Tag "Polska"
Tym razem MSZ bez winy…
W mundialowym zgiełku ta wiadomość niektórym umknęła, więc ją przypominamy – Angela Merkel i Emmanuel Macron uzgodnili, że będzie osobny budżet strefy euro. Tyle i aż tyle. Ta decyzja to wyraźny krok na drodze do budowy Unii w Unii. Na drodze do odpięcia wagoników z maruderami i w ogóle z tymi, co sprawiają kłopoty. To krótkie: Pa! Co ciekawe, w tym sporze – jedna Unia czy Unia wielu prędkości – po polskiej stronie przez całe lata stał Berlin. W jego interesie leżało, by wschodni sąsiad, obszar ekspansji niemieckich
Śladami „Łupaszki”
Trasa rajdu szlakiem 5. Wileńskiej Brygady AK mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” organizowanego pod patronatem „Naszego Dziennika” sprytnie pomija dwie wsie: Potokę i Wiluki. Spalone przez jego oddział po rozstrzelaniu dzieci, kobiet, starców. „Łupaszka” odpowiada też za zbrodnie wojenne i morderstwa w Dubinkach i Glinciszkach. Ale o tym w czasie rajdu nikt nie wspomni. Nikt nie zapali lampki na grobach ofiar. W organizacji rajdu pomagają żołnierze 9. Warmińskiego Pułku Rozpoznawczego, któremu prezydent Komorowski nadał imię Szendzielarza „Łupaszki”.
Superstar Jakubiak
Zwierzeń tej kobiety nie można słuchać bez bólu zębów. Wiadomo, że polityka może być niezwykle przewrotna i okrutna. Ale żeby aż tak? By z Elżbiety Jakubiak zrobić szefa gabinetu prezydenta Kaczyńskiego i ministra? I narażać ludzi na słuchanie jej wynurzeń? Choćby o tym, że musiała bidula zbudować ten urząd sama. Niczego nie mogła się nauczyć od poprzedników. Bo od kogo się miała uczyć? I tu jejmość Jakubiak wymieniła Marka Ungiera. Rozczulająca głupota. Chyba tylko ona nie widzi, że między nią a Ungierem jest taka różnica
Długi weekend
W długie weekendy (w Polsce słowo weekend znaczy coś innego niż w języku angielskim – niezupełnie koniec tygodnia, jak rozumieją to Anglosasi, ale wolną od pracy część tygodnia) Polacy albo grillują, albo, coraz częściej, wyjeżdżają za granicę. W czerwcu wybrałem tę drugą opcję. Byłem we Lwowie i okolicy. Granica polsko-ukraińska wymaga cierpliwości i dostarcza wielu emocji. Oczekiwanie na odprawę trwa po kilkanaście godzin! Po stronie ukraińskiej odprawa polega na tym, że najpierw pogranicznicy wstukują do komputera imię, nazwisko i zapewne
Źle bardzo, Polseczko
Ten projekt Polskiej Fundacji Narodowej „Polska Narodowa Narodem Polski” może się okazać prawdziwym magnesem dla świata. I to zarówno w sensie kulturowym, gospodarczym, politycznym, jak i społecznym. Jeden prosty pomysł przekucia tego, co pozornie nieudaczne, zmarniałe, pomylone, we wzorzec „złego” może się okazać strzałem w dziesiątkę. Z powszechnej diagnozy funkcjonowania wszystkiego źle albo niefunkcjonowania w ogóle można zrobić wartość i na złym jeszcze dobrze zarobić, a dobrze zarobić to nigdy nie jest źle. No bo rozejrzyjmy się
Płoną śmieci, giną puszcze, toną gniazda, śmierdzą protesty
Czy kiedy spojrzymy z dystansu na to, co się dzieje w Polsce w ostatnich tygodniach, powinniśmy odczuwać niepokój? Czy oglądamy zwykłe borykanie się państwa z problemami naturalnie pojawiającymi się w każdej społeczności? A może jednak widzimy tu pewną nową jakość – lepiej powiedzieć bylejakość lub brak jakości? Czy uzasadnione jest łączenie tak różnych spraw jak płonące masowo dzikie, nielegalne wysypiska importowanych śmieci (kiedy piszę te słowa, rząd wprowadził ten problem do programu swoich obrad), zniszczenie
Moja klasa
Obiad na wejherowskim rynku, ładnie. Gołębie zalecają się do gołębic, zabiegają im drogę, nadymają się, tańczą, pogruchują, bardzo po ludzku. Tak bardzo, aż robi się dziwnie na duszy. Żadnych wątpliwości, to jednak nasi bliscy krewni. Potem spotkanie w sali miejscowej filharmonii – tak, Wejherowo ma filharmonię. Sporo ludzi, wiele kobiet, mało młodych. Występowałem z posłanką PO, więc dużo polityki, co jednak zamula umysł. Spotkanie organizował miejscowy KOD, potem był mój mały wieczór autorski. Pan
Kochaj albo rzuć
„Zimna wojna” wchodzi do kin od Nowej Zelandii po Alaskę. Jeżeli tam wiedzą coś o Polsce, to właśnie z takich filmów. Pytanie, co wiedzą Paweł Pawlikowski (rocznik 1957) to „chłopak z Mokotowa”, ale też emigrant – od 14. roku życia. Przy tym jeden z nielicznych reżyserów w skali świata o tak czytelnym charakterze pisma i laureat Oscara. Naprawdę więc nie musi się podlizywać żadnej publiczności, z polską włącznie. Jako wybitny artysta ma kredyt zaufania – jeżeli mówi o Polsce, to słuchają go z uwagą.
Od Lizbony do Luksemburga
Znawcy muzyki, a i ludzie obdarzeni po prostu dobrym gustem, na pewno będą oburzeni, ale – przyznaję się bez bicia – oglądałem ostatnio w telewizji piosenkarski konkurs Eurowizji. Kubę Wojewódzkiego proszę o przebaczenie – takie fanaberie zdarzają mi się od czasu, kiedy wygrała w nim ABBA, która jest do dzisiaj – tutaj znowu, błagając o wyrozumiałość, padam przed Kubą na kolana – jednym z moich ulubionych zespołów. Konkurs Eurowizji polega na tym, że z kilkudziesięciu krajów przyjeżdżają młodzi wykonawcy, odśpiewują przygotowany
My tylko żartowaliśmy
Wysoki Trybunale, nie wiem, dlaczego tu stoję, przecież ja tylko żartowałem. To, że akurat posłaliśmy prokuraturę do satyryka, to był też taki akt żartu, bo przecież my też się znamy na żartach, chociaż, jak wiadomo, z pewnych spraw się nie żartuje. Jak dzieciaki i młodzież mówią: „Co tu się odjaniepawla?”, no to już żarty się kończą, bo z największego Polaka – i najświętszego, co potwierdził bez żartów proces, nie, nie karny, tylko beatyfikacyjny i kanonizacyjny – nawet małych żartów nie ma. Poza tym jest tak,






