Tag "Jan Widacki"

Powrót na stronę główną
Felietony Jan Widacki

Polityczna mapa Polski

Piszę ten felieton na trzy dni przed wyborami. Moi czytelnicy są mądrzejsi ode mnie, znają już wynik pierwszej tury. Mogą więc skorygować to, co napisałem. To, co dla mnie jest po trosze futurologią, dla nich jest już historią. Czego dowiedzieliśmy się z kampanii wyborczej? Polska scena polityczna zdominowana jest przez nienawidzące się dwie formacje prawicowe. Liberalno-konserwatywną Platformę i narodowo-katolickie w ideologii, a w sferze socjalnej populistyczno-ludowe PiS. Nie jest prawdą, jak sądzą niektórzy, że są to formacje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Polska jest najważniejsza

Ciągle nie wiemy, czy dziś rezygnując z budowy IV RP, deklarując porozumienie ponad podziałami i koniec wojny polsko-polskiej, Jarosław Kaczyński przyznaje się, że głosząc poprzednio hasła IV RP, a co więcej, wcielając je w życie, błądził i nieświadomie wyrządził Polsce i setkom ludzi krzywdę. Czy zamierza za to przeprosić? Czy potępia Ziobrę i jego prokuratorów za pochopne oskarżanie ludzi, za niszczenie ich na konferencjach prasowych, za robienie z zatrzymań spektakli telewizyjnych, za trzymanie w aresztach wydobywczych i nakłanianie, aby obciążyli kogoś z politycznych konkurentów? Czy potępia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Prawi Polacy podnoszą głowice

Wojska amerykańskie stacjonują w wielu krajach, nigdzie na ogół nie budząc entuzjazmu autochtonów. Toteż zapewne z niemałym zdziwieniem 142 Amerykanów oddelegowanych do Morąga razem z atrapami pozbawionych głowic rakiet Patriot patrzyło, jak ich tu witają. A witał ich nie dowódca miejscowego garnizonu, ale osobiście sam minister obrony w otoczeniu najwyższych wojskowych i szefa prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Całość transmitowały na żywo chyba wszystkie telewizje. Nie wykluczam, że amerykańskiego majora i towarzyszących mu sierżantów przepraszano za nieobecność premiera, a także

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Kto nas zechce reprezentować?

Wedle psychiatrii paranoja to taka choroba, w której chory ma usystematyzowane urojenia, które wprawdzie nie są oparte na żadnych racjonalnych przesłankach, za to są niewzruszone. Chorzy są podejrzliwi, nieufni, wszędzie węszą spiski, wszystkie wydarzenia ich zdaniem nie tylko w jakiś sposób powiązane są z ich urojeniami, ale wręcz potwierdzają ich prawdziwość. Każdy, kto próbuje wytłumaczyć choremu, że jego urojenia są bezpodstawne, zostaje natychmiast zaliczony do jakiegoś spisku, a sama próba tłumaczenia jest wystarczającym dowodem na to, że spisek istnieje. Można więc zasadnie sądzić, że największym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Co wolno wojewodzie…

Podobno przysłowia są mądrością narodu. Niektórzy to porzekadło tłumaczą tak, że mądrość ta polega na tym, że na każdą okazję lud ma dwa przeciwstawne przysłowia. W zależności więc od potrzeby można zawsze sięgnąć po to przysłowie, które akurat w danej chwili jest bardziej przydatne. Zdaje się, tak jest w istocie. Mamy np. przysłowie: „Szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie”, co ma pokazywać, jaka to była szlachecka równość. Ale mamy też inne przysłowie: „Co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie”, pokazujące, że o żadnej równości między szlachcicem na zagrodzie a magnatem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Co tam śledztwa, zażądać Smoleńska!

Partia, której nazwa powstała wedle metody opisanej w prologu do „Kordiana” („dajmy mu na pośmiewisko, sprzeczne z naturą nazwisko…”), chciała, by Sejm przyjął rezolucję wzywającą premiera, by ten z kolei wystąpił do Rosji z żądaniem przekazania polskiej prokuraturze całego śledztwa w sprawie katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem. Na szczęście Sejm projekt ten odrzucił ogromną większością głosów. Propozycja posłów partii o przewrotnej nazwie była niemądra i prowokacyjna zarazem. Przede wszystkim zarówno polscy prokuratorzy, jak i członkowie komisji badania

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Czy Polak potrafi być mądry po szkodzie?

Traumę polską po katastrofie smoleńskiej można porównać tylko do traumy, jaką Ameryka przeżyła po atakach z 11 września 2001 r. Trauma do traumy podobna. Różnice między Polską a Ameryką ujawniły się przy wychodzeniu z niej. Ameryka, zraniona w swej dumie supermocarstwa, opłakująca śmierć setek ofiar, zarządziła żałobę bodaj krótszą niż nasza. Jeszcze żałoba nie minęła, a Ameryka wiedziała, że trzeba, być może w długiej walce, pokonać terroryzm, a natychmiast trzeba zabezpieczyć się przed podobnym atakiem. Zaczęto

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Polska jest kryptą

Reakcja społeczeństwa na tragedię smoleńską była wzruszająca. Polska okryła się żałobą. Sama, spontanicznie. Naprawdę przez pierwsze godziny, a nawet dni, nie trzeba by było nawet ogłaszać urzędowo żałoby narodowej, ludzie sami ją ogłosili. Spontanicznie, bez żadnego polecenia, a nawet zachęty, ludzie szli pod Pałac Prezydencki zapalić znicze. Sami przypinali sobie czarne kokardki. Naprawdę nie było prawicy ani lewicy. Była Polska okryta żałobą. Wszak w katastrofie zginął Prezydent Rzeczypospolitej, a wraz z nim Pierwsza

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Katastrofa po katastrofie

W katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem oprócz prezydenta i jego małżonki zginęło dwóch wicemarszałków Sejmu, prawie całe dowództwo Wojska Polskiego, szefowie urzędów centralnych, ministrowie Kancelarii Prezydenta, wiceministrowie spraw zagranicznych i obrony narodowej, kilkunastu parlamentarzystów, przedstawiciele duchowieństwa, działacze organizacji rodzin katyńskich. Zginęła także załoga samolotu i oficerowie BOR. Łącznie 96 osób. Takich strat nie poniósł dotąd żaden naród w czasie pokoju. Nie czas roztrząsać teraz, kto tu zawinił i w jakim stopniu.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Polska Rosja po Katyniu

Uroczystości katyńskie z udziałem premierów Polski i Rosji niewątpliwie otworzyły nowy rozdział stosunków między naszymi państwami. Rozdział został otwarty, ale jak będzie napisany, tego dziś z pełnym przekonaniem przewidzieć się nie da. Przypomnieć należy, że „zbrodnia katyńska” to dziś nazwa zbiorcza zbrodni dokonanej na polskich oficerach, policjantach i innych funkcjonariuszach państwowych II Rzeczypospolitej na rozkaz Stalina wiosną 1940 r. nie tylko w Katyniu, lecz także w Miednoje, Charkowie, Kijowie, Chersoniu i dziesiątkach innych miejsc na „ziemi nieludzkiej”. Przez dziesięciolecia Związek

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.