Tag "PRL"

Powrót na stronę główną
Kraj

Na czym polegał fenomen epoki Gierka?

Edward Gierek uruchomił gigantyczne pokłady ambicji i energii Polaków, powiedział głośno to, o czym po cichu myślały miliony Minęło ponad 40 lat od jego odejścia z funkcji, a pamięć dekady lat 70. wciąż jest żywa. Mimo że większość Polaków już tych czasów nie pamięta… Legenda jednak żyje. W roku 2004 „Gazeta Wyborcza” razem z Radiem Zet i TVN przeprowadziła sondaż, w którym pytano Polaków, kto był najlepszym przywódcą w historii Polski. Zwyciężył, i to zdecydowanie, Edward

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Jednak wyzwolenie

Wbrew Zachodowi po 1945 r. uzyskaliśmy nadspodziewanie wiele – granice zostały przesunięte nad Nysę Łużycką i Odrę 17 stycznia 1945 r. gruzy Warszawy – przed wrześniem 1939 r. ósmego miasta Europy, liczącego 1,3 mln mieszkańców – zostały zajęte przez wojska radzieckie, prawie bez walki, w czasie wielkiej ofensywy zimowej. Przyśpieszonej zresztą na prośbę prezydenta Roosevelta i premiera Churchilla. Obu przywódców przestraszyły na przełomie roku niemieckie postępy wojenne w Ardenach. Stąd front od Bałtyku po Karpaty ruszył

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj Wywiady

Dekada Gierka

Skojarzenia: mieszkanie, pierwszy samochód, kolorowy telewizor, pierwsza pralka automatyczna silnie wpływają na ocenę lat 70. Prof. dr hab. Piotr Tadeusz Kwiatkowski – socjolog, badacz pamięci zbiorowej, wykładowca Uniwersytetu SWPS Panie profesorze, co pana studenci wiedzą o Edwardzie Gierku i jego dekadzie? – Nie prowadziłem wśród nich badań na temat przeszłości, ale myślę, że dla większości dzisiejszych studentów okres PRL to dość dawna epoka i bardzo mało uwagi poświęcają problematyce tamtej dekady. A jeśli już

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Etykiety, puszki, perfumy

Nasze opakowania w PRL nie musiały niczego reklamować, dlatego grafika była tak niezwykła Katarzyna Jasiołek – dziennikarka, pisarka, znawczyni designu z okresu PRL. Autorka książek „Asteroid i półkotapczan. O polskim wzornictwie powojennym” oraz „Opakowania, czyli perfumowanie śledzia. O grafice, reklamie i handlu w PRL-u”. PRL-owskie opakowania to zaskakujący temat. Zazwyczaj bardziej myślimy o produkcie niż o tym, w czym jest przechowywany. Skąd pomysł na napisanie książki „Opakowania, czyli perfumowanie śledzia”? – Książka miała być początkowo

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Andrzej Romanowski Felietony

Chłopskie korzenie

Niedawna śmierć Józefa Tejchmy przeszła niemal niezauważenie. Nie pierwszy raz obserwuję przemilczanie zgonów wybitnych przedstawicieli dawnego ustroju. Przed siedmiu laty tylko dlatego, że byłem w Warszawie, trafiłem w stołecznym dzienniku na nekrolog Artura Starewicza. Ubiegłoroczną śmierć Edwarda Babiucha mało kto odnotował. Po zgonie Stanisława Kani coś tu i ówdzie napisano, ale ostrożnie, by zanadto nie pochwalić „komucha”. Właściwie tylko odejście Wojciecha Jaruzelskiego i Stanisława Kociołka spotkało się z rozgłosem. Ale to był jedynie upust nienawiści. Czarno-białe widzenie przeszłości

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Moje życie zaczęło się od czajnika

Lubomir Tomaszewski – twórca nowoczesnego designu Doskonale sztukę designu podsumował w jednej ze swoich książek poświęconych rozumieniu znaczenia słów prof. Jerzy Bralczyk: „Dizajn – Zaprojektowany specjalnie wygląd przedmiotów codziennego użytku: mebli, urządzeń itp.; także »samo projektowanie«; »wzornictwo«. Z angielskiego design. Ważne jest, jak co wygląda. Jeżeli dziś zwracamy uwagę na wygląd rzeczy, których używamy, wnętrza, w którym jesteśmy, mieszkamy czy pracujemy, to nie tylko po to, żeby zobaczyć w nim, co się nam podoba lub nie, ale też

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Zniknęło poczucie obciachu

Można mieć zasady i świat może być lepszy Fajnie być Polką? – Zawsze lubiłam Polaków, wydawało mi się, że jesteśmy na tyle indywidualistami i anarchistami, że taki Hitler nie byłby u nas możliwy. Że ta nasza mieszanka natychmiast by go odrzuciła. A teraz patrzę na to, co się dzieje na granicy… I sama się pytam: nikogo nie razi polewanie zmarzniętych ludzi wodą? Wypychanie ich na bagna? Ho, ho, zaraz skoczy na panią pół Polski. – Skoro są granice, to wiadomo, że po coś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Czyny chwalebne i haniebne

Poprawianie swojego samopoczucia przez to, że praprzodkowie zwyciężyli pod Wiedniem, jest śmieszne Żyjemy w czasach, w których oficjalna historia służy propagandzie rządzących i radykalnej prawicy. Jest instrumentem w walce już nie tylko z opozycją, ale i PRAWDĄ. Jednostronną narracją narzucaną w mediach, w szkołach, w podręcznikach. Takie działania muszą rodzić bunt. I pytanie: co dalej? Tygodnik „Przegląd” oraz miesięcznik „Kraków”, którym kieruje red. Witold Bereś, zainicjowały debatę „Polska po złych czasach”. Rozpoczynamy ją fundamentalnym pytaniem „Jakiej historii Polska potrzebuje?”. Pytaniem, w którym zawierają się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Pamięć, która dzieli

Wprowadzenie stanu wojennego było wyrazem odpowiedzialności za realnie istniejące państwo polskie Wydarzenia jesienią 1981 r. w Polsce są przedmiotem żywych sporów od 40 lat. W rocznicowych tekstach powtarzają się te same lub podobne rozbieżne opinie i oceny na temat stanu wojennego i roli gen. Jaruzelskiego. Najczęściej są to głosy moralistów, idealistycznych przeciwników politycznego realizmu, wspomnienia kombatanckich przeżyć i oceny według własnych kryteriów i wyobrażeń etycznych, swojego kanonu wartości – subiektywne zatem, każdy może oceniać,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Siedlecka na tropie… mieszkań

Czego to pisarz nie napisze o pisarzach, by dorobić do emerytury. Joanna Siedlecka w „Do Rzeczy” uparcie rozlicza się z literatami, którzy jej podpadli. Lista podpadniętych jest długa jak wąż boa. I aż dziw, jak się uchowała tak subtelna dama w tym patologicznym światku. Lekko nie miała. Przez 66 lat dusiła w sobie pretensje do Tadeusza Konwickiego, że w 1955 r. dostał mieszkanie na tyłach Nowego Światu. Nie tylko zresztą on. Siedlecka dogrzebała się do innych ówczesnych szczęściarzy. Oberwało się Kazimierzowi Koźniewskiemu, Grzegorzowi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.