Tag "kryzys migracyjny"
Dzień z życia uchodźcy
Moria to było piekło, szczególnie dla kobiet. Ale to był dom dla wielu ludzi, którzy teraz zostali bez niczego Korespondencja z Grecji „Przestańcie kłamać i udawać, że ludzie są tu bezpieczni. Przestańcie mówić, że Europa jest lepszym miejscem, bo jest lepsza tylko dla wybranych, dla innych nie jest dostępna. Nie złamię pióra, nie skończywszy historii o nierówności i dyskryminacji. Swoimi słowami będę łamać granice, które zbudowaliście”. Gdy Parwana Amiri pisała te słowa, miała 16 lat. Mieszkała w Morii na greckiej wyspie Lesbos,
Magiczna moc Orbána
Węgierski premier nie jest już w Europie tak odosobniony w poglądach jak na początku epoki swojej samodzielnej władzy Jak wiadomo, premier Viktor Orbán nadchodzącym uchodźcom i migrantom, którzy w 2015 r. trafili także na Węgry (i przez kilka tygodni koczowali na budapesztańskim dworcu Keleti) postawił tamę, czyli ustawił zasieki i mury na granicach, stając tym samym w jaskrawej opozycji do Willkommen Politik, czyli polityki przyjmowania uchodźców zaproponowanej przez kanclerz Angelę Merkel. Podejście to wyraźnie mu się opłaciło, tak na scenie wewnętrznej (o czym
Uchodźcy bezbronni wobec epidemii
Kiedy koronawirus wycieknie z obozów dla imigrantów, sytuacja w Europie może być katastrofalna Częste mycie rąk i zachowanie odległości między ludźmi to dwa podstawowe zalecenia pomagające chronić się przed koronawirusem. Ich wdrożenie w miejscach takich jak Moria na wyspie Lesbos, największy obóz dla uchodźców w Unii Europejskiej, jest prawie niemożliwe. W przestrzeni zaprojektowanej dla ok. 3 tys. osób przebywa ok. 20 tys. „Media o nas zapomniały, mówią tylko o koronawirusie”, skarży się
Bliskowschodnia spirala kłopotów
Jeśli turecki mur pęknie pod naporem syryjskich uchodźców, Ankara wyśle ich do Europy. A z nimi tysiące dżihadystów Wojna w Syrii trwa już dziewięć lat. Al-Asad przetrwał najgorsze i dzięki wsparciu Iranu oraz Rosji – a pośrednio też zachodniej koalicji, której kampanii lotniczej przeciw tzw. Państwu Islamskiemu nie sposób przecenić – konsoliduje dziś władzę w zrujnowanym kraju. Jego oddziały usiłują właśnie przejąć kontrolę nad ostatnim dużym bastionem bojowników – prowincją i miastem Idlib.
Obóz z widokiem na ojczyznę
W chaosie panującym w Libanie na dalszy plan schodzą problemy syryjskich uchodźców Korespondencja z Libanu Pod koniec ubiegłego roku Liban ponownie trafił na czołówki serwisów informacyjnych. Do Bejrutu – długo będącego areną krwawej wojny domowej – jak przed laty ściągnęły tłumy dziennikarzy. Szczęśliwie tym razem nie chodziło o wojnę. Ale i bez niej Liban się chwieje, antyrządowe protesty raz słabną, raz wybuchają z dużą mocą. W całym tym zamieszaniu na dalszy plan schodzą problemy milionowej rzeszy
Schizma po polsku
Uchodźcy z Afryki i Bliskiego Wschodu, uciekając od „głodu, ognia i wojny”, w przeładowanych łodziach próbują dotrzeć do Europy. Część tonie w morzu. Giną mężczyźni, kobiety, dzieci. Ci, którym udaje się dotrzeć do brzegów Europy, albo nie są do niej wpuszczani, albo trafiają do obozów i beznadziejnie oczekują, że któreś z europejskich państw się zlituje i zechce ich wpuścić do siebie. Niektóre kraje, w tym niestety Polska, nie chcą. Mimo apeli Unii Europejskiej, mimo apeli papieża. Unia odwołuje się do humanitaryzmu i solidarności. Papież
Niemieckie ofiary krwawego rytuału
W RFN żyje coraz więcej obrzezanych kobiet i dziewczynek Korespondencja z Berlina Inaya ma 21 lat i pochodzi z Kenii. Już nie pamięta dnia, w którym została obrzezana, bo padła ofiarą tej praktyki jako kilkulatka. Ze skutkami okrutnej tradycji młoda Afrykanka walczy jednak do dziś. Ma nieustanne bóle, każda miesiączka jest dla niej piekielną męką. Inaya mieszka od roku w Berlinie i zamierza studiować prawo. Na razie uczy się języka niemieckiego, choć z powodu bólu nie zawsze może chodzić do szkoły.
Nie zaprzyjaźniać się, pozostać z boku
Pracownicy organizacji humanitarnych muszą być otwarci na świat, silni, odporni na stres, niezależni i skuteczni w działaniu Julia* – pracownica organizacji humanitarnej w Syrii Iloma językami mówisz? – Dziewięcioma. Polski – wiadomo. Angielski i francuski ze szkoły, niemiecki ze studiów, włoski, bo mi się podobał, hiszpański również ze studiów, serbski, ponieważ przez jakiś czas tam mieszkałam, do tego portugalski oraz arabski i jego dialekty. Nawiasem mówiąc, język arabski uczony w szkołach jest tylko bazą – w poszczególnych regionach
Kaczyński przejmuje język księdza Oko
Polskie poczucie wyższości wobec Wschodu i niższości wobec Zachodu Dr Elżbieta Korolczuk – socjolożka, działaczka społeczna. Pracuje na Uniwersytecie Södertörn w Sztokholmie i wykłada w Ośrodku Studiów Amerykańskich UW. Bada ruchy społeczne, społeczeństwo obywatelskie, kategorie płci i rodzicielstwo. Członkini Concilium Civitas, skupiającego polskich uczonych wykładających na zagranicznych uczelniach. Wstyd, duma – to mocna broń w polityce? – Są różne rodzaje wstydu. Wstydzimy się własnej nieistotności, tego, że czujemy się i jesteśmy nikim. To wstyd
Unia – statek w wielkich tarapatach
Jednego wyborcy nie są w stanie tolerować – traktowania ich jak głupków Prof. Jan Zielonka Czy Europa choruje na miałkich polityków? Co takiego się zdarzyło, że następcy nie dorównują poprzednikom? – Nic. Politycy zawsze byli tacy sami. Politycy, tak jak naukowcy czy dziennikarze, to zwykli ludzie, czasami z kompleksem wyższości, ale nie są ulepieni z innej gliny. Pamiętam, jak Helmut Kohl dochodził do władzy – uważano go za kompletną miernotę. Po Helmucie Schmidcie, Willym Brandcie, Ludwigu Erhardzie… Kto to był Helmut Kohl?







