Tag "pandemia"

Powrót na stronę główną
Kraj

Państwo stanu nadzwyczajnego

Słuchaj się policji. Na mocy decyzji rządzących to właśnie ona określa dziś granice swobód obywatelskich Żyjemy w kraju, w którym nie wolno biegać, umyć auta w automatycznej myjni czy iść samemu do lasu. To policjant decyduje, czy wyszliśmy z domu, by „zaspokoić niezbędne potrzeby związane z bieżącymi sprawami życia codziennego”. Ale według rządzących w Polsce nie dzieje się nic nadzwyczajnego, więc absolutnie nie wolno odbierać obywatelom możliwości wyboru prezydenta już w maju. Wszystko wskazuje, że w sprawie wyborów jedyną zmianą będzie to,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Fedrować jak gdyby nigdy nic

Górnicy w kopalniach węgla kamiennego pracują nadal, a nawet biją rekordy Kontrast jest niesamowity. Jadąc wczesnym poniedziałkowym rankiem przez śląskie Gliwice, kierowcy mogą się czuć jak w święta – ulice świecą pustkami. Przed wiadomościami o godz. 6 w radiu audycja akcji „Zostań w domu”. Jednak tylko kilka kilometrów i minut później, przed wjazdem do Kopalni Węgla Kamiennego Sośnica, widać doskonale, jak wielu ludzi w domach pozostać nie może. Parking dla pracowników jest zapełniony do ostatniego miejsca,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Układ krwionośny

Listonosze, kurierzy, pracownicy komunikacji miejskiej, kolejarze – to dzięki nim nasze życie może się toczyć w miarę normalnie Są niezbędni, by społeczeństwo mogło funkcjonować. Nawet tak ograniczone zakazami jak teraz. Dzięki nim przemieszczamy się, wysyłamy i otrzymujemy przesyłki. Są jak układ krwionośny dla organizmu. Listonosze – podmiot strategiczny Był taki czas, kiedy wydawało się, że prywatne firmy zepchną Pocztę Polską na margines. Teraz jednak urosła do rangi podmiotu strategicznego, bo to właśnie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Praca za pleksiglasem, czyli kto nie ma czasu na żarty z kwarantanny

Zostań w domu – mówią wszyscy. Ale nie każdy może zostać – setki tysięcy Polaków wciąż codziennie wychodzi do pracy. Najtrudniej jest pracownikom ochrony zdrowia. Co szósty zakażony koronawirusem to członek personelu medycznego – informował 2 kwietnia rzecznik GIS. Pracownicy szpitali są najbardziej narażeni na kontakt z chorymi, w dodatku system nie jest w stanie im zapewnić dostatecznej ilości środków ochrony osobistej. O pomoc w ich zdobyciu apelują już chyba wszystkie szpitale w Polsce. Mnożą się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Naprawdę zrobią te wybory!

Jak na horyzoncie pokazuje się bieda, motywy narodowe mniej się liczą Prof. Janusz Czapiński – psycholog społeczny Koronawirus, siedzenie w domu, zakaz spacerowania… Ludzie są w tej chwili w szoku? – Rośnie grupa tych, którzy patrzą w przyszłość z przerażeniem. Ale nie tylko dlatego, że boją się wirusa. Bo jeszcze tak bardzo samego wirusa się nie przestraszyli. Statystyki nie są aż tak wysoko, musiałyby skoczyć dużo wyżej! Natomiast już wiedzą, że przyszłość jest niepewna, bo nie wiadomo, czy będą mieli pracę. Nie wiadomo, czy utrzymają dotychczasowe dochody.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Rynek książki w potrzebie

W takiej formie jesteśmy w stanie przetrwać miesiąc, ale nie trzy – twierdzą właściciele księgarń i wydawcy. I apelują o konkretną pomoc W normalnych warunkach Mariola Sznapka, która prowadzi w Cieszynie księgarnio-kawiarnię Kornel i Przyjaciele, szykowałaby się do obchodów czwartych urodzin swojego lokalu. A ten wziął nazwę od Kornela Filipowicza, prozaika i scenarzysty związanego z Cieszynem. W Kornelu – jak lubią mówić miejscowi – zawsze pełno, często trudno o stolik, a na spotkania autorskie z najgorętszymi nazwiskami polskiej literatury wymagana jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Ameryko! Zawieś blokadę gospodarczą Kuby

Ograniczenia nałożone przez rząd USA utrudniają lub uniemożliwiają nabywanie sprzętu medycznego, żywności i leków Kuba zmaga się z koronawirusem. Jej walka jest jednak bardzo nierówna, bo nawet jeśli chce płacić gotówką, nie może zakupić potrzebnego jej sprzętu, lekarstw ani żywności. Przeszkodą są sankcje finansowe nałożone przez administrację amerykańską i posłuszne jej banki zagraniczne. Od ponad 60 lat Kuba jest ofiarą blokady gospodarczej i finansowej ze strony Stanów Zjednoczonych. Rząd kubański ocenia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Maturzyści poszli do sądu

Uczniowie klas maturalnych i rodzice ósmoklasistów pozywają rządzących Dopiero w ostatni czwartek 250 tys. maturzystów i 350 tys. uczniów klas ósmych usłyszało, że nie będą musieli zdawać egzaminów w szczycie pandemii. Premier Mateusz Morawiecki oświadczył, że odbędą się one najwcześniej w drugiej połowie czerwca. O dokładnym terminie uczniowie dowiedzą się trzy tygodnie wcześniej. Czy nie można było podjąć tych decyzji wcześniej? Czyżby rząd przestraszył się dopiero pozwów złożonych przez maturzystów i rodziców ósmoklasistów.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wirtualne respiratory

W mediach pojawiły się nierzetelne informacje o nowych możliwościach wyposażenia naszych szpitali w urządzenia do ratowania życia zarażonych „Bezcenne urządzenie opracowane przez polskich uczonych. Rozwiąże problem respiratorów?”, „Respirator ostatniej szansy z drukarki 3D. Niezwykły projekt inżynierów z Krakowa” – takie dwa komunikaty zelektryzowały w ostatnich dniach marca media, budząc nadzieję na zwiększenie możliwości ratowania chorych na COVID-19. Niestety, po bliższym przyjrzeniu się sprawie okazuje się, że entuzjazm był przedwczesny. Respirator dla dwojga

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Noc wielka, noc smutna

„Były to czasy najlepsze i były to czasy najgorsze”, pisał Charles Dickens, rozpoczynając „Opowieść o dwóch miastach”, która obrazuje świat w XVIII w. Lepiej to pasuje do naszych czasów. To „czasy najlepsze”, bo troszczymy się o każde życie. Kiedyś było oczywiste, że starzy i chorzy marli jak muchy, umierały masowo dzieci, co przyjmowano naturalnie. „Czasy najgorsze”, bo w naszej epoce utraciliśmy poczucie sensu życia. Przyszła mi do głowy myśl: w jakimś sensie nas nie ma, bo „teraz” znika, gdy tylko się pojawi. A przeszłość

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.