Tag "polityka historyczna"
Jak odbudowałem Zamek Królewski
Mówiąc, że Zamek Królewski został odbudowany bez wsparcia władz PRL, prezydent Duda świadomie zakłamuje historię „Zburzony ponownie podczas II wojny światowej, wysadzony przez Niemców. Odbudowany rękami patriotów po II wojnie, mimo braku silnego wsparcia ze strony komunistycznych władz” – tak o Zamku Królewskim w Warszawie mówił 3 maja prezydent Andrzej Duda. Opowiadanie takich rzeczy to dowód niewiedzy? Czy raczej świadome i celowego zakłamywanie historii? Bo młodzi nie wiedzą, a starsi może zapomnieli? Nie pierwszy raz prezydent minął
Daszyński, Kaczyński, pterodaktyle
Polityczne boje o historię to zawsze walka o teraźniejszość i rząd dusz w przyszłości, kształtowanie, choć czasem bardziej adekwatne byłoby określenie manipulowanie, i konstruowanie opowieści o tym, co minione. To legitymizowanie, potwierdzanie i utrwalanie władzy decydentów politycznych. W polityce historycznej nie bierze się jeńców. Im mocniej naruszony zostaje uznany i akceptowalny układ odniesień, zależności, zasług i realnych osiągnięć, tym bardziej można oczekiwać, że to zadziała. Małe kłamstwa działają w ograniczonym polu, potężne i nieskrępowane mają moc atomowego niszczenia. Obecny
Polskie straty wojenne
W czasie okupacji niemieckiej zginęło ponad 2,77 mln Polaków i 2,7-3 mln polskich Żydów Polityka historyczna uprawiana przez obóz postsolidarnościowy doprowadziła do tego, że rocznica 1 września jest wspominana coraz ciszej jako „dzień rozpoczęcia II wojny światowej”, natomiast datę 17 września podniośle obchodzi się i nagłaśnia medialnie jako rocznicę „sowieckiej agresji na Polskę”. Wedle tej narracji głównym wrogiem Polski był Związek Radziecki i on rzekomo zadał Polakom największe straty. Okres okupacji
Widma, duchy, mity… Oto świat polskiej polityki
Dlaczego szukamy takich trumiennych mitów? Bo są łatwe i pod ręką Prof. Zbigniew Mikołejko – filozof i historyk religii, kierownik Zakładu Badań nad Religią w Instytucie Filozofii i Socjologii PAN. Ostatnie jego książki to: „Żywoty świętych poprawione ponownie” (2017), „Gorzkie żale” (2017), „Między zbawieniem a Smoleńskiem” (2018). Mit smoleński, mit Polaków masowo ratujących Żydów, mit oporu wobec PRL, gdziekolwiek człowiek się obejrzy, trafia na takie opowieści. Jesteśmy narodem mitomanów? – Każdy
Polityka poniżania lewicy
Polityka historyczna obecnej ekipy rządzącej budowana jest na kłamstwach dotyczących PZPR i ubliżaniu jej członkom W przemówieniach okolicznościowych i z uroczystych okazji rządzący nawołują do narodowej zgody (premier) czy wspólnego budowania naszego polskiego domu „na fundamencie prawdy i wzajemnego szacunku” (prezydent). Rzeczywiste ich decyzje i cała polityczna działalność są jednak zaprzeczeniem tej retoryki. Budują oni na kłamstwach polityki historycznej, na mitach o „obaleniu komuny”, na ubliżaniu ludziom z Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej i narracyjnym bezczeszczeniu historii PRL.
Krach Solidarności
Od wolności do państwa policyjnego i klerykalnego. Mity, fobie i urazy Jeżeli szukamy symboli dzisiejszej Polski, to mamy je jak na dłoni. W historycznej sali BHP Stoczni Gdańskiej ONR zorganizował rocznicę swojego powstania. Symbol buntu robotników i zgody narodowej (dogadajmy się jak Polak z Polakiem) został przejęty przez nacjonalistów. NSZZ Solidarność, przez swoją fundację, użyczył im sali, a proboszcz parafii św. Barbary odprawił dla nich specjalną mszę. Oto nowe wcielenie wielkiego niegdyś związku. Brunatne. Zresztą
Żołnierze gorszego sortu
Bili się za Polskę. Teraz żołnierzom Ludowego Wojska Polskiego odbierają honor i emerytury Bili się za Polskę, przelewali za nią krew. Przez trzy lata codziennie stawali oko w oko ze śmiercią. Tysiące z nią przegrało. Byli bohaterami wojny, zwycięskiej wojny. Dziś są gorszymi kombatantami. Poniża się ich i obraża. Odmawia im patriotyzmu. Odbiera honor i emerytury. To żołnierze Wojska Polskiego, których szlak bojowy wiódł od Lenino do Berlina, a po drodze były Dęblin i Puławy, przyczółek magnuszewski, warszawska Praga,
Walczyli. Polegli…
Kadry decydują o polityce. Najpierw z funkcji wiceministra spraw zagranicznych został odwołany Jan Dziedziczak, potem jego podwładna, szefowa Departamentu Dyplomacji Publicznej i Kulturalnej Małgorzata Wierzejska. A teraz nowy wiceminister Andrzej Papierz zakomunikował, że Instytuty Polskie mają się zająć promowaniem polskiej kultury, a nie polityką historyczną. Dyrektorzy instytutów odetchnęli z ulgą. Nie tylko oni. Bo w ten sposób w MSZ kończy się (taką mamy nadzieję) pewna epoka. Epoka walki z „pedagogiką wstydu”. Oraz walki o dobre imię
Dyktatura prostaków
Gdyby nie ekscesy korupcyjne oligarchii spod znaku PO, PiS nigdy nie dostałoby drugiej szansy Na arenie polityki międzynarodowej PiS już jest politycznym trupem. Kiedy odbędzie się formalny pogrzeb, to sprawa drugorzędna wobec faktu, że nie ma takiej siły, która mogłaby to anachroniczne ugrupowanie przywrócić do życia. Zastanawiając się nad tym, co mogłoby przerwać polityczny żywot tego niewydarzonego tworu antypolitycznego, za każdym razem dochodziłem do wniosku, że nastąpi to w wyniku – jak mawia młodzież – samozaorania. Tak bowiem najczęściej







