Tag "polska polityka"
Powrót Tuska
Wraca? Nie wraca? Tę podtrzymywaną od miesięcy niepewność mamy za sobą. Wrócił! Co z tego wynika dla polskiej polityki? Kilka rzeczy na pewno. Na pewno na czele Platformy (bo czy opozycji, to się okaże i wcale takie pewne nie jest) stanął rasowy polityk, z dużym doświadczeniem, rozumiejący Europę i w niej szanowany. Zastąpił mało charyzmatycznego Borysa Budkę. Co to takiego charyzma, próbował kiedyś definiować prezydent Duda, opisując ją przez własne przymioty. Dlatego tej definicji raczej bym nie polecał. Przyjmijmy za pewnik, że coś takiego jak charyzma
Tarczyński, Andruszkiewicz i tysiące innych
Ogłoszono koniec nepotyzmu. Na razie taki krok zrobiła dojna zmiana. I słusznie. Bo ma przecież najwięcej zagrabionych stanowisk. Czekamy jeszcze na jakiś kroczek ze strony PO, bo tam też mają kogo pogonić. Będziemy obserwowali te zapowiadane ruchy kadrowe. Czekamy na komunikat, że rezygnację złożyła Agnieszka Migoń – partnerka Dominika Tarczyńskiego, europosła PiS, powszechnie uznawanego za kompletnego odlota, by nie użyć bardziej trafnego słowa. Przetrzepiemy Adama Andruszkiewicza, wszechpolaka, który ośmiesza dojną zmianę jako wiceminister (!).
Korrida po polsku
Kłębią się dziennikarze przed wejściem do Czytelnika, w ekscytacji i wyczekiwaniu; pies mi ledwie dyszy na smyczy od upału, widzę, że chce nasikać na statyw kamery, przeciągam go kilkanaście metrów dalej, gdzie w dystansie czatują ci z TVPiS, mówię mu: „Tu możesz”. To jest bardzo obrazowa sytuacja proksemiczna: wolne media wymieszane w żwawym tłumku po jednej stronie i para ponuro milczących propagandystów na czatach w sporej odległości, w oddzieleniu, po drugiej stronie kiosku. Oni już czują ostracyzm, na razie mają to gdzieś, bo są na kur-wizyjnym
Jak długo jeszcze?
Oszczerca, cwaniak, kombinator, karierowicz, lawirant. Ryszard Czarnecki to modelowy przykład patologii polskiego życia publicznego Ciągnie się za nim cały łańcuszek różnych afer, ale – jak widać – mało komu to przeszkadza. Choć wydawałoby się, że człowiek z taką opinią – polityka nielojalnego i przede wszystkim malwersanta publicznych pieniędzy – powinien być skończony. A tak nie jest. Czarneckiego widać na partyjnych konferencjach za plecami Jarosława Kaczyńskiego, PiS go oklaskuje, dziennikarze zapraszają do wywiadów. Wstydu nie ma. O czym
Odkurzony Maksymowicz
Zmiana partii przychodzi politykom dość łatwo. Ale, co może dziwić, ma to pewien plus. Porzucona partia przypomina wszystko, co może ekskoledze zaszkodzić. Na przykład to, że prof. Wojciech Maksymowicz, były minister i poseł głosujący jak PiS, składał czołobitne hołdy o. Rydzykowi. Niecałe dwa lata temu Maksymowicz w czasie inauguracji roku akademickiego na uczelni Rydzyka mówił do niego: „Ojcze Rektorze Założycielu, bardzo się cieszę, że spotkał mnie zaszczyt itd.”. Z kolei broniąc ultrafundamentalisty prof. Chazana,
Warchoł wypadał z „Niedzieli”
Starał się. Jak nigdy w życiu. Ale lud Rzeszowa świetnie wie, gdzie ziarno, a gdzie plewy. I pogonił ziobrystę Marcina Warchoła. Może chłop wrócić na warszawskie salony. W kampanii nie pomogła mu władza świecka, czyli billboardy z byłym prezydentem Ferencem ani kampania na wnuczka. Mało tego. Zawiodła Warchoła nawet Matka Boska, której oblicze ozdabiało katolickie czasopisma „Niedziela” i „Moja Rodzina”. W środku miały wypasioną ulotkę roześmianego Warchoła. Pisma rozdawano za darmo w kościołach. Co ludzi jeszcze
Miniaturki
Składam opowiadania do książki. „Bilet do nieistnienia”. Są małe, malutkie, to miniaturki. Męczę się okrutnie, gdyż brakuje mi pomysłów. A każde opowiadanie to nowy pomysł. Sięgam do swojej przeszłości, by się przekonać, że wyjadłem już ją prawie do dna. Piekielnie trudno pisać takie miniaturki, im krócej, tym trudniej, ale nawet dłuższe opowiadanie jest trudnym gatunkiem literackim, ponieważ wszystkie problemy konstrukcyjne gromadzą się na małej przestrzeni. Na dodatek opowiadanie powinno mieć puentę. Najmniejsze moje opowiadanie, „Nauka latania”, jest tak małe,
Rau dzwoni. Waszyngton nie odbiera
Mało komu znany Zbigniew Rau, którego dojna zmiana obsadziła w roli marionetkowego ministra spraw zagranicznych, dał głos w „Rzeczpospolitej”. Brawo za szczerość. I za pokazanie, jakie są kulisy naszych stosunków z USA. Ale też z Niemcami i Francją. No i oczywiście z Rosją. Najgorzej wypadają Amerykanie. Ekipa Bidena nie znalazła czasu na spotkanie z Dudą i politykami PiS. Dlatego popełniają błędy. Ba, całą kaskadę błędów. A w ogóle według Raua polityka USA oparta jest na błędnych założeniach. Nie to, co nasza. Minister żali się,
Uczelnia Ordo Iuris za nasze
Jeśli ktoś wysadzi z siodła prezesa Kaczyńskiego, to czeka nas spora niespodzianka. Tropy prowadzą do Ordo Iuris. Nikt tak dobrze jak oni nie wykorzystał strumienia pieniędzy, które dała władza. Ogromne publiczne pieniądze poszły na tworzenie struktur i ośrodków propagandowo-ideologicznych Ordo Iuris. Na razie celem tej organizacji jest budowa i umacnianie wpływów. Zwłaszcza w środowiskach akademickich, prawniczych i biznesowych oraz służbach. Najnowszy twór to Collegium Intermarium. Celem tej uczelni jest stworzenie sieci, której idee będą zaszczepiane nie tylko w Polsce,
Kiedy wybuchnie bomba?
Mejle Dworczyka, groźby Kaczyńskiego Od 8 czerwca na komunikatorze Telegram publikowane są mejle z prywatnej skrzynki pocztowej szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michała Dworczyka. Nie chodzi o niewiele znaczące wpisy – to korespondencja, którą Dworczyk prowadził z premierem, z innymi ministrami, z doradcami. Są tam m.in. poufne informacje dotyczące uzbrojenia polskiej armii, charakterystyki oficerów itd. To kompromitacja i skandal, które PiS chciałoby przemilczeć, przeczekać. I odkręcić kota ogonem. Uporządkujmy więc to wszystko. Nr 1: Dworczyk i jego tajemnice Mejle,






