Początkowo nie bardzo wiedziano, jak zinterpretować zaskakujące pomiary. Bo czujniki wykazały, że radioaktywność powietrza wzrosła z dnia na dzień aż 550 tys. razy! Prof. Zbigniew Jaworowski z Centralnego Laboratorium Ochrony Radiologicznej, który koordynował prace 140 stacji pomiaru skażeń rozsianych po całej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

NRD przeciw Kohlowi

Polskie zabiegi o uznanie granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej na konferencji 2+4 Konferencja 2+4 w sprawie zjednoczenia Niemiec i zawarcia traktatu o potwierdzeniu istniejącej granicy polsko-niemieckiej stała się jednym z fundamentów Europy postzimnowojennej. Odegrała rolę konferencji pokojowej, do której nie doszło po zakończeniu II wojny światowej. Uniemożliwiła ją zimna wojna. Dopiero jej koniec, który nastąpił w wyniku pierestrojki w ZSRR i Jesieni Ludów 1989 r., otworzył drogę do zjednoczenia Niemiec i uregulowania związanych z tym spraw, w tym potwierdzenia polskiej granicy zachodniej.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Anna Walentynowicz: życiorys sfałszowany

Jej nazwisko to dziś ideologiczna pałka, którą okładani są zarówno żywi, jak i zmarli Anna Walentynowicz urodziła się w 1929 r. niedaleko Równego w rodzinie ukraińskich protestantów o nazwisku Lubczyk. Po nastaniu radzieckiej okupacji rodzina straciła majątek, a dzieci musiały pójść na służbę. Anna w wieku 12 lat trafiła do domu zarządców majątku Pustomyty – Teleśnickich. Pracowała bez wynagrodzenia, wyłącznie za jedzenie. W grudniu 1943 r. Teleśniccy zabrali ją ze sobą, mówiąc – niezgodnie z prawdą – że jej krewni

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Lewicowe stulecie

Określenie Polska Ludowa było zapożyczeniem z programów przedwojennych socjalistów i ludowców „Roli dziejowej polskich komunistów” prof. Andrzej Romanowski  poświęcił obszerny esej na łamach krakowskiego „Zdania” (nr 3-4/2020). Ponieważ autor jest jednym z najuczciwszych intelektualnie polskich humanistów, nie sposób przejść obok tego tekstu obojętnie. Profesor nigdy nie był człowiekiem lewicy, a w latach 80. aktywnie uczestniczył w podziemiu solidarnościowym. Tym bardziej godny uznania jest jego obiektywizm wobec ludzi rządzących Polską w latach 1944-1989.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.